Radni PiS domagają się informacji o powiązaniach warszawskiego ratusza z hejterskim profilem „SokzBuraka”
Radni Prawa i Sprawiedliwości domagają się informacji od władz Warszawy, czy w ratuszu pracują i są opłacane osoby powiązane z profilem „SokzBuraka”. Zapytanie w tej sprawie warszawscy radni PiS Olga Semeniuk i Dariusz Lasocki złożyli w trybie dostępu do informacji publicznej.
W stołecznym Biurze Marketingu prawdopodobnie pracuje „kilka osób”, które brutalnie atakują m.in. polityków PiS-u – wskazał radna Olga Semeniuk.
– Mamy dostęp do informacji związanych z firmami oraz konkretnymi nazwiskami. Dzisiaj w trybie dostępu do informacji publicznej składamy pismo i zapytanie do władz ratusza. Oczekujemy od władz Warszawy szybkiej odpowiedzi i potwierdzenia zaistniałej sytuacji – powiedziała Olga Semeniuk.
Radni podczas konferencji przed ratuszem podkreślali, że nie ma zgody na to, by z ratusza wydobywała się fala hejtu.
Dariusz Lasocki zaznaczył, że prezydent Rafał Trzaskowski powinien „diametralnie odciąć się” od osób związanych z tych profilem.
Jednocześnie zwrócił się z apelem do kandydatki KO na premiera Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, by poinformowała, że takie osoby nie pracują ani dla niej, ani dla sztabu Koalicji Obywatelskiej.
– Chcemy powiedzieć, jako mieszkańcy Warszawy i podatnicy, że nie wyrażamy zgody na to, żeby fala hejtu i ścieku, jaki leci w mediach społecznościowych, wydobywały się między innymi z tego budynku, w którym prawdopodobnie pracują osoby, które świadczą usługi dla partii politycznej o nazwie Platforma Obywatelska, jak i dla samego prezydenta Warszawy – wskazał Dariusz Lasocki.
Tygodnik „Sieci” napisał, że „SokzBuraka” to „najbardziej hejterski, a jednocześnie najbardziej popularny obszar internetu, w którym atakuje się Prawo i Sprawiedliwość.
Według tygodnika za „SokiemzBuraka” stoi człowiek Platformy Obywatelskiej, który zatrudniony jest nie tylko przez tę partię, ale również w stołecznym ratuszu.
RIRM


