PAP/EPA

Szef dyplomacji UE: Nie ma bezpieczeństwa w Europie bez bezpieczeństwa Ukrainy

Nie ma bezpieczeństwa w Europie bez bezpieczeństwa Ukrainy – oświadczył Josep Borrell, szef unijnej dyplomacji, który udał się dziś na linię rozgraniczenia w ogarniętym konfliktem Donbasie.

„Nie ma bezpieczeństwa w Europie bez bezpieczeństwa Ukrainy. Oczywiste jest, że wszelkie dyskusje o europejskim bezpieczeństwie powinny obejmować UE i Ukrainę. Wszelkie dyskusje o Ukrainie powinny obejmować Ukrainę przede wszystkim” – powiedział Josep Borrell, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

Podczas briefingu w obwodzie ługańskim przedstawiciel UE oznajmił, że konflikt na granicach Ukrainy jest na progu pogłębienia się. Rośnie napięcie wobec europejskiego bezpieczeństwa w ogóle – dodał.

„Rosja gromadzi wojska i uzbrojenie w bardzo nietypowy sposób wokół granicy Ukrainy. I ten proces zadział się bardzo szybko” – zaznaczył.

Josep Borrell przekazał, że jego wizyta na Ukrainie jest potwierdzeniem pełnego poparcia UE dla niezależności, suwerenności i integralności terytorialnej tego kraju. To także potwierdzenie, że Bruksela jest gotowa, by współpracować z Kijowem na rzecz deeskalacji konfliktu – relacjonuje Ukrinform. Zaznaczył, że UE chce obniżenia napięć i poszukiwania rozwiązania poprzez negocjacje, a równolegle prezentuje twarde stanowisko i ma zdecydowane zobowiązania dotyczące tego, że jakakolwiek agresja militarna wobec Ukrainy będzie mieć dla Rosji poważne skutki i wysoką cenę – dodał Josep Borrell, który ma przebywać na Ukrainie do jutra.

Dmytro Kułeba, szef MSZ Ukrainy, który udał się do Donbasu wraz z Josepem Borrellem, oznajmił, że Rosja nie ma prawa dzielić Europy na strefy wpływów, określać, w jaki sposób i w którym kierunku ma rozszerzać się UE, ani decydować o charakterze stosunków między Kijowem i Brukselą.

Wskazał, że zadaniem Ukrainy i UE jest sprzyjanie za pomocą środków dyplomatycznych temu, aby Rosja zmniejszyła napięcie i zrezygnowała z agresywnych zamiarów. Zaznaczył, że jednym z narzędzi odstraszania Rosji są przygotowywane „bolesne sankcje”.

Dmytro Kułeba zauważył, że Josep Borrell to pierwszy od 2014 r. Wysoki przedstawiciel Unii Europejskiej ds. Zagranicznych, który odwiedził Donbas.

Konflikt zbrojny w Donbasie wybuchł po zwycięstwie prozachodniej rewolucji w Kijowie, która doprowadziła do obalenia na początku 2014 r. ówczesnego prorosyjskiego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. Wiosną tamtego roku wspierani przez Rosję rebelianci proklamowali w Donbasie dwie samozwańcze republiki ludowe.

Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka szacuje, że w związku z konfliktem w Donbasie zginęło dotąd 13,2-13,4 tys. osób. Według władz w Kijowie w wyniku konfliktu zginęło ok. 14 tys. ludzi.

 

PAP

drukuj