[TYLKO U NAS] Prof. M. Piotrowski: Nikt nie chce zauważyć, że oddzielenie pionu europejskiego od MSZ jest przyznaniem, że sprawy UE nie należą do spraw zagranicznych Polski. Stają się kwestią wewnętrzną
Nikt nie chce zauważyć, że oddzielenie pionu europejskiego od MSZ jest sui generis przyznaniem, że sprawy Unii Europejskiej nie należą do spraw zagranicznych Polski. Stają się kwestią wewnętrzną, którą zajmować się mogą także współobywatele Unii Europejskiej, także towarzysz Timmermans – wskazał prof. Mirosław Piotrowski w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.
Prof. Mirosław Piotrowski przypomniał, że jedną z nowości w obecnym rządzie premiera Mateusza Morawieckiego jest podział ministerstw: środowiska i spraw zagranicznych. Zaznaczył, iż stworzenie europejskiego pionu zaniepokoiło wiele osób.
– Poprzedni szef polskiego MSZ, a obecnie europoseł Prawa i Sprawiedliwości Witold Waszczykowski aż zatrząsnął się z oburzenia. Na wieść o podziale resortu dyplomacji stwierdził on, że to „osłabia MSZ i może prowadzić do bałaganu kompetencyjnego i rywalizacji w Europie”. Wydzielenie pionu europejskiego nazwał „niefortunnym” – mówił profesor.
Sarkastycznie Witold Waszczykowski pytał też, czy dla resortu europejskiego stworzy się odrębne placówki dyplomatyczne w państwach UE i który resort będzie nas reprezentował w Europie.
1Wydzielenie z MSZ resortu europejskiego jest niefortunne. Osłabia to MSZ. Może prowadzić do bałaganu kompetencyjnego i rywalizacji w Europie. Czy dla resortu europejskiego stworzy się odrębne placówki dyplomatyczne w państwach UE? Który resort będzie nas reprezentował w Europie?
— Witold Waszczykowski (@WaszczykowskiW) November 8, 2019
– Słusznie zauważał, że w instytucjach europejskich, czyli w Brukseli, negocjuje i decyduje się tylko część spraw europejskich, większość w stolicach państw członkowskich. Ten proces nadzoruje MSZ – pisał Waszczykowski. Kto to teraz będzie robił? Europejska dyplomacja Szymańskiego? – zapytywał były szef MSZ. Jeśli te obawy są słuszne, to musimy przygotować się na stworzenie odrębnego korpusu dyplomatycznego, czyli dyplomacji Szymańskiego, a właściwie Morawieckiego. To oczywiście kosztuje, więc może trzeba będzie podnieść akcyzę nie tylko na papierosy i alkohol, ale i opodatkować zabawki dla dzieci czy papier toaletowy. A jak już premier zbierze pieniądze i przekaże do pionu europejskiego, to trzeba będzie szukać ludzi-kandydatów na dyplomatów – zaznaczył Mirosław Piotrowski.
Autor felietonu powiedział, że cytowany były minister Waszczykowski na poważnie zastanawia się, czy nowy resort obroni Polskę przed atakami komisarza Fransa Timmermansa.
– Nikt nie chce zauważyć, że oddzielenie pionu europejskiego od MSZ jest sui generis przyznaniem, że sprawy Unii Europejskiej nie należą do spraw zagranicznych Polski. Stają się kwestią wewnętrzną, którą zajmować się mogą także współobywatele Unii Europejskiej, także towarzysz Timmermans. Z pewnością tak wytrawny polityk, jak Frans Timmermans nie omieszka tego wykorzystać, aby nowych dyplomatów znad Wisły postawić do pionu – europejskiego – podkreślił prof. Mirosław Piotrowski.
Mamy rząd. Podzielono niektóre ministerstwa, m. in. z MSZ wydzielono sprawy europejskie, dlaczego? Komu to służy, jakie korzyści dla Polski"@pisorgpl @WaszczykowskiW @TimmermansEU @MSZ_RP https://t.co/UdiM6nNNHt pic.twitter.com/Jw9alxNHCK
— Mirosław Piotrowski (@MirosawPiotrow2) November 24, 2019
radiomaryja.pl



