Porady pedagoga i psychologa: WAKACJE – jak pomóc dzieciom mądrze spędzić czas odpoczynku?


Pobierz Pobierz

Niedawno rozpoczęliśmy długo oczekiwany przez dzieci i młodzież czas odpoczynku. Jest to niewątpliwie czas relaksacji i odprężenia fizycznego oraz psychicznego, który niestety niejednokrotnie niesie w sobie wiele zagrożeń. Dlatego w trakcie dzisiejszej audycji chcemy podać kilka podstawowych praktycznych zasad dających pewność, że nasze dzieci odpoczywają mądrze i odpowiedzialnie.

W czasie wakacji mamy taki utarty od lat polski zwyczaj, że wysyłamy nasze dzieci na zorganizowane obozy letnie. Bardzo ważne jest w takim przypadku, aby na samym początku zainteresować się, kto jest organizatorem takich kolonii, w czyje ręce oddajemy na dłuższy czas nasze pociechy. Często jest tak, że dopiero po powrocie z wakacji rodzice dowiadują się, że ich dzieci były tam poddawane jakimś tajemniczym technikom psychomanipulacji. Dlatego potrzebna jest tutaj duża czujność i rozwaga, aby przez nieuwagę i lekkomyślność nasze dziecko nie stało się celem werbunku grup sekciarskich. Poza tym istotne jest skontrolowanie poziomu jakości kadry wychowawczej, czy osoby te wyznają podobny system wartości, jakie jest ich przygotowanie pedagogiczne, czy przypadkiem takie osoby nie promują stylu życia określanego dzisiaj jako cywilizacja śmierci. Pamiętajmy, że na czas takiego obozu taki wychowawca będzie zastępował rodziców, mając duży wpływ na swoich wychowanków.

Drugą sprawą jest zebranie informacji, jakie osoby i jaka młodzież udaje się na taki wypoczynek. Należy posiadać wiedzę, w jakiej grupie rówieśniczej będzie odpoczywało nasze dziecko. Jeśli mój syn czy córka ma zaniżone poczucie własnej wartości, niezaspokojoną potrzebę osiągnięć czy też akceptacji w kontaktach społecznych, wówczas przejawia w takich relacjach typ osoby konformistycznej. Oznacza to, że często wtedy, kiedy doświadcza w domu rodzinnym czy grupie szkolnej odrzucenia i osamotnienia, będzie szukać akceptacji w grupie rówieśniczej, gdzie niestety spotyka wzorce negatywne: agresję, przemoc, bijatyki. Dlatego trzeba naszemu dziecku zwrócić uwagę, jakie zagrożenia dla jego funkcjonowania psychicznego niesie niewłaściwa grupa kolonijnych kolegów.

Kolejna sprawa to umiejętność przeprowadzenia dialogu z naszym dzieckiem przed wakacyjnym wyjazdem. Apel do rodziców: miejcie czas na słuchanie, nawet wtedy, kiedy jest o nie trudno, znajdźcie kilka minut. Dziecko powinno mieć możliwość porozmawiania sam na sam z jednym z rodziców przed letnim obozem. Podczas rozmowy należy dziecku poświęcić całkowitą uwagę. Dorośli mają tendencję do proponowania natychmiastowych rozwiązań, oferowania swoich rad i wygłaszania wykładów. Oprzyjcie się tym pokusom. Lepiej jest tylko słuchać, aby nasze dziecko usłyszeć na poziomie werbalnym oraz poprzez język ciała. Następnie postaraj się je zrozumieć, jakie przeżywa lęki i niepokoje przed planowanym wyjazdem, żeby w konsekwencji zmienić i skorygować wadliwie sposoby postępowania. Warto też przy tej okazji jeszcze raz podkreślić, że istotne jest, aby w dzisiejszym szybkim tempie przemian po prostu znaleźć czas dla młodego człowieka, zainteresować się jego światem przeżyć, często poranionym i skomplikowanym, aby odpowiedzieć na jego pytania, aby pokazać, co dobrego może uczynić, jak jeszcze mądrzej postępować. To wszystko jest potrzebne w tym celu, aby właściwie, prowadząc nieustanną komunikację werbalną ze swoim wychowankiem pokierować jego rozwojem.

Rozmowa taka nie powinna być tylko przesłuchaniem. Raczej należy skoncentrować treść dialogu na otwartym i szczerym przekazie informacji, jakie mogą nasze dzieci podczas kolonii spotkać niebezpieczeństwa, jakich zachowań i sytuacji konfliktowych należy unikać, którym osobom możemy zaufać oraz ustalić przejrzysty i czytelny system nagród i kar jako konsekwencja niewłaściwego postępowania. Czas wakacji nie jest czasem beztroski, jeżeli zaufaliśmy dziecku wysyłając je na samodzielny letni wyjazd, to mamy prawo w zamian oczekiwać, że nas nie zawiedzie i nie narazi na nieprzyjemne skutki wypoczynku.

Wreszcie, dla nas ludzi wierzących istotne jest praktykowanie naszej wiary, nie pozwólmy, aby czas wakacji dla nas i dzieci był czasem bez Boga i Kościoła. Ze szczególnego powołania rodzicielskiego wynika nie tylko dbałość o rozwój osobowy dziecka, ale również zadanie wychowania dzieci do umiłowania modlitwy i niedzielnej Eucharystii. Zasadniczym i niezastąpionym elementem tego wychowania jest konkretny i czytelny przykład, świadectwo wiary. To jest też pociągający przykład wiary, kiedy wychowawcy i dzieci podczas kolonii, wspólnie a nie oddzielnie, udają się do parafialnego kościoła na Mszę św. Należy zorientować się, czy takie warunki zostaną wypracowane, żeby dzieci mogły uczestniczyć w niedzielnym nabożeństwie. Pamiętamy, że również miejsce wypoczynku ma być tym miejscem, gdzie niedzielna Eucharystia nie będzie traktowana tylko jako obowiązek, przymus, ale radość i potrzeba serca. Zadanie to szczególnie spoczywa na rodzicach i wychowawcach kolonijnych.

Ostatnia sprawa odnosi się do czasu powrotu naszych dzieci z wakacji. Należy bezpośrednio po zakończeniu obozu letniego zadbać o pozyskanie informacji tego rodzaju, jakie nasze dziecko nawiązało tam kontakty interpersonalne, które znajomości wakacyjne będą kontynuowane i w jakiej formie oraz częstotliwości, ponadto, z jakim bagażem doświadczeń wraca nasza pociecha po wakacyjnych podróżach. To wszystko jest bardzo istotne, żeby nie być później zaskoczonym negatywnymi wzorcami, jakimi jest nasycony powracający do domu wakacyjny kolonista.

Pamiętajmy, zwłaszcza w dzisiejszych skomplikowanych czasach, aby w miejsce świata bez wartości, bez Boga, bez religii w czasie nadchodzącego okresu urlopów pokazać świat bardziej atrakcyjny. Świat, gdzie właściwie ukształtowana hierarchia wartości, mądre i racjonalne wybory, konsekwencja własnych czynów sprawiają, że mogę adekwatnie ocenić siebie, swoje możliwości, mocne oraz słabe strony i właściwie rozstrzygnąć swoją przyszłość.

Zatem, wykorzystajmy owocnie trwający aktualnie czas letnich wakacji, aby obóz kolonijny dla jego uczestników był rzeczywiście miejscem skutecznego nauczania, przekazywania pozytywnych przekonań i norm moralnych, potrzebnych umiejętności interpersonalnych, miejscem, które zapewni dzieciom atmosferę akceptacji.

drukuj