PAP/Grzegorz Michałowski

P. Gliński w Łodzi: Rozwój Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 to symbol tego, co dzieje się w całym kraju

Rozwój Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi to symbol tego, co dzieje się w całym kraju – mówił wicepremier, minister kultury Piotr Gliński, który w środę wziął udział w otwarciu nowego hangaru lotniczego o wartości 18 mln zł.

Podczas uroczystości otwarcia nowego hangaru lotniczego w WZL nr 1 w Łodzi wicepremier podkreślił, że inwestycja za 18 mln zł jest doskonałym przykładem zmian, zachodzących w ciągu ostatnich czterech lat w całej Polsce.

„To imponujący przykład tego, co w Polsce w ciągu ostatnich czterech lat się dzieje. My podejmujemy ambitne cele, o jakich cztery lata temu nikt nie myślał – że takie programy społeczne będzie można zrealizować, że będzie można postawić nasze państwo na nogi” – zaznaczył.

Jak podał Piotr Gliński, wartość inwestycji – rozpoczętych, skończonych i kontynuowanych – w kraju wynosi 724 mld zł, przy czym tylko jedna trzecia tej kwoty pochodzi z UE.

„Nie jest tak, że zależymy tylko od funduszy europejskich. Dwie trzecie to nasze zasoby, które potrafiliśmy odpowiednio zorganizować i wprowadzić w procesy inwestycyjne. Hangar w WZL nr 1 to jedna z tych inwestycji; łącznie takich projektów jest 112 tys. w kraju” – podkreślił wicepremier.

Piotr Gliński przypomniał, że jeszcze cztery lata temu przyszłość WZL nr 1 była przedmiotem wielu obaw. Były one związane z zerwaniem kontraktu na wojskowe śmigłowce H225M Caracal; w ramach umowy offsetowej z ich producentem Airbus Helicopters planowane były m.in. inwestycje na terenie łódzkich WZL.

„Ten zakład miał upaść, o czym w Łodzi słyszeliśmy cztery lata temu. I co mamy? Wspaniały rozwój zakładu, który podniósł się wbrew okolicznościom, o których mówiono. Rozwija się, zatrudnia nowych fachowców, buduje, inwestuje, ma perspektywę” – mówił wicepremier.

Zdaniem Piotra Glińskiego, było to możliwe, dzięki ludziom, którzy są „głównym zasobem WZL nr 1 i całego przemysłu w Polsce”.

„Dlaczego nie boimy się, że gdy technologie przeminą, zakład będzie mógł dalej funkcjonować? Bo to opiera się na tym, co państwo umiecie robić – na myśli technicznej, na waszych umiejętnościach, zdolnościach, współpracy z politechnikami i centrami innowacyjności” – mówił do pracowników WZL nr 1.

Wspomniał też o realizowanej przez rząd „koncepcji nowego państwa dobrobytu”.

„Chodzi o połączenie nowoczesnego rozwoju, modernizacji kraju – ambitnej i dynamicznej – poprzez takie projekty jak realizowany w WZL nr 1 – z naszą tradycją, tożsamością, polskością. Jednocześnie jest tam wymiar zrównoważonego rozwoju, czyli sprawiedliwości dla wszystkich. Stąd ostatnie decyzje o podniesieniu płacy minimalnej, bo rozwój musimy zaczynać od dołu – on musi być dla wszystkich” – powiedział.

W opinii Piotra Glińskiego do przeszłości przechodzi wizerunek polskiego przemysłu konkurującego niskimi płacami, będącymi – jego zdaniem – rodzajem wyzysku.

„Tego już nie będzie; musimy konkurować przede wszystkim myślą techniczną, umiejętnościami, odwagą podejmowania decyzji i ciężka pracą, która zawsze nas Polaków charakteryzowała” – wyjaśnił.

Nowy hangar lotniczy to jedna z najważniejszych inwestycji WZL nr 1 w ostatnich latach. Budowa nowoczesnego, odpowiadającego światowym standardom lotniczym hangaru trwała 1,5 roku. Koszt inwestycji wyniósł 18 mln zł. Hangar ma ponad 5,5 tys. m kw., z czego większość to powierzchnia produkcyjna, na której mogą być prowadzone prace na 12 śmigłowcach jednocześnie.

Inwestycja spółki jest związana ze wskazaniem WZL nr 1 jako Centrum Serwisowego Śmigłowców Sił Zbrojnych RP. Pozwoli ona na zwiększenie możliwości produkcyjnych i sprzedażowych, podniesienie jakości i skrócenie czasu realizacji prac związanych z utrzymaniem śmigłowców w ciągłej gotowości operacyjnej, bieżących prac obsługowo-remontowych oraz zadań związanych z zaspokojeniem potrzeb bezpieczeństwa i obronności państwa.

„Inwestycja zwiększa potencjał WZL nr 1 w Łodzi, stwarza nowe możliwości w zakresie serwisowania i modernizowania śmigłowców rodziny Mi oraz szerszej współpracy na rzecz kontrahentów zagranicznych, na których bardzo liczę. Rodzina śmigłowców Mi będzie bowiem wycofywana z polskiej armii, jednak przez najbliższe kilkadziesiąt lat będą one użytkowane przez szereg państw na świecie” – zaznaczył prezes zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Witold Słowik.

Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 S.A., z siedzibą w Łodzi i oddziałem w Dęblinie, to jedna z kluczowych spółek domeny lotniczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Przez ostatnie 75 lat związane są z branżą lotniczą, a od ponad 55 lat specjalizują się w obsługach i naprawach głównych śmigłowców. Świadczy usługi dla Lotnictwa Sił Zbrojnych RP i dla zagranicznych partnerów biznesowych. Podstawową działalnością WZL-1 są naprawy główne, remonty, obsługi i modernizacje śmigłowców Mi-8, Mi-14, Mi-17, Mi-24, silników lotniczych rodziny TW3-117 oraz obsługi samolotów wojskowych i cywilnych.

PAP

drukuj