fot. PAP/EPA

W Strasburgu europosłowie zajmują się problemem łączenia pozyskiwania unijnych środków z tzw. praworządnością

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu trwa sesja plenarna. Jest to ostatnie posiedzenie przed tzw. przerwą wakacyjną. Za politykami już pierwsze głosowania i debaty. Po raz kolejny europosłowie zajęli się problemem łączenia pozyskiwania unijnych środków z tzw. praworządnością.

W Parlamencie Europejskim podczas dyskusji nad sprawą opracowania wytycznych dotyczących stosowania ogólnego systemu warunkowości w aspekcie unijnego budżetu padło wiele słów, ale dalej nie widać konsensusu wśród europosłów. Wielu z nich nie chce czekać na decyzję Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości odnośnie do legalności traktatowej rozporządzenia regulującego tzw. praworządność.

Wytyczne Komisji Europejskiej nie mogą rozszerzać tekstu rozporządzenia, mają tylko wyjaśnić, w jaki sposób stosować to rozporządzenie – mówił dziś w Strasburgu komisarz ds. budżetu, Johannes Hahn.

Komisja Europejska, jeżeli weźmie pod uwagę niektóre tezy stawiane przez zwolenników stosowania już teraz zasad określających tzw. praworządność, będzie musiała wykazać ryzyko dla unijnego budżetu w postaci konkretnego dowodu. To nie będzie proste, jeżeli dany kraj członkowski będzie trzymał się unijnej zasady: „Wykorzystuj środki unijne zgodnie z przeznaczeniem, albo będziesz je musiał oddać z powrotem do unijnej kasy”.

Jak na razie sygnatariusze powstałego w Parlamencie Europejskim raportu o wytycznych ubolewają, że Komisja postanowiła je opracować. Podkreślają też, że tekst rozporządzenia jest jasny i nie wymaga żadnej dodatkowej interpretacji w celu jego stosowania. Innego zdania są np. polscy europosłowie z frakcji EKR. [czytaj więcej] 

Dawid Nahajowski, Strasburg/RIRM

drukuj