Polska na bieżąco monitoruje sytuację na Odrze
Po tym, jak zaobserwowano śnięte ryby po czeskiej stronie Odry, Polska na bieżąco monitoruje sytuację – przekazał rzecznik rządu, Piotr Müller. Czeska strona poinformowała, że sytuacja w rzece uspokaja się.
O wyłowieniu ponad tony śniętych ryb z Odry poinformował w czwartek wojewoda śląski, Jarosław Wieczorek. Wcześniej minister klimatu i środowiska, Anna Moskwa, mówiła, że zjawisko ginięcia ryb ma miejsce po czeskiej stronie rzeki. Od razu poinformowano stronę czeską.
„Na bieżąco na każdym odcinku monitorujemy Odrę, również inne rzeki w Polsce staramy się na bieżąco monitorować, aby takie sytuacje się nie zdarzały” – powiedział Piotr Müller, rzecznik rządu
Strona czeska podała, że sytuacja na Odrze uspokaja się. Zapewniła, że nie doszło też do masowego ginięcia.
Obecnie śnięte ryby są wyławiane dzięki zaporze ustawionej przez strażaków – wskazał rzecznik dorzecza Odry, państwowego przedsiębiorstwa odpowiadającego za gospodarkę wodną.
„Zainstalowano barierę zatrzymującą i pozwalającą na wyławianie martwych ryb. Szacuje się, że jest ich około 2 proc. całkowitej populacji ryb w Odrze. Nie było więc ich masowego ginięcia. To były setki ryb, które zostały usunięte” – poinformowała Szarka Vlczkova, rzecznik dorzecza Odry.
Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną śnięcia ryb po czeskiej stronie Odry. Prawdopodobnie brak tlenu. Pobrano próbki, które zostaną zbadane w laboratorium. Wyniki mają być znane za dwa, trzy dni.
TV Trwam News



