fot. flickr.com

Zjednoczona Prawica: Min. A. Bodnar próbuje wpłynąć na sędziów i ich orzeczenia

Nowy minister sprawiedliwości próbuje wpłynąć na sędziów i ich orzeczenia za pomocą zwykłego rozporządzenia. To skandal i łamanie praworządności – mówią politycy Zjednoczonej Prawicy i wzywają Adama Bodnara do przestrzegania prawa i polskiej konstytucji.

Nowy minister sprawiedliwości skierował do uzgodnień międzyresortowych projekt zmian w regulaminie funkcjonowania sądów powszechnych. Adam Bodnar za pomocą zwykłego rozporządzenia chce odsunąć od orzekania sędziów wybranych przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa po 2018 roku, a których powołał prezydent Andrzej Duda. To próba ręcznego sterowania sądami – mówi były wiceminister sprawiedliwości, Sebastian Kaleta.

– To jest niespotykany atak na niezawisłość sędziowską. Pan Bodnar chce rozporządzeniem uchylić konstytucję, ustawy, wyroki Trybunału Konstytucyjnego i nakazywać sędziom, jak mają orzekać – wskazuje poseł Sebastian Kaleta.

Nowy szef resortu skierował też list do części sędziów, przekonując, że obowiązujące przepisy dotyczące Krajowej Rady Sądownictwa i sposobu powoływania nowych sędziów są sprzeczne z konstytucją. Forsuje tezę, że sędziowie wskazani przez Radę nie mogą być uznani za niezawisłych i bezstronnych. Statusu KRS w liście otwartym do nowego ministra broni szefowa Rady, sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.

„Mam nadzieję, że intencją pana ministra nie było zachęcanie do podważania orzeczeń wydanych przez sędziów powołanych przez prezydenta, co tylko mogłoby podważyć zaufanie obywateli do państwa i prawa przez niego stanowionego, wywoływać niepokój społeczny, chaos, anarchię i zagrażać bezpieczeństwu obrotu prawnego” – czytamy w liście sędzi Dagmary Pawełczyk-Woickiej.

Nowy minister za pomocą rozporządzenia chce zmusić sędziów, aby w pierwszej kolejności stosowali prawo unijne i międzynarodowe, a nie polskie przepisy. Swoje działania resort sprawiedliwości tłumaczy w komunikacie.

„Zmiana rozporządzenia (…) jest pierwszym elementem przywracania standardów w polskim sądownictwie” – oświadcza Ministerstwo Sprawiedliwości.

Proponowane zmiany komentuje prof. Genowefa Grabowska z Uniwersytetu Śląskiego.

„Zasady pierwszeństwa prawa Unii Europejskiej nie udało się wprowadzić do unijnych traktatów, a ministrowi sprawiedliwości wystarcza do tego rozporządzenie! A że przy okazji zmienia nim konstytucyjną hierarchię źródeł prawa, to pewnie tylko wypadek przy pracy” – wskazuje na platformie X prof. Genowefa Grabowska.

https://twitter.com/GGenowefa/status/1735832056796418302

Projekt rozporządzenia negatywnie ocenia dr Bartosz Lewandowski, członek Kolegium Suwerenności, jakie powstało z inicjatywy Instytutu Ordo Iuris.

„Minister sprawiedliwości – Prokurator Generalny (organ władzy wykonawczej) wprowadza w drodze rozporządzenia obowiązek wobec sędziów (władza sądownicza) uwzględniania konkretnych treści w uzasadnieniach sądów i pozaustawowo stara się regulować przydziały spraw w sądach” – zaznacza dr Bartosz Lewandowski na platformie X.

Sposób działania, jaki został przyjęty przez nowego ministra, to próba ominięcia prezydenta. To otoczenie Andrzeja Dudy przygotowało obecnie obowiązujące regulacje, a próba ich zmiany mogłaby spotkać się z wetem.

TV Trwam News

drukuj