Pacjenci przyszli do Arłukowicza
Pacjenci domagają się od Bartosza Arłukowicza przemyślanych decyzji w sprawie refundacji leków i konsultacji ze stroną społeczną. Wczoraj manifestowali przed budynkiem resortu.
Do protestu zorganizowanego przez akcję społeczną 1czerwca.pl dołączyło ponad 30 organizacji skupiających pacjentów, m.in. Fundacja Gajusz, Trzymajmy się Razem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Młodych z Zapalnymi Chorobami Tkanki Łącznej. Manifestowali też rodzice chorych dzieci, których nie stać na terapię po podpisaniu przez Arłukowicza nowej listy leków refundowanych. – Jako ojcu Ministerstwo Zdrowia uświadomiło mi, że działania urzędników mogą na równi z decyzjami lekarza prowadzić do pogorszenia stanu zdrowia mojego dziecka. Tak się stało w styczniu, kiedy część leków została pozbawiona refundacji. Znam osobiście rodziców, których nie było stać na wykupienie medykamentów, ponieważ jeszcze w grudniu kosztowały one 3 zł, a w styczniu już 460 złotych. Moim obowiązkiem jako rodzica było pomyśleć, w jaki sposób mogę zaprotestować wobec takiej sytuacji – tłumaczy w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Piotr Piotrowski, ojciec Michała i organizator akcji społecznej 1czerwca.pl.
Wskazuje, że protest świadomie został zorganizowany w Dniu Dziecka. – Rozumiemy potrzebę zmian, ale muszą być one konsultowane z tymi, których one dotyczą – zaznacza Piotrowski.
Protestujący złożyli w resorcie petycję. „Nie możemy pogodzić się z faktem, że w coraz większym stopniu o naszym leczeniu decydują nie lekarze i aktualna wiedza medyczna, ale urzędnicy. Podejmowane przez Ministerstwo Zdrowia decyzje sprawiają wrażenie niekompetentnego działania metodą prób i błędów. Resort, którym Pan kieruje, stał się instytucją postrzeganą przez nas jako bezduszna machina biurokratyczna, która nad dobro pacjenta-obywatela stawia jako priorytet własny budżet i tworzenie barier, które uniemożliwiają swobodny dostęp do leczenia” – napisali. Postulują m.in. przywrócenie decydującej roli lekarza w terapii, z pełnym zrozumieniem dla mądrych, uzasadnionych i odpowiedzialnych regulacji systemowych.
– Porozmawialiśmy o najważniejszych problemach służby zdrowia, także zmianach w NFZ i zmianach systemowych, które są przed nami – powiedział po spotkaniu z pikietującymi Bartosz Arłukowicz.
Jacek Dytkowski
