PAP/Mateusz Marek

Senatorowie PiS zarzucają marszałkowi Senatu wprowadzanie chaosu podczas obrad

Senatorowie Prawa i Sprawiedliwości zarzucają marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu wprowadzanie chaosu w obrady wyższej parlamentu. Parlamentarzyści PiS-u podnosili dziś na briefingu, że posiedzenie wyższej izby parlamentu – zaplanowane na trzy dni – zakończyło się nieoczekiwanie późno w nocy.

Wskazywali też, że podczas prac nad ustawami doszło do poważnego uchybiania.

Senator PiS-u Włodzimierz Bernacki podkreślił, że poprawki zgłaszane przez opozycję wykraczały poza materię ustaw, które trafiły pod obrady. Parlamentarzysta punktował też błędy marszałka podczas głosowań.

– Dwie ustawy, ale przede wszystkim ta ustawa, która spowodowała, że pan marszałek Grodzki całkowicie się pogubił. Zakończył głosowanie stwierdzeniem, że Senat podjął uchwałę, za chwilę stwierdził, że Senat nie podjął uchwały. To jest sytuacja kuriozalna. Ja przez osiem lat w Sejmie nie spotkałem się z podobną sytuacją, aby marszałek szacownej izby tak mocno się wikłał. To jest rzeczywiście sytuacja, która jest gorsząca – powiedział senator Włodzimierz Bernacki.

Senatorowie PiS-u wezwali większość senacką, aby do Senatu powrócił dialog i wzajemne poszanowanie.

Senat zdecydował w nocy o ostatecznym odrzuceniu noweli ustawy o działach administracji. To było drugie głosowanie nad tą ustawą. Wcześniej Senat zdecydował skierować ustawę do ponownego rozparzenia przez komisję samorządu terytorialnego.

RIRM

drukuj