Świętokrzyskie: saperzy zakończyli akcję w Miłkowie, gdzie w sobotę zginęły dwie osoby
Saperzy zakończyli akcję w Miłkowie (woj. świętokrzyskie), gdzie w sobotę w wyniku eksplozji niewybuchu zginęły dwie osoby. W sobotę zabezpieczyli 17 pocisków artyleryjskich z okresu drugiej wojny światowej, a w niedzielę 20 zapalników i detonatorów.
W jednym z zabudowań gospodarczych w Miłkowie w gminie Bodzechów (powiat ostrowiecki) doszło w sobotę po południu do eksplozji.
„Wybuchł pocisk artyleryjski. Zginęły dwie osoby. Ofiary to mężczyźni w wieku 44 i 48 lat” – powiedziała Ewelina Wrzesień z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Na miejsce wezwano patrol saperski z Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych w Kielcach, ponieważ w miejscu, gdzie doszło to tragedii, znaleziono kolejne pociski. W sobotę saperzy zabezpieczyli 17 pocisków artyleryjskich różnego rodzaju z czasów II wojny światowej. Ponieważ niebezpiecznych materiałów i przedmiotów było znacznie więcej, akcja była kontynuowana w niedzielę. W nocy do czasu ponownego przyjazdu saperów terenu pilnowała policja.
„W niedzielę zabezpieczyliśmy 20 detonatorów i zapalników. Cały teren, gdzie doszło do eksplozji, jest wolny od wszelkiego rodzaju materiałów niebezpiecznych” – zapewnił st. chor. sztab. Robert Krasowski, dowódca Patrolu Saperskiego z Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych w Kielcach.
Saper wskazał prawdopodobną przyczynę tragedii.
„Moim zdaniem, odzyskiwano tutaj z tych pocisków materiały wybuchowe” – powiedział Krasowski.
Na miejscu wypadku pracują obecnie prokurator i biegły z zakresu pożarnictwa.
PAP



