Kanclerz O. Scholz zadowolony z decyzji Kanady ws. odesłania turbiny do Nord Stream 1
Po tygodniach nacisków ze strony rządu Niemiec Kanada zgodziła się na odesłanie serwisowanej turbiny do rosyjskiego gazociągu Nord Stream 1. Olaf Scholz, szef rządu w Berlinie, wyraził z tego powodu zadowolenie oraz nadzieję na „niezakłócone, tanie dostawy gazu na nadchodzącą jesień i zimę” – informuje portal dziennika „Welt”.
Zgoda Kanady, aby odesłać Rosji za pośrednictwem Niemiec – mimo obowiązujących sankcji – turbinę do Nord Stream 1 została przyjęta przez rząd niemiecki „z ulgą”.
„Cieszymy się z decyzji naszych kanadyjskich przyjaciół i sojuszników” – skomentował kanclerz Olaf Scholz.
Jak przypomina „Welt”, rząd w Ottawie zapowiedział, że zrobi wyjątek od sankcji wobec Rosji i odeśle serwisowaną w Kanadzie turbinę z powrotem do Niemiec. Tłem dla negocjacji między rządami Niemiec a Kanady było tłumaczenie strony rosyjskiej, że zmniejszanie dostaw gazu rurociągiem Nord Stream 1 jest spowodowane między innymi pozostającą w konserwacji turbiną.
„Kanadyjski rząd wahał się, ponieważ dostawa serwisowanej turbiny do rosyjskiego koncernu energetycznego Gazprom naruszyłaby przepisy dotyczące sankcji” – podkreśla „Welt”.
Nord Stream 1 pozostaje najważniejszym źródłem dostaw rosyjskiego gazu ziemnego do Niemiec.
„Bez tych dostaw niemiecka gospodarka miałaby poważne problemy, powstałoby też ryzyko, że Niemcy nie będą w stanie ogrzewać swoich mieszkań zimą. (…) Rząd federalny obawia się, że do jesieni nie udałoby się zapełnić magazynów gazu na tyle, aby umożliwić firmom, które wykorzystują gaz do produkcji, przetrwanie zimy” – dodaje „Welt”.
Prace konserwacyjne przy Nord Stream 1, które rozpoczynają się w najbliższy poniedziałek, mają potrwać 10 dni. Niemcy obawiają się jednak, że prace serwisowe mogą stać się pretekstem do dalszego zmniejszenia przez Rosję dostaw gazu lub całkowitego ich wstrzymania.
PAP



