Kolejne miasta chcą wprowadzić „strefy czystego transportu”

Kolejne polskie miasta chcą wprowadzić „strefy czystego transportu”. Dla właścicieli starszych aut może to oznaczać problemy. Po Warszawie i Krakowie kolejną aglomeracją z restrykcjami dla samochodów spalinowych ma być Wrocław. Wiosną mają tam ruszyć konsultacje społeczne, a w przyszłym roku władze chcą przyjąć przepisy umożliwiające wprowadzenie takiej strefy.

Nad podobnymi rozwiązaniami mają też pracować inne miasta, chodzi m.in. o Katowice, Gliwice, Toruń oraz Trójmiasto.

Część ekspertów uważa, że zachęci to Polaków do przesiadki na „bardziej ekologiczne auta”, inni wskazują, że przepisy mogą być dyskryminujące.

Wiceszef sejmowej komisji infrastruktury, Jerzy Polaczek, podkreśla, że decyzje należą do lokalnych władz, a szersza dyskusja wymaga analizy.

– Przede wszystkim jest to do końca kompetencja samorządów terytorialnych, w takim zakresie, w jakim formułowane są postulaty. Jeśli wprowadzić dyskusję w skali systemowej, to jest tutaj potrzebna analiza prawna oraz merytoryczna dyskusja na forum parlamentarnym. W polskich warunkach jest to dyskusja, która wywołuje ogromne napięcia – powiedział polityk.

Jako pierwsi na wprowadzenie „strefy czystego transportu” w całym mieście zdecydowali się radni Krakowa.

Władze Warszawy chcą objąć restrykcjami centrum. W obu przypadkach przepisy mają wejść w życie od lipca 2024 roku.

RIRM

drukuj