fot. flickr

Hodowcy zwierząt futerkowych z niepokojem patrzą w przyszłość

Hodowcy zwierząt futerkowych z niepokojem patrzą w przyszłość. W Sejmie jest już projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Tzw. piątka dla zwierząt zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra. To już kolejna próba zamknięcia tego sektora rolnego. Hodowcy boją się o jutro, zwłaszcza, gdy mają zaciągnięte wielomilionowe kredyty na prowadzenie gospodarstw.

Mateusz Klecha prowadzi hodowlę norek wraz z trojgiem rodzeństwa. Zatrudnia też jednego pracownika. To ich jedyne źródło dochodu.

– Dla nas zamknięcie tej branży to jest utrata dla 4 rodzin – plus jednej osoby zatrudnionej – miejsc pracy. Jeżeli nas zamkną, a popyt na skórki jest, to zostanie hodowla przeniesiona w rejony, gdzie nie ma żadnych certyfikatów, nie ma żadnej kontroli weterynaryjnej – powiedział Mateusz Klecha.

Warto zauważyć, że fermy norek są odbiorcą odpadów poubojowych z zakładów mięsnych oraz rybnych. Zamknięcie hodowli spowoduje, że resztki zwierzęce będą musiały być poddane utylizacji. Za ten sektor odpowiadają w naszym kraju zagraniczne firmy.

Odczuje to zapewne także każdy z nas, ponieważ można oczekiwać, że wzrosną także ceny mięsa w sklepach.

RIRM

drukuj