Sankcje z wyłączeniami
Unia Europejska uchwaliła nowe sankcje wobec Białorusi. Kolejne
dotkną też reżim w Syrii.
Na posiedzeniu szefów dyplomacji 27 państw Wspólnoty przyjęto nowy pakiet
środków nacisku na reżim na Białorusi. Przygotowany przez ambasadorów kompromis
zatwierdzili wczoraj rano ministrowie. Obejmuje on rozszerzenie unijnej listy z
zakazem wizowym o 12 nowych osób oraz zamrożenie aktywów 29 firm należących do
trzech oligarchów wspierających reżim Alaksandra Łukaszenki: Jurego Czyża,
Uładzimira Piefcieua oraz Anatola Tarnauskiego. Elementem kompromisowym jest
wyłączenie z sankcji czterech firm białoruskich, współpracujących zŁotwą i
Słowenią. To warunek, jaki te kraje postawiły, by w ogóle zgodzić się na
zaostrzenie polityki wobec Mińska.
Zdaniem uczestniczącego w posiedzeniu ministra Radosława Sikorskiego,
obostrzenia nie przyniosą oczekiwanego efektu. – Nie wiążę jakichś nadmiernych
nadziei z sankcjami. To wyraz naszej solidarności z białoruskim społeczeństwem i
dezaprobaty wobec tego, co robią władze – powiedział minister jeszcze przed
wejściem na posiedzenie. Jak podkreślił, sytuacja praw człowieka na Białorusi
się pogarsza, a "niektórzy więźniowie polityczni są na granicy śmierci. Tego nie
można zostawić bez odpowiedzi".
Ministrowie zajmą też stanowisko w sprawie ewentualnego skoordynowanego
powrotu ambasadorów państw UE do Mińska. W geście solidarności wyjechali oni z
białoruskiej stolicy, gdy władze wezwały 28 lutego ambasadora Polski i UE do
wyjazdu z Białorusi.
I dla Syrii
Na tym samym posiedzeniu mają zostać podjęte decyzje o sankcjach Unii
Europejskiej wobec reżimu syryjskiego. Będą one wymierzone głównie w żonę
prezydenta Baszara al-Asada – Asmę. Jest ona na liście 12 osób, w tym członków
rodziny prezydenta, których aktywa zostaną zamrożone i które będą miały zakaz
poruszania się po UE. Wprowadzenie tego zakazu może okazać się trudne, ponieważ
Asma al-Asad oprócz syryjskiego ma także brytyjskie obywatelstwo, a obywatelom
brytyjskim objętym zakazem podróżowania po UE nie można zabronić wjazdu na teren
Zjednoczonego Królestwa. 36-letnia Asma, wychowana w Wielkiej Brytanii córka
znanego syryjskiego kardiologa z Londynu Fauaza al-Achrasa i byłej syryjskiej
dyplomatki Sahar, przez długi czas była postrzegana jako łagodne oblicze
dyktatury. W Syrii wiele osób miało nadzieję, że to właśnie dzięki Asmie ten
odizolowany kraj się zmodernizuje. Przypisywano jej ważną rolę w liberalizacji
gospodarki.
Jednak Asma obecnie jest krytykowana za to, że milczy, podczas gdy reżim
krwawo rozprawia się ze swoimi przeciwnikami. Z przechwyconej korespondencji
żony dyktatora wynika, że całkowicie popiera ona represje.
Łącznie około 150 organizacji i osób, w tym prezydent Asad, objętych jest
obecnie unijnym zakazem wizowym i zamrożeniem aktywów. Według szacunków ONZ, w
Syrii w wyniku tłumienia antyprezydenckich wystąpień przez siły rządowe oraz
starć z dezerterami z armii zginęło co najmniej 8 tys. osób.
Piotr Falkowski
