Wypowiedź posła Witolda Tomczaka podczas spotkania patriotycznegow Kaliszu
Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele !
Razem z Panią Poseł Urszulą Krupą gorąco dziękujemy Wam za niespotykane, pełne troski o Naszą Ojczyznę zaangażowanie w akcję zbierania podpisów poparcia pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego.
Dzięki sprzeciwowi Narodu Irlandzkiego udało się oddalić, oby na zawsze, wprowadzenie w życie Traktatu Lizbońskiego. Według planów unijnych przywódców miał on obowiązywać już od 01.01.2009 r.
Państwa wysiłek zatem nie poszedł na marne, choć władze Rzeczypospolitej Polskiej odmówiły Polakom zabrania głosu w tej ważnej sprawie w drodze referendum.
Polski Parlament w obawie przed sukcesem naszej inicjatywy, pośpiesznie zadecydował o parlamentarnej drodze ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, odrzucając procedurę zapytania Narodu, poprzez referendum. Jak wiemy w obecnym Parlamencie brak jest sił politycznych, które zdecydowanie przeciwstawiają się Traktatowi Lizbońskiemu.
Jednak Wasza odwaga, determinacja i patriotyczna świadomość przebudziła wielu śpiących rodaków, prowokując ich oddolnie do podjęcia debaty na temat zagrożeń ze strony Traktatu Lizbońskiego. Oby ten głos Narodu dotarł również do Pana Prezydenta i powstrzymał go przed złożeniem ostatecznego podpisu ratyfikującego Traktat Lizboński .
Mimo wielu przeszkód i krótkiego czasu zebraliśmy ponad 500 tys. podpisów, listów, apeli, protestów.
To wielki sukces, biorąc pod uwagę dzisiejszą bierność i apatię społeczeństwa.
Bóg zapłać Wam Kochani za to wielkie Polskie Serce, za tą prawdziwą SOLIDARNOŚĆ !
Szanowni Państwo !
Zatroskani o przyszłość naszej Ojczyzny stawiamy dziś pytanie-
Jaka droga dla Polski? Pytamy też – Jaka droga dla Europy?
Wśród zgiełku politycznych waśni i tematów rangi drugo i trzecio rzędnej trudno nam dostrzec rzeczową debatę i troskę o przyszłość naszej Ojczyzny.
Czy żyjemy dziś w Państwie Niepodległym? Wolnym? Czy to jest Rzeczypospolita naszych marzeń? Marzen tych, którzy za nią ginęli… Czy to jest Polska marzeń Jana Pawła II?
Wiele w tych dniach słyszymy o patriotyzmie. Przeróżni politycy składają kwiaty pod pomnikami naszych bohaterów. Wręczają odznaczenia, nominacje… Spotykają się na balach i galach… Widzimy polityków uczestniczących w nabożeństwach patriotycznych… To też jest potrzebne i chwalebne! Jednak wielu tym politykom jakoś dziwnie nie wierzymy… Bo ich czyny są inne… Jakby uśpieni zapomnieli, że dziś Polska wymaga szczególnej obrony. Zwróćcie Państwo uwagę, że Ci nowocześni politycy nie wymieniają słowa SUWERENNOŚĆ- suwerenność Państwa Polskiego. O niepodległości mówią raczej w kontekście historycznym. Oferują nam zaledwie tożsamość… Z tożsamością to my sobie poradzimy… bez polityków. My chcemy SUWERENNOŚCI ! Chcemy Polski chrześcijańskiej i suwerennej, chcemy Europy Wolnych Narodów.
Ale mówić dziś o suwerenności to nieeuropejskie, niepoprawne.
Poprawny Europejczyk ma zapomnieć o swoim państwie, o swoich korzeniach, bo przecież staje się już obywatelem nowego superpaństwa, obywatelem Unii Europejskiej. I to jest nowa wartość europejska.
Ale my jesteśmy przede wszystkim Polakami.
Dziś Polska potrzebuje polityków Świętych, odważnych, wolnych! Nie partyjnych aparatczyków, niezdolnych do samodzielnego myślenia. Potrzeba nam takich polityków, którzy potrafią skupić wokół siebie i wspólnego dobra wielu współpracowników.
Takich, dla których nie szyld partyjny jest najwyższą wartością. Polacy oczekują takich polityków, którzy realizować będą dobro narodu i Państwa Polskiego, a nie wymogi i ustalenia obcych ośrodków.
Nie chcemy karierowiczów, kombinatorów i zdrajców! Polska nie jest na sprzedaż. Polska to nie łup do rozgrabienia! Polityka to nie zabawa i gra: kto komu bardziej przyłoży, kto korzystniej wypadnie w mediach.
Polityka to służba swojemu narodowi, to troska o dobro wspólne, a więc o każdego Polaka i o każdą rodzinę. To troska o jej rozwój materialny, o bezpieczeństwo egzystencjalne, ale nade wszystko o godność i rozwój duchowy. Takiej odpowiedzialności za Ojczyznę i Naród oczekujemy dziś od ludzi władzy.
Pan Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział, że Polska nie będzie przeszkodą w ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego.
Przeszkodą stał się już dzielny Naród Irlandzki, który powiedział temu Traktatowi – NIE.
Panie Prezydencie! Proszę tylko zwrócić uwagę przywódcom Unijnym, aby respektowali wcześniej ustalone reguły, które są zawarte w samym Traktacie w art. 357. Artykuł ten mówi, że Traktat wchodzi w życie pod warunkiem ratyfikacji we wszystkich państwach członkowskich. Jak wiemy Irlandia nie wyraziła zgody na ratyfikację, czyli cała zabawa z Traktatem upadła! Żadne unijne normy prawne nie mówią o powtórnym referendum w zależności od jego wyniku. A taki bezprawny scenariusz przygotowuje się dla Irlandii. To jest brak elementarnego szacunku dla demokracji. To jest lekceważenie Narodu Irlandzkiego ! I to trzeba wyraźnie przekazać partnerom europejskim! Trzeba ostudzić gorące głowy eurokratów! Na pewno chętnie pomoże nam w tym Prezydent Czech Vaclaw Klaus! Przecież od braci Czechów przyjęliśmy Chrzest!
Jesteśmy pełni uznania dla odważnego głosu Prezydenta Klausa, który w tych dniach będąc w Irlandii zwrócił uwagę, że Traktat Lizboński „nie służy wolności, ani demokracji w UE. Irlandzkie „NIE” dla Traktatu Lizbońskiego nazwał „zwycięstwem wolności i rozumu nad sztucznymi, elitarnymi projektami europejskiej biurokracji”, a Unię Europejską oskarżył o to, że „chce zapomnieć o negatywnym wyniku irlandzkiego referendum i zmienić jego wynik”. Prezydent Klaus zapowiedział już, że w najbliższym półroczu, gdy jego kraj będzie sprawował przewodnictwo w UE, zrezygnuje z symboli Unii, takich jak flaga, czy nieoficjalny hymn.
Pan Prezydent Lech Kaczyński w dniu Święta Niepodległości dostrzegł wielki i bezsporny patriotyzm Polaków II Rzeczpospolitej.
Panie Prezydencie ! Tutaj właśnie leżą podpisy również tych ludzi, patriotów najwyższej próby, którzy dostrzegają wielkie zagrożenie dla Polski ze strony Eurotraktatu. Jest tutaj podpis córki Generała Fieldorfa – Nila, Pani Marii Fieldorf – Czarskiej, rocznik 1925. Są tutaj listy od Sybiraków, Rodzin Katyńskich, Akowców, od tych którzy znają cenę wolności. Oni mogą być nauczycielami naszej suwerenności…
Również w imieniu tych naszych Rodaków wołamy :
Panie Prezydencie! Panie Premierze! Państwo Parlamentarzyści!
Traktat Lizboński – to nie jest sukces! A na pewno nie sukces Polski.
Nigdy nie jest sukcesem Państwa dobrowolna utrata jego suwerenności!
Nie jest sukcesem wtłaczanie chrześcijańskiej Polski w nurt ideologii ateistycznej.
Nie jest sukcesem utrata prawa sprzeciwu wobec europejskich decyzji zgubnych dla naszego Państwa!
Pytamy dziś rządzących :
Czy oddanie Polski pod coraz większą władzę Unii Europejskiej jest wyrazem patriotyzmu i oznaką suwerenności?
Czy decyzja Komisji Europejskiej o likwidacji polskich stoczni i zgoda na to polskiego rządu jest wyrazem patriotyzmu i oznaką suwerenności?
Czy wydawanie pieniędzy z własnego budżetu pod kontrolą Unii Europejskiej i pod groźbą kary-jest oznaką suwerenności ?
Czy ograniczanie połowów polskim rybakom i skazywanie ich na utratę pracy – to oznaka suwerenności i troska o polskie rybołóstwo?
Czy bezmyślna zgoda na ograniczenie emisji CO2, która zniszczy polską gospodarkę i zwielokrotni cenę energii – to wyraz odpowiedzialności za rozwój Polski ?
Czy chodzi tu o klimat, ochronę środowiska czy raczej o biznes?
Czy brak wsparcia rządu dla odwiertów geotermalnych – to troska o dobro wspólne i bezpieczeństwo energetyczne Polski ?
A wymiar sprawiedliwości i organy ścigania? Czy zawsze służą prawdzie? Jak wiele tu jest do zrobienia… Ile krzywd i niesprawiedliwości… Ile nierozliczonych mordów sądowych na polskich Patriotach…
Czy zgoda na dyskryminację polskiego rolnictwa i rezygnacja z jego potencjału – to miłość do polskiej ziemi?
Czy rezygnacja z własnej waluty i wpływu na politykę finansową – to obrona suwerenności i budowanie silnej Polski?
Czy brak pełnej ochrony życia człowieka i brak polityki wzmacniającej polską rodzinę – to troska o przyszłość narodu?
Czy powszechna antykultura, dezinformacja i demoralizacja w mediach oraz brak systemu edukacyjnego opartego na godności człowieka i prawdzie-to wypełnianie dziedzictwa Jana Pawła II?
Czy wykorzystanie polskich żołnierzy jako płatnych najemników do realizacji obcych interesów – to rzeczywiście misja pokojowa i poszanowanie chlubnych tradycji polskiego oręża ?
Czy brak reakcji na antypolskie publikacje i wypowiedzi oraz uległość wobec obcych roszczeń majątkowych – to wyraz troski o dobro Polski i Polaków?
Czy brak bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków gwarantowanego konstytucyjnie – to patriotyzm i odpowiedzialność za naród?
Czy mamy milczeć w tej sprawie… i cieszyć się, że łaskawie przyjęli nas do Unii.
Czy raczej powinniśmy domagać się za Ojcem Świętym Janem Pawłem II równych praw w Unii Europejskiej. To Jan Paweł II mówił : „stając się członkiem Wspólnoty Europejskiej, Rzeczpospolita Polska nie może tracić niczego ze swych dóbr materialnych i duchowych, których za cenę krwi broniły pokolenia naszych przodków.”
Przecież jasno widać, że wciąż tracimy – i materialnie i duchowo!
Szanowni Politycy i Ludzie Władzy!
Czy tak trudno chrześcijańskiemu politykowi i rodakowi Jana Pawła II zagłosować za obroną życia od poczęcia do naturalnej śmierci ?
Czy tak trudno zagłosować przeciwko utracie suwerenności własnej Ojczyzny ?
Czy wreszcie, taki problem dla chrześcijańskiego posła stanowi przywrócenie wolnego dnia w Święto Trzech Króli ?
Szanowni Państwo !
Nie pozwólmy roztrwonić tego dziedzictwa, któremu na imię Polska!
Pragniemy Państwa Polskiego i takich jego gospodarzy, którym cel wyznacza nie Moskwa, nie Bruksela, nie Waszyngton, nie inne stolice, ale dobro Narodu Polskiego.
Pragniemy Ojczyzny na miarę Jana Pawła II, który powierzył nam to wielkie dziedzictwo i wciąż woła do nas :
„Macie wiele do zrobienia w Polsce… Macie wiele do zrobienia…”
Mamy wiele do zrobienia w Polsce i w Europie. Polska może stać się liderem Europy, również ewangelicznym. Oto nas prosił Jan Paweł II, oto nas prosi Benedykt XVI, tego oczekują zagubieni Europejczycy. Nie bójmy się tych przywódców europejskich! Oni nas nie zjedzą. Trzeba tylko odważnie stać na straży wolności i być apostołem Prawdy, Życia i Miłości. Posługując się nauką naszego Największego Rodaka wskazujmy zagubionym narodom Europy jak budować i na czym opierać jej przyszłość i jedność. Wskazujmy im wolność!
Wołamy więc za Świętym Pawłem :
Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajmy w niej, i nie poddawajmy się na nowo pod jarzmo niewoli! Miłością ożywieni służmy sobie wzajemnie.
Szanowni Państwo !
Inwestujmy w przyszłość Polski!
Skupiajmy się wokół dobra, jakie wciąż rodzi się i rozwija w Toruniu, pod kierunkiem Ojca Dyrektora. To jest prawdziwa miłość Ojczyzny, to jest rzeczywista troska o dobro wspólne.
To właśnie ta miłość i troska ze skały (wapienia muszlowego), wyprowadza życiodajną wodę! Wodę, która pozwoli nam, nie tylko przetrwać, ale i pielgrzymować dalej, głosząc światu Dobrą Nowinę! Ta woda – gorąca woda to dar dla Polski i Polaków.
Aby osiągnąć ten cel, na przekór wszelkim przeciwnościom, trzeba być człowiekiem zawierzenia, miłości i odwagi… Trzeba mieć też współpracowników – kompetentnych i oddanych, Takich jak Pan Prof. Ryszard Henryk Kozłowski i jego zespół.
Pamiętamy też o śp. Profesorze Julianie Sokołowskim – wielkim pionierze polskiej geotermii.
Nie było by tego geotermalnego sukcesu gdyby nie wieloletnia praca polskich naukowców, którzy ukochali polską ziemię i poświęcili jej wszystkie swoje siły i talenty. Panie Profesorze, dziękujemy!
Energia geotermalna i geotermiczna szansą dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i Europy – to temat wystąpienia które przygotował Profesor dr hab. Ryszard Henryk Kozłowski z Politechniki Krakowskiej.
