fot. Nasz Dziennik

„Nasz Dziennik”: Z powodu obawy przed koronawirusem pacjenci z problemami kardiologicznymi ograniczyli wizyty w szpitalach

Z powodu epidemii koronawirusa spadła liczba zabiegów kardiologii leczniczej. W porównaniu z ubiegłym rokiem jest ich o blisko 20 proc. mniej. W dzisiejszym „Naszym Dzienniku” czytamy, że spadek nie oznacza, mniejszej ilości zawałów serca. Pacjenci z problemami kardiologicznymi ograniczyli wizyty w szpitalach, obawiając się zakażenia.

Prof. dr hab. Władysław Sinkiewicz, kardiolog, zapewnił, że szpitale są odpowiednio przygotowane na pomoc, także w nagłych przypadkach.

– Ze względu na epidemię zostały wstrzymane zasadniczo zabiegi planowane, więc te, które ewentualnie mogą po prostu poczekać nieco ze względu na ograniczenia dotyczące rozprzestrzeniania się wirusa. Oczywiście wszystkie zabiegi, które są ratujące życie w kardiologii, a więc jeśli chodzi o zespoły wieńcowe czy też inne zabiegi, które są związane z zagrożeniem życia, to takie zabiegi się wykonuje na bieżąco. Nie ulegałbym panice, naprawdę w tej chwili w Polsce nie ma jakichś problemów organizacyjnych, które narażałyby pacjentów na dodatkowe zakażenia w placówkach służby zdrowia – powiedział prof. Władysław Sinkiewicz.

W Polsce rocznie stwierdza się około 40 tys. zawałów mięśnia sercowego i 30 tys. przypadków choroby wieńcowej leczonej zabiegowo w trybie pilnym. Z powodu nieleczonego ostrego zawału serca umiera 40 procent osób.

W przypadku nagłych incydentów sercowo – naczyniowych kardiolodzy apelują o niezwłoczną wizytę w szpitalu.

RIRM

drukuj