Rolnicy będą protestować w Warszawie przeciwko tzw. Piątce dla zwierząt. Chcą spotkać się z prezydentem A. Dudą
W środę w centrum Warszawy kolejny protest rolników. Organizowana przez związki rolnicze manifestacja to wyraz sprzeciwu wobec tzw. Piątki dla zwierząt, którą forsuje Prawo i Sprawiedliwość. Działacze liczą na spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą.
Tzw. Piątką dla zwierząt zajmują się senatorowie w komisjach. Kontrowersyjna ustawa m.in. likwiduje przemysł futrzarski oraz znacząco ogranicza eksport mięsa z uboju rytualnego na eksport. W najbliższą środę przeciwko nowym przepisom na placu Trzech Krzyży będą protestowali rolnicy. Gospodarze mobilizują się w internecie.
https://www.facebook.com/projektAGROunia/videos/718338588719757
Protest ma być także wyrazem solidarności z ministrem rolnictwa Janem Krzysztofem Ardanowskim, który sprzeciwił się tzw. Piątce dla zwierząt, którą forsuje jego partia. Minister pytany dziś o tę sprawę stwierdził, że nie ma nic sobie do zarzucenia.
– Mogę odpowiedzieć łacińską maksymą: Feci, quod potui, faciant meliora potentes – zaznacza Jan Krzysztof Ardanowski.
To powiedzenie oznacza: „Zrobiłem, co mogłem, kto potrafi, niech zrobi lepiej”. Wszystko wskazuje na to, że ministra czeka dymisja. W środę rolnicy przejdą pod Sejm, następie pod pałac prezydencki – mówi hodowca norek Szczepan Wójcik.
– Przybędziemy bardzo pokojowo, ale to jednak od rządzących będzie zależało, czy kolejne protesty będą protestami pokojowymi. Na tę chwilę chcemy prosić pana prezydenta o spotkanie i o to, żeby nas wysłuchał, o to, żeby stanął po stronie rolników – tłumaczy Szczepan Wójcik.
Wniosek o spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą został już przekazany do Kancelarii Prezydenta – mówi szef OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych Sławomir Izdebski.
– Rozmawiałem z panią Haliną Szymańską. Wniosek poszedł mailem i otrzymałem informację, że jak do tej pory prezydent nikomu nie odmówił, jeżeli chodzi o ten ostatni czas. Nic nie wskazuje na to, żeby odmówił – zaznacza Sławomir Izdebski.
Rolników wspierają Ludowcy z całą Koalicją Polską. Apelują do prezydenta o weto.
– Tak, popieramy rolników, będziemy ze wszystkich sił też bronili ich interesów w Senacie – zapewnia Miłosz Motyka, rzecznik PSL.
Konfederacja powtarza, że tzw. Piątka dla zwierząt to tak naprawdę zdrada polskiej wsi.
– Jeżeli to powróci, to wszyscy aktorzy obecnej większości rządzącej będą odpowiadali za upadek polskich gospodarstw, za zubożenie polskich rolników – podkreśla poseł Konfederacji Krzysztof Bosak.
Według wstępnego harmonogramu prac Senatu, Izba ma zająć się kontrowrsyjnym projektem już jutro. Informację tę dementuje senator PiS Jan Maria Jackowski.
– Na jutrzejszym posiedzeniu Senatu nie będzie ten projekt rozpatrywany przez Izbę – najwcześniej jest to planowane na 9 października – informuje Jan Maria Jackowski.
W sprawie tzw. Piątki dla zwierząt pojawia się cały szereg wątpliwości i zastrzeżeń. Jak wynika z medialnych doniesień, nie posiada także notyfikacji Komisji Europejskiej, czyli nie było konsultowana z Brukselą – mówi prawnik dr Grzegorz Skrobotowicz.
– Zgodnie z przepisami, ustawodawca ma obowiązek wstrzymać się do wprowadzenia, czyli podpisania i wdrożenia w życie określonych przepisów, jeżeli UE wymaga wcześniejszej notyfikacji tychże przepisów właśnie z KE – wskazuje dr Grzegorz Skrobotowicz.
To wszystko przedłuża prace nad projektem. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki ogłosił, że będzie rekomendował, aby 13 października odbyło się dodatkowe posiedzenie Senatu.
– Będę rekomendował Konwentowi Seniorów, żeby zwołać specjalne posiedzenie poświęcone tylko i wyłącznie tej ustawie, która wzbudza gigantyczne kontrowersje – mówi Tomasz Grodzki.
Rolnicy zapowiadają, że jeśli ich protest nie przyniesie efektu, to wzmocnią swoje działania. Niewykluczone są m.in. marsze gwiaździste traktorów na Warszawę, blokady głównych dróg w całym kraju, a także zielone miasteczko.
TV Trwam News



