PAP/EPA

Francja w płomieniach. Zamieszki na ulicach po zastrzeleniu przez policjanta 17-latka

Francja ponownie w płomieniach. Na ulicach wielu francuskich miast trwają zamieszki po zastrzeleniu nastolatka z dzielnicy zamieszkałej przez imigrantów. Do tłumienia rozruchów wysłano 40 tys. policjantów i żandarmów. 

Kolejna niespokojna noc na przedmieściach Paryża. Od wtorku w Nanterre trwają zamieszki. Podpalane są samochody, szkoły, biblioteki. W płomieniach stanął budynek merostwa.

Policja aresztowała dotąd 150 wandali. Zamieszki wywołało zastrzelenie przez policjanta 17-latka pochodzącego z dzielnicy zamieszkałej głównie przez imigrantów. Policja zatrzymała do kontroli chłopaka kierującego sportowym autem.

Jak widać na filmie interwencja funkcjonariuszy była dość brutalna.

https://twitter.com/kamilabderrahmn/status/1674149439873712132?s=20

Do nastolatka mierzono z ostrej broni. W pewnym momencie auto chłopaka odjechało. Urządzono za nim pościg, w trakcie którego padł śmiertelny strzał.   Zdaniem prokuratury  pędzący samochód stanowił  poważne zagrożenie dla ludzi.  Policjant, który oddał strzał przebywa w areszcie.

– Na podstawie zebranych przez nas dowodów sąd uznaje, że nie zostały spełnione prawne przesłanki do użycia broni.  Na podstawie elementów i dla prawidłowego przebiegu śledztwa sąd nakazał tymczasowe aresztowanie policjanta, który strzelał – poinformował Pascal Prache, prokurator Nanterre.

W związku ze śmiercią nastolatka zamieszki wybuchły także na ulicach Lille, Tuluzy, Dijon, Lyonu.

Szef MSW Francji ogłosił mobilizację 40 tys. policjantów i żandarmów w całym kraju do tłumienia rozruchów. Specjalną naradę zwołał prezydent Emmanuel Macron.

– Ostatnie godziny upłynęły pod znakiem brutalnych scen przeciwko posterunkom policji, ale także szkołom i urzędom miejskim, a w zasadzie przeciwko instytucjom republiki. Jest to absolutnie nieuzasadnione – mówił prezydent Francji.

https://twitter.com/AndyKerbrat/status/1674431298470043649?s=20

TV Trwam News

drukuj