Premier Grecji: Turcja może tylko zyskać na zbliżeniu z Grecją, Europą i Zachodem
Grecki premier Kyriakos Micotakis powiedział w niedzielę, w dzień wyborów prezydenckich i parlamentarnych w Turcji, że kraj ten „może tylko zyskać na zbliżeniu z Grecją, Europą i Zachodem”. Ateny obserwują bacznie to głosowanie ze względu na poważne napięcia w relacjach z Ankarą – podaje AFP.
Premier, który wypowiadał się w wywiadzie dla dziennika „Kathimerini”, podkreślił, że Grecy są „otwarci na dialog” z Turcją, aby stworzyć konstruktywną współpracę handlową, kulturalną i dotyczącą ochrony środowiska.
„Aby nasze relacje naprawdę uległy poprawie, konieczne jest, by Turcja zaakceptowała rozwiązanie naszej różnicy zdań w oparciu o prawo międzynarodowe i prawo morskie” – dodał Micotakis.
Kandydat opozycji w tureckich wyborach, Kemal Kilicdaroglu, zapewnił, również w wypowiedzi dla „Kathimerini”, że pragnie, aby „Morze Egejskie stało się strefą pokoju”, a relacje a Grecją „rozwijały się w sposób przyjazny”.
Turcja i Grecja od lat nie zgadzają się w sprawie terytoriów morskich, praw do surowców, zasięgu przestrzeni powietrznej i statusu niektórych wysp na Morzu Egejskim, a spór ten nasilił się zdecydowanie w ostatnich latach. Ankara zarzuca Atenom, że usiłują pozbawić ją zysków z eksploatacji złóż naftowych i gazowych pod wodami terytorialnymi Grecji i Cypru, gdzie – zdaniem Turcji – granice nie powinny uwzględniać greckich wysp, a jedynie stały ląd.
W grudniu ubiegłego prezydent Recep Tayyip Erdogan powiedział, że wyprodukowana przez Turcję rakieta balistyczna krótkiego zasięgu Tajfun jest w stanie uderzyć w Ateny. Oskarżył Grecję o dozbrajanie greckich wysp i ostrzegł, że „Turcja nie będzie biernym obserwatorem. Musi coś zrobić” w tej sprawie. Oskarżył też Ateny o „okupowanie” wysp na Morzu Egejskim, zaś jego minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu zagroził Grecji inwazją.
PAP



