PAP/Piotr Matusewicz

Pytanie o wiarygodność obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej

Koalicja Obywatelska idzie do wyborów m.in. z pakietem nowych programów społecznych. Pada pytanie: Czy składane obietnice są wiarygodne?

Jak wyglądały programy społeczne za czasów rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego?

– Zamiast 500 plus my dawaliśmy rybę… Wędkę, a nie rybę – mówiła Ewa Kopacz, była premier.

– Chyba ta wędka była bez żyłki, kołowrotka i bez spławika – odpowiedział Mateusz Morawiecki, premier RP.

Premier Mateusz Morawiecki przytoczył też kilka danych z czasów PO-PSL.

– Była to praca często za 5 zł, 5,5 czy nawet 4,6 zł za godzinę – przypomniał szef rządu.

Wówczas było 2 mln 300 tysięcy osób bez pracy.

– W czasach Platformy Obywatelskiej niestety bezrobocie sięgnęło 14,4 procent – dodał premier Mateusz Morawiecki.

Należy wspomnieć, że było również dość widoczne ubóstwo wśród dzieci.

– Udało nam się ograniczyć ubóstwo u dzieci z poziomu ok. 30 proc z czasów Platformy Obywatelskiej do poziomu ok. 4 procent – zaznaczył Mateusz Morawiecki.

Obecnie Koalicja Obywatelska idzie do wyborów m.in. z pakietem nowych programów społecznych. „Babciowe”, kredyt hipoteczny zero procent i dopłata do wynajmu mieszkania – to trzy postulaty socjalne Koalicji Obywatelskiej.

– Mieszkanie jest prawem, a nie towarem – podkreślił Donald Tusk przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Lider PO nie przedstawił dotychczas szczegółów proponowanych rozwiązań. Pytamy więc o nie posłów Koalicji Obywatelskiej. Słyszymy, że kredyt zero procent zastąpi obecny – dwuprocentowy. 600 złotych do wynajmu mieszkania będzie, ale jeszcze nie wiadomo, dla kogo.

– Na pewno będą jakieś warunki dotyczące stanu posiadania i możliwości finansowych – powiedziała Katarzyna Lubnauer, poseł KO.   

– Tak samo, jak zostaną ustalone szczegóły programu kredyt zero procent – dodała polityk.

Tzw. babciowe, czyli 1500 zł dla kobiety, która wraca do pracy po urlopie macierzyńskim, ma być wypłacane bez względu na pobieranie świadczenia 800 plus. Pada pytanie o finanse państwa: Czy polski budżet stać na aż tak rozbudowane programy społeczne?

– W obecnej sytuacji i przy kryzysie ekonomicznym (wysokiej inflacji)  kolejne świadczenia socjalne wydają się dość ryzykowne – ocenił dr Mariusz Sokołek, ekonomista.

Pada także pytanie o wiarygodność Koalicji Obywatelskiej.

– Co mogą dzisiaj zaproponować Polakom? Jedynie agresję i język nienawiści – powiedziała Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej.

Posłowie Koalicji Obywatelskiej wielokrotnie krytykowali rząd Prawa i Sprawiedliwości za wdrażanie programów społecznych.

– Królami życia są ci, którzy chleją, biją swoje dzieci, biją kobiety i pracą się nie zhańbili od wielu, wielu lat – tak Donald Tusk mówił w maju o polskich rodzinach.

Opozycja przekonywała, że programy społeczne to rozdawnictwo, które napędza inflację. W ubiegłym roku Tomasz Lenz, poseł Platformy Obywatelskiej, mówił na antenie TVP Info o potrzebie zawieszenia 13. i 14. emerytury.

– Biegną do sklepu, wydają te pieniądze i znowu nakręcają inflację – mówił Tomasz Lenz.

Donald Tusk zabrał głos, dopiero gdy słowa Tomasza Lenza wywołały oburzenie  wyborców.

– Skoro poseł Tomasz Lenz tego nie akceptuje albo nie rozumie, to nie będzie się już wypowiadał w mediach w imieniu Platformy i w przyszłej kadencji nie będzie reprezentował Platformy w Sejmie – zaznaczył Donald Tusk.

I rzeczywiście w Sejmie nie będzie Tomasza Lenza, ale będzie on startował do Senatu.

– To tak naprawdę jest szczyt hipokryzji i kuglarstwa, które jest uprawiane przez Platformę Obywatelską – wskazała min. Marlena Maląg.

Poseł Tomasz Lenz startuje z rekomendacji Platformy Obywatelskiej, ale w ramach paktu senackiego . Oznacza to, że jego kandydaturę popierają także pozostałe ugrupowania opozycyjne.

TV Trwam News

drukuj