Konflikt interesu w Platformie
Z wnioskiem o zwołanie w trybie pilnym zarządu regionu podlaskiego
Platformy Obywatelskiej zwrócił się do partyjnych kolegów Jarosław Dworzański,
marszałek województwa. Temat: sytuacja konfliktu interesu lokalnego polityka PO
Cezarego Cieślukowskiego
Cezary Cieślukowski jest radnym i członkiem zarządu województwa
podlaskiego, a jednocześnie prezesem podległej podlaskiemu urzędowi
marszałkowskiemu Lokalnej Grupy Rybackiej. Tak więc radny Platformy jest
równocześnie wysokim urzędnikiem Podlaskiego Urzędu Marszałkowskiego i prezesem
organizacji, której wydatki i pozyskiwane środki kontroluje ten urząd. Kiedy
sprawę, wyraźnego w tym przypadku, konfliktu interesu jakiś czas temu nagłośniły
media, marszałek województwa Jarosław Dworzański z PO zwrócił się do Cezarego
Cieślukowskiego, aby ten zrezygnował z pełnienia którejś z dwóch funkcji.
Cieślukowski obiecał na piśmie partyjnemu koledze, że do końca kwietnia
zrezygnuje z kierowania Lokalną Grupą Rybacką w Suwałkach. Podczas walnego
zgromadzenia LGR, które odbyło się pod koniec kwietnia, złożył wprawdzie
rezygnację, ale w czasie przemowy dał z siebie wszystko, by przekonać
uczestników walnego, żeby rezygnacji nie przyjęli. I tak się właśnie stało.
Fakt, że dobiega połowa maja, a Cezary Cieślukowski nadal jest szefem LGR,
pierwsi zauważyli dziennikarze. Dopiero wówczas, widząc, że afera staje się
głośna i kładzie się cieniem na lokalnych strukturach PO, zareagował marszałek
województwa podlaskiego. I skierował wniosek o zwołanie w trybie pilnym zarządu
regionu podlaskiego Platformy Obywatelskiej. Jarosław Dworzański spodziewa się,
że zarząd wycofa rekomendację daną swego czasu Cieślukowskiemu przez PO do
zasiadania w zarządzie województwa. Potem, jak twierdzi, ma zamiar doprowadzić
do usunięcia go z zarządu województwa.
Do tej pory Lokalnej Grupie Rybackiej udało się pozyskać sporo – bo więcej
niż 50 mln zł funduszy unijnych. Sprawą łączenia dwóch stanowisk przez
Cieślukowskiego zainteresowało się nawet CBA. Zwróciło się o ocenę sytuacji do
ministerstwa rolnictwa, które trzyma pieczę nad realizacją unijnego programu
związanego z finansowaniem rozwoju rybactwa. Na podstawie odpowiedzi z resortu
CBA stwierdziło jednak, że w tym przypadku prawo nie jest łamane. Choć samo
ministerstwo przyznaje w piśmie, że przepisy aktów wspólnotowych nie odnoszą się
do kwestii łączenia funkcji, trudno na ich podstawie tę kwestię rozsądzić. Sam
polityk Platformy konfliktu interesu, który wynika z piastowania przez niego
ważnych funkcji – jednocześnie w urzędzie kontrolującym i organizacji
kontrolowanej – nie widzi. Zadbał również o to, aby nie doszło do złamania
prawa. Prawo stanowi bowiem, że członek zarządu województwa nie może prowadzić
działalności gospodarczej. Kiedy więc Cieślukowski został członkiem zarządu
województwa, ze statutu Lokalnej Grupy Rybackiej wykreślono możliwość
prowadzenia działalności gospodarczej, co prawnie pozwala mu pełnić obie
funkcje.
Adam Białous
Białystok
