Krzyż uczy miłości

W życiu rodzinnym małżonkowie doświadczają wielu krzyży: opuszczenia,
zdrady czy innych trudnych sytuacji. Sekret rodzinnego szczęścia tkwi we
właściwym wyborze małżonków, wyborze Boga. A cierpienie i krzyż są nieodłącznym
elementem życia, które pozwolą wejść w dynamikę zbawienia, mówią małżonkowie,
którzy przygotowali rozważanie do jednej ze stacji Drogi Krzyżowej odprawianej
co roku z udziałem Ojca Świętego w rzymskim Koloseum w Wielki Piątek.

– Życie z Bogiem wymaga ofiarowania Jemu wszystkiego i przyjęcia z Jego dłoni
tego, co nam ofiaruje, tak jak uczynił to Jezus, który całkowicie powierzył się
Ojcu z pełnym zaufaniem – mówi Anna Maria Zanzucchi, która wraz z mężem Danilo
przygotowała tegoroczne rozważania Drogi Krzyżowej. To właśnie im – małżeństwu z
Ruchu Focolari: 92-letniemu inżynierowi i 83-letniej farmaceutce, którzy są
małżeństwem prawie od 60 lat, mają pięcioro dzieci i dwanaścioro wnucząt, Ojciec
Święty powierzył rozważania 14. stacji Męki Jezusa. Zanzucchi Benedykta XVI
poznali, gdy był kardynałem. Małżonkowie blisko współpracowali również z bł.
Janem Pawłem II, który tuż po swoim wyborze powołał ich do współpracy przy
powstaniu Papieskiej Rady ds. Rodziny.

Fakt, że Ojciec Święty powołał do tego zadania małżeństwo, wskazuje, iż
rodzina w samym Kościele nie jest tylko obiektem ewangelizacji, ale właśnie
prawdziwą drogą Kościoła, aby poprzez nią nieść Ewangelię. To szczególny znak w
obliczu kryzysu, jaki przeżywają małżeństwa. – Jesteśmy przekonani, że Droga
Krzyżowa Jezusa jest ściśle związana z ludzkim życiem, z życiem rodziny, a w
szczególności z tymi bolesnymi momentami ludzkiej egzystencji – mówią państwo
Zanzucchi. Zwracają uwagę, że grzechy braku miłości, deptania godności
człowieka, aborcji, zdrady, opuszczenia są grzechami obciążającymi Krzyż
Chrystusa.

Ksiądz dr Jarosław Szymczak, duszpasterz rodzin Instytutu Studiów nad Rodziną
UKSW, wskazuje również na inne problemy, jakich doświadczają młodzi i
małżeństwa, jak lęk przed życiem spowodowany m.in. brakiem pracy. Kapłan zwraca
uwagę, iż kryzys rodziny i małżeństw jest efektem odrzucania wartości w
społeczeństwie w ogóle. Dodaje, że ten kryzys z kolei naraża małżeństwa na
niewierność, na rozstania.

Państwo Zanzucchi wskazują, że sami doświadczali wielu prób i trudnych
momentów, ale w Drodze Krzyżowej Jezusa znaleźli analogię do swoich trudności i
doświadczeń. Jak mówią zgodnie małżonkowie, rodzina, zagłębiając się w Krzyż
Chrystusa i przyjmując go, doświadcza wyzwolenia, podobnie jak dla Jezusa krzyż
i śmierć były drogą do zmartwychwstania. – Może wydawać się paradoksalne, ale od
bólu i cierpienia przechodzi się do nowej i nieoczekiwanej radości – podsumowuje
Maria Zanzucchi.

Tradycja wielkopiątkowej Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum sięga 1750 roku,
a zapoczątkował ją św. Leonard z Porto Maurizio (1676-1751), znany z głębokiej
pobożności do Męki Pana Jezusa. Tradycję odprawiania Drogi Krzyżowej w Koloseum
przerwano w 1870 roku. Przywrócił ją w 1964 r. Papież Paweł VI. Błogosławiony
Jan Paweł II był również autorem medytacji stacji Drogi Krzyżowej, zapraszał do
ich przygotowywania osoby duchowne i świeckie.

Agnieszka Gracz

drukuj