Transmisje uroczystości Wielkiego Piątku na antenie Radia Maryja

17.00 – Uroczysta Liturgia Wielkiego Piątku Męki i Śmierci Jezusa Chrystusa w Katedrze Polowej Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Warszawie. Liturgii będzie przewodniczył ks. bp Józef Guzdek – Biskup Polowy Wojska Polskiego

21.00 – Droga Krzyżowa z udziałem Ojca św. Benedykta XVI w Rzymskim Koloseum

 

***

Wielki Piątek – dzień Krzyża Świętego


Radio Maryja, 2012-04-06



W Wielki Piątek wspominamy mękę i śmierć Jezusa Chrystusa na Krzyżu. To dzień najgłębszej żałoby, jedyny w roku w którym nie sprawuje się Eucharystii. Odprawiana jest wielkopiątkowa Liturgia Męki Pańskiej. Jej centrum stanowi adoracja Krzyża. Na zakończenie nabożeństwa, podczas uroczystej procesji Najświętszy Sakrament przenoszony jest do Grobu Pańskiego. Będzie się tam znajdował do Mszy Świętej rezurekcyjnej, czyli zmartwychwstania Chrystusa. Wielki Piątek jest także dniem ścisłego postu. Tego dnia wierzący rezygnują z jedzenia potraw mięsnych, zachowują także umiar co do ilości spożywanych pokarmów.



Podczas Liturgii Wielkiego Piątku odczytywany jest fragment Męki Pańskiej. Szczególnie rozbudowana jest modlitwa wiernych – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz, Prodziekan ds. Nauki i Współpracy Międzynarodowej Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, wykładowca WSKSiM w Toruniu.

 

Centralnym wydarzeniem Liturgii Wielkopiątkowej jest adoracja Krzyża. Zasłonięty fioletowym suknem Krzyż wnoszony jest przed ołtarz.

 

Po adoracji Krzyża – z ciemnicy przynoszony jest Najświętszy Sakrament i wiernym udzielana jest Komunia Święta. Ostatnią częścią Liturgii Wielkiego Piątku jest procesja do Grobu Pańskiego.
W wielu kościołach adoracja Krzyża i Grobu Pańskiego będzie trwała przez całą noc.

Poza liturgią w Wielki Piątek odprawiane są także nabożeństwa Drogi Krzyżowej. W wielu miastach Polski m.in. w sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej odbywać się będą Misteria Męki Pańskiej. W inscenizacji co roku uczestniczy wielu wiernych dziesiątki tysięcy wiernych. Uroczystości będzie przewodniczył metropolita krakowski ks. kardynał Stanisław Dziwisz. Misterium rozpocznie się wcześnie rano przy kaplicy Kajfasza, skąd wyruszy procesja Drogi Krzyżowej do kościoła Ukrzyżowania. Tam sprawowana będzie się liturgia wielkopiątkowa.

Wiele osób będzie uczestniczyło w Drodze Krzyżowej na Tarnicę. Tradycja ta jest związana z ustawieniem na najwyższy szczyt Bieszczadów Tarnicy – Krzyża, z okazji przyjazdu do Polski Ojca św. Jana Pawła II (8 czerwca 1987r.) Krzyż stanął na Tarnicy, jako upamiętnienie wędrówek ks. Karola Wojtyły po Bieszczadach.

Jak powiedział ks. Artur Godnarski – Wielki Piątek pomaga nam świadomie zrozumieć podjęcie Krzyża przez Pana Jezusa.

 

Ks. Artur Godnarski zwrócił uwagę na potrzebę obecności Krzyża w naszym życiu. Dodał, że nie można Go usuwać z przestrzeni publicznej, społecznej czy medialnej.

 

RIRM

***

 

Wielki Piątek Męki Pańskiej

Pan nasz, Jezus z Nazaretu, Mesjasz i Syn Boży, umarł.
Został poddany okrutnej kaźni krzyża, oddał ducha i został złożony do grobu.
Przez dar świętej liturgii, stało się to na naszych oczach, dzisiaj.


CZYTANIA

Umiłowani bracia i siostry

Wydarzenia owego piątku, 7 kwietnia 30 roku „naszej”, Chrystusowej ery, zostały nam przedstawione w Janowym opisie męki Jezusa. W osobie „umiłowanego ucznia” staliśmy i my pod krzyżem Jezusa i w momencie skonania Pana Życia, uklęknęliśmy na moment uroczystej ciszy…

Ta cisza ogarnęła osłupiałe ze zgrozy całe stworzenie:

Ten, w którym wszystko zostało stworzone,

przyszedł do swojej własności, ale swoi Go nie przyjęli.

Co więcej, odrzucili.

Nie tak po prostu odepchnęli, jako nic nie znaczącego człowieka.

Zadecydowali wyeliminować Go w imię Boga.

Kto łamie prawo Najwyższego, winien jest śmierci.

Taki człowiek nie może mieć nic wspólnego z dobrem.

Nie może reprezentować żadnej wartości.

Jest przekleństwem.

Dlatego zawisł na drzewie,

bo ktokolwiek na drzewie wisi,

ten jest uosobionym przekleństwem

i nie ma w nim żadnego zbawienia.

O absurdzie ludzkiego serca!

Żeby obronić Boże prawa,

najbardziej wykwalifikowani reprezentanci ludu wybranego decydują,

że należy zlikwidować Człowieka,

który przynosi ludzkości bezbronne serce samego Stwórcy.

Bóg nie może być bezbronny.

Bóg nie może być aż tak bliski.

Bóg nie może kochać ludzkiej słabości i przemijalności.

Bóg nie może stać się człowiekiem.

Żeby być Absolutem, nie może zaznać aż tak daleko posuniętej relacji.

Żeby być Panem, nie może wyciągać ręki do człowieka

prosząc go jak żebrak o wzajemność.

Żeby być Początkiem wszystkiego, nie może…

Żeby móc wszystko, nie może tak wiele…

Litania Bożej niemocy jest długa.

Wymyśliliśmy ją w naszych sercach, bo terroryzowała nas logika darmowości.

Wszystko wszystkim, ale życia nie zbudujemy na „darze”

– myśleliśmy przez tysiąclecia…

Na darze się nie zarobi, a pozostaje się wiecznie zobowiązanym wobec Dawcy…

Więc wybraliśmy alternatywę.

„Potrzebna jest moc!”

– wołaliśmy w wielkich kampaniach militarnych historii

mordując się wzajemnie.

„Najzdrowsza dla człowieka jest miłość mocy!”

– ustanowiliśmy w konstytucjach ludzkiego ładu,

marząc o stworzeniu upragnionego „Nadczłowieka”.

Nie spostrzegliśmy, że serce ludzkie żyje jedynie mocą miłości.

Odwrotnie, miłość mocy wymyślił szatan, dawny Nosiciel Światła,

od dziś wyjący spustoszeniem jako Mrok nienawiści i Inspirator nieszczęścia.

Przyszła bowiem, w ludzkim ciele, sama Miłość i… pozwoliła się zabić.

Pokazała, że bezbronne serce ludzkie jest światłem, o ile zamieszkuje w nim Bóg.

A światła miłości najgęstsza nawet ciemność nie zdoła nigdy „ogarnąć”.

Owszem, wystarczy, że miłość po prostu jest,

a ciemność znika automatycznie…

Dziś jednak zapanowała ciemność śmierci Jezusa.

Absurdalna ciemność Jego krzyża:

zniszczenie najpiękniejszego spośród synów ludzkich,

milczenie Ojca,

zdrada, zaprzaństwo i odejście przyjaciół

upojone „sukcesem” szyderstwo uzbrojonego w (Boże) Prawo człowieka

znieczulona poprawnością polityczną wprawna ręka oprawcy

wygaśnięcie świateł stworzenia…

Duch Jezusa, ostanie Jego tchnienie, przekazuje nam jednak… Życie!

Życie nowe! Życie, z którym zostaliśmy powołani do egzystencji w sercu Ojca.

Rodzimy się dzisiaj na nowo, z przebitego boku Jezusa,

jako Jego Bracia i Siostry, a w Nim, na nowo, jako Dzieci Ojca,

dziedzice niezmierzonej chwały Jednorodzonego Syna Bożego.

Strwożona zgroza tej liturgii przeradza się w tchnienie nowego życia,

powiew Rajskiego Ogrodu,

który właśnie dziś został dla nas otwarty

uderzeniem włóczni w samo serce Miłości…

Odtąd, ktokolwiek przyjmuje obmywające strumienie Jezusowej miłości

i zaczyna kochać na Jego miarę, żyje już Zmartwychwstaniem.

Pozostaną nam stare jak świat i ciągle nowe: obowiązki, odpowiedzialności, wymogi prawa, oczekiwania inteligencji, presja zasad „dobrego wychowania”, terror kompetencji i konkurencja alternatywnych propozycji, łaknienie pełni i tęsknota za zwycięstwem…

Patrząc na Umiłowanego Syna Bożego, w którego ranach jest nasze zdrowie, adorując z wdzięcznością Jego krzyż, ostoję i dźwignię naszego zbawienia, zanurzmy nasze serca i sumienia, wolę i uczucia, pragnienia i głody w ożywczym strumieniu bezgranicznej Miłości, która znów wyciąga do nas poranione dłonie i prosi o wzajemność.

Nie da się żyć bez tej Miłości.

A kiedy Ona jest, „nawet śmierć się przyda”.

Niech każda ciemność ludzkiej bez-Miłości zajaśnieje teraz dla każdego,

kto na nowo uwierzy, że na krzyżu Jezus umarł za nas,

bo do końca nas umiłował.

Całując święte rany Jezusowe, przejmijmy z nich nasze zdrowie

i powstańmy do nowego życia w świetle Miłości,

która żyje nawet kiedy umiera.

Z Nią i w Niej jest nasze Odkupienie:

niezniszczalne Światło, które rozświeca każdą ciemność

i rodzi Boże Życie z każdej ludzkiej śmierci.

Tu zrodzą się nowe struktury daru i ładu,

chaos przemocy i wszelkiego grzechu

odszedł dziś na pozycje wiecznie przegrane.

Boże poparcie i wiekuistą gwarancję otrzymało… bezbronne ludzkie serce,

w którym – mocą tego Krzyża –

Bóg na nowo odnalazł swój Raj na Ziemi.

 

O. Andrzej S. Wodka CSsR –
Profesor nadzwyczajny Istituto Superiore di Teologia Morale Accademia Alfonsiana
– Rzym

Źródło:

www.slowo.redemptor.pl

drukuj