Niemiecki oficer przekazywał Rosji wrażliwe informacje
Oficer niemieckiego wywiadu miał szpiegować na rzecz Rosji. Mężczyzna posiadał dostęp m.in. do tajnych informacji dotyczących wojny na Ukrainie. Śledczy próbują teraz ustalić, czy przekazał jakieś wiadomości do Moskwy. O sprawie poinformował dziennik „Wall Street Journal”.
Carsten L. został już zatrzymany i postawiono mu zarzut szpiegostwa. Miał on dostęp nie tylko do wysoce wrażliwych informacji nt. wojny na Ukrainie, ale i wiedzę na temat sposobów ich pozyskania przez USA oraz ich sojuszników.
Procesowi rozmieszczania rosyjskiej agentury na Zachodzie od lat przygląda się dr Leszek Pietrzak. Nie zdziwiło go ujawnienie agenta w strukturach niemieckich służb. Ekspert ds. bezpieczeństwa podkreślił, że szpiegów w kluczowych niemieckich ministerstwach i instytucjach jest znacznie więcej.
– Tą drogą Rosjanie pozyskują wiele ważnych informacji, np. mówiących o działaniach Niemiec wobec Ukrainy w aspekcie pomocy. Moskwa pracowała na to przez wiele lat. Berlin prowadził bezmyślną politykę handlowania z Rosjanami, co pomogło w uplasowaniu kremlowskiej agentury w różnych instytucjach – powiedział dr Leszek Pietrzak.
Ekspert ds. bezpieczeństwa dodał, że rosyjska agentura z pewnością jest też obecna m.in. we Francji, Belgii i innych krajach zachodnich.
Według „Wall Street Journal” Federalna Służba Wywiadu Niemiec już wcześniej otrzymała informacje o działalności potencjalnego „kreta” w swoim gronie. Dziennik jednocześnie ujawnił, że w 2020 r. nieznani sprawcy wtargnęli do domów kilku oficerów CIA, co – jak się podejrzewa – było próbą zastraszenia ich przez Rosję.
RIRM



