ATM straci koncesję?

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wszczęła postępowanie o cofnięcie
koncesji przyznanej 25 lutego 2011 r. wrocławskiej spółce ATM Grupa SA na
nadawanie drogą satelitarną programu ATM Rozrywka TV. Bo choć minął rok od
przyznania koncesji, ATM nie rozpoczęła dotąd nadawania.
 

– Wszczęcie postępowania było spowodowane nieuruchomieniem emisji programu –
poinformowała Anna Szydłowska z KRRiT. – Jeśli ATM straci koncesję satelitarną,
to de facto straci automatycznie koncesję naziemną na nadawanie na multipleksie
1., ponieważ była ona rozszerzeniem koncesji satelitarnej, a nie odrębną
koncesją – wyjaśnia poseł Elżbieta Kruk (PiS), była szefowa KRRiT.

"Przewodniczący KRRiT wzywał dwukrotnie spółkę ATM Grupa do złożenia
wyjaśnień. Z nadesłanych wyjaśnień oraz z przeprowadzonego przez KRRiT
monitoringu wynika, że program jest rozpowszechniany w sposób sprzeczny z
warunkami określonymi w koncesji" – poinformowała KRRiT. Według ustawy o
radiofonii Krajowa Rada cofa koncesję, jeśli jest ona wykonywana w sposób
sprzeczny z ustawą lub warunkami określonymi w koncesji, a nadawca, pomimo
wezwania przewodniczącego KRRiT, nie usunął wadliwego stanu faktycznego lub
prawnego w terminie.

Popłoch w Grupie

Po ukazaniu się na stronie internetowej KRRiT komunikatu o wszczęciu
postępowania o cofnięcie ATM koncesji, zarząd spółki także wydał komunikat, w
którym podkreślił, że uchwała Krajowej Rady o wszczęciu postępowania nie jest
równoznaczna z utratą koncesji. Dyrektor Agnieszka Ogrodowczyk z KRRiT
potwierdziła, że postępowanie o cofnięcie koncesji ma charakter wyjaśniający, a
jego celem jest ustalenie, czy nadawca może realizować warunki koncesji.
Wyjaśniła jednak, że w wyniku postępowania koncesję cofa się, chyba że nadawca
wykaże, że opóźnienie rozpoczęcia rozpowszechniania programu zostało spowodowane
okolicznościami od niego niezależnymi.

– W toku postępowania spółka będzie przedstawiać swoje stanowisko i wykazywać
prawidłowość działań – zapewnił zarząd ATM Grupy. Spółka poinformowała, że kanał
ATM Rozrywka TV na multipleksie 1. (MUX-1) został uruchomiony z końcem lutego,
zaś pełna ramówka ma ruszyć z końcem maja. Tymczasem w marcowym wydaniu
miesięcznika "Press" poinformowano, że pod koniec lutego kanał ATM Grupy
rozpoczął wyłącznie emisję testową. – Biznes się nie dopinał – cytuje "Press"
słowa Andrzeja Muszyńskiego, prezesa ATM Grupy. Według pisma spółka zastanawiała
się nawet, czy nie zrezygnować z koncesji na MUX-1. "Za koncesję trzeba płacić
jak za pełnowartościowy towar (10,8 mln zł za 10 lat), podczas gdy zasięg
uruchomionego w grudniu ub.r. MUX-1 jest na razie niewielki (15 proc.
mieszkańców Polski) i dopiero w połowie tego roku ma objąć większość kraju" –
opisuje "Press" rozterki zarządu ATM Grupy. Ale to już przeszłość, ponieważ
spółka ATM najprawdopodobniej porozumiała się z Grupą Polsat, która zostanie jej
wspólnikiem. – Nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć – skomentował tę informację
prezes Muszyński na łamach "Press". "Z nowym partnerem ATM Grupy biznesplan
kanału się dopiął" – informuje miesięcznik. Spółka podpisała już umowę z
operatorem MUX-1, firmą Emitel. Ma jej z tego tytułu zapłacić do 2021 r. 55,6
mln złotych. – Spółka odniesie się do zastrzeżeń KRRiT, gdy otrzyma jej
oficjalne stanowisko na piśmie. Uważamy, że koncesję wykonujemy prawidłowo –
oświadczyła rzecznik ATM Grupy Magdalena Łukasiuk.

Kto na zwolnione miejsce?

Zwolnienie miejsca na multipleksie przez ATM Grupę powoduje, że
przewodniczący KRRiT ma obowiązek ogłosić postępowanie koncesyjne w sprawie
przydziału tego miejsca innemu nadawcy. Tak stanowi ustawa o radiofonii i
telewizji. Nie wiadomo jednak, czy tak się stanie, ponieważ ustawa o wdrożeniu
naziemnej telewizji cyfrowej zawiera furtkę do ominięcia tego przepisu,
mianowicie daje pozostałym nadawcom obecnym na multipleksie specjalne
uprawnienia na wypadek rezygnacji jednego z nich. Mogą oni w ciągu 30 dni od
rezygnacji przedłożyć KRRiT oraz prezesowi UKE uzgodniony sposób wykorzystania
zwolnionej części multipleksu, np. propozycję rozpoczęcia emisji nowego
programu. Ustawa zastrzega, że taki program musi wcześniej uzyskać koncesję na
rozpowszechnianie drogą cyfrową naziemną. O miejsce na MUX-1 ubiegała się m.in.
Fundacja Lux Veritatis, nadawca Telewizji Trwam. Nieprzejrzystość procesu
koncesyjnego przed KRRiT i nieumotywowana odmowa koncesji dla Telewizji Trwam
spowodowały, że Fundacja Lux Veritatis skierowała sprawę do sądu. Oprócz tego
nadawcy także spółka Mediasat zaskarżyła do sądu decyzję Jana Dworaka, szefa
KRRiT, również z podobnych powodów. Krajowa Rada, do której wpłynęły obie
skargi, nie przesłała ich jeszcze do sądu. W wypadku wniosku Lux Veritatis ma na
to czas do 22 marca.

ATM nie miała powodu, aby rozpoczynać emisję z satelity na podstawie koncesji
z 25 lutego 2011 r., ponieważ wkrótce potem, 26 kwietnia 2011 r., otrzymała od
przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jana Dworaka koncesję na
nadawanie cyfrowe naziemne z multipleksu 1. Nadawanie z multipleksu naziemnego
gwarantuje wielokrotnie większą oglądalność programu niż w przypadku nadawania
satelitarnego, a co za tym idzie, znacznie większe dochody z reklamy.

Bałagan czy polityka

Dlaczego spółka ATM na krótko przed złożeniem wniosku o miejsce na MUX-1
wystarała się o koncesję na kanał satelitarny? Ponieważ posiadanie jej otwierało
drogę do startu w procesie koncesyjnym na nadawanie z multipleksu naziemnego. –
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przydzielała koncesje na MUX-1 w trybie
"rozszerzenia dotychczasowej koncesji", a nie nadania nowej. Krajowa Rada
przyjęła tę fikcyjną konstrukcję prawną, ponieważ, według niej, ustawa o
radiofonii nie daje jej podstaw do przyznawania koncesji na nadawanie cyfrowe –
wyjaśnia Elżbieta Kruk. Powyższe tłumaczenie Rady jest, zdaniem Kruk,
nonsensowne, ponieważ w Sejmie trwały prace nad nowelizacją ustawy o radiofonii
i wystarczyło dopisać do niej kompetencję Rady w zakresie przydzielania koncesji
na nadawanie cyfrowe naziemne. Dlaczego tego nie zrobiono? Czyżby KRRiT obawiała
się zalewu wniosków o miejsce na MUX-1?

– We wniosku PiS do Trybunału Stanu w sprawie złamania prawa przez KRRiT w
tym procesie koncesyjnym podnieśliśmy m.in. to, że KRRiT, omijając prawo,
ograniczyła dostęp do postępowania koncesyjnego na MUX-1 podmiotom, które
koncesji satelitarnych nie posiadały – wyjaśnia poseł Kruk. Faktem jest, że brak
stosownych uregulowań w ustawie pozwalał ograniczyć krąg wnioskodawców w
procesie koncesyjnym do "aktualnych koncesjonariuszy", a więc tych, którzy
uprzednio byli klientami KRRiT w postępowaniu koncesyjnym. Charakterystyczne
przy tym jest to, że KRRiT ograniczyła ten krąg do "koncesjonariuszy", a nie
"nadawców". To założenie pozwoliło jej przyznać koncesje spółkom, które w
rzeczywistości nadawcami jeszcze nie były. Chodzi o dwie spółki producenckie:
ATM Grupa i STAVKA. Obie spółki tuż przed złożeniem wniosku o miejsce na MUX-1
otrzymały od Rady koncesje satelitarne. Obie nie rozpoczęły emisji w terminie.
ATM Grupa związana jest z Grupą Polsat, STAVKA została niemal nazajutrz po
otrzymaniu koncesji przejęta przez TVN.

Małgorzata Goss

drukuj