Troska o dobre media

Współpraca z Jezusem Chrystusem w dziele zbawiania świata, pomaganie
ludziom w podejmowaniu decyzji, aby żyli z Chrystusem i w Chrystusie,
prowadzenie ich ku światłu, które rozprasza mroki doczesności – to najgłębszy
sens kapłaństwa. Swoją kapłańską służbę ksiądz biskup Adam oparł na miłości Boga
i starał się ją wiernie naśladować – mówił metropolita łódzki ks. abp Władysław
Ziółek o obchodzącym 50. rocznicę kapłaństwa łódzkim biskupie pomocniczym ks.
Adamie Lepie. Z tej okazji wczoraj w łódzkiej bazylice archikatedralnej
odprawiona została uroczysta Msza Święta dziękczynna pod przewodnictwem
dostojnego Jubilata. Metropolita łódzki dziękował ks. bp. Adamowi Lepie za to,
że umiejąc rozpoznawać znaki czasu i właściwie je interpretować, podjął się
wielkiej odpowiedzialności prowadzenia ludu Bożego przez smutne i groźne czasy
komunizmu oraz w późniejszym okresie. Podkreślał jego ogromną duszpasterską
aktywność i zaangażowanie oraz wiedzę. Na złoty jubileusz ks. bp. Adama Lepy
przybyli: nuncjusz apostolski w Bułgarii i Macedonii ks. abp Janusz Bolonek, ks.
prałat Krzysztof Nykiel z Kongregacji Nauki Wiary, redaktor naczelny tygodnika
"Niedziela" ks. infułat Ireneusz Skubiś.

Specjalny list z okazji pięknej uroczystości przysłał Papież Benedykt XVI.
"Wyrażam pełne radości podziękowania za jego pasterską gorliwość, jaką odznacza
się zwłaszcza wobec wiernych archidiecezji łódzkiej, jak również za usilne
szerzenie nauki katolickiej za pomocą środków komunikacji społecznej oraz czynne
zaangażowanie w dziedzinie socjologii i pedagogiki" – napisał Ojciec Święty.

Charyzmat, który daje siłę

18 marca 1962 r. ks. Adam Lepa przyjął święcenia kapłańskie z rąk ks. bp.
Jana Wawrzyńca Kulika. Sobór Watykański II miał się zebrać dopiero za kilka
miesięcy, dlatego Msza św. sprawowana była w języku łacińskim.

– Były to czasy bardzo trudne dla Kościoła – mówi w rozmowie z "Naszym
Dziennikiem" ks. bp Adam Lepa, odnosząc się do prześladowań, jakie komunistyczne
władze podejmowały wówczas wobec duchowieństwa i wiernych. – Ale mieliśmy jak na
dłoni dowód przekazany nam przez Bożą Opatrzność, że tam, gdzie jest charyzmat
kapłaństwa, są wyjątkowe siły – wspomina Jubilat, opisując swoje studia w
seminarium, święcenia, a następnie lata posługi jako duszpasterz i nauczyciel
akademicki.

Na jego powołanie duży wpływ mieli kapłani przede wszystkim z rodzinnej
parafii św. Wojciecha w Łodzi. – Pracowało w niej trzech proboszczów, którzy
byli więźniami w Dachau. To byli kapłani męczennicy. Uczyłem się od nich
wierności Chrystusowi, Kościołowi i Ojczyźnie. Widziałem ich gotowość oddania
życia za te najświętsze wartości – mówi ks. bp Adam Lepa.

Od początku przy Radiu Maryja

Ksiądz biskup Adam Lepa, najwybitniejszy znawca środków społecznego
komunikowania w Polsce, jako początek swojej przygody z mediami wskazuje rok
1965, kiedy został mianowany przewodniczącym diecezjalnej komisji do spraw
środków przekazu. Potem zaczęły się wykłady na tematy związane z mediami w
łódzkim seminarium duchownym i na innych uczelniach. Aż wreszcie przyszedł rok
1989 – od tego czasu przez pięć kolejnych lat ks. bp Lepa pełnił funkcję
przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu.

Był to okres, kiedy powstawało Radio Maryja. – Od samego początku, gdy
zamierzałem założyć Radio, ksiądz biskup wspierał mnie dobrą radą i zachętą –
mówi o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor Radia Maryja. – Pokazał, jak bardzo mu
zależy na mediach, które będą głosem Kościoła, głosem ludzi wierzących. Jesteśmy
mu za to bardzo wdzięczni – podkreśla założyciel Radia Maryja. Ojciec Tadeusz
Rydzyk dodaje, że na niezwykłą i trwającą do dziś życzliwość i przyjaźń ze
strony ks. bp. Lepy można było liczyć również przy tworzeniu innych dzieł
związanych z Radiem: Telewizji Trwam, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i
Medialnej oraz "Naszego Dziennika". – To człowiek o wielkiej wrażliwości,
kulturze oraz ogromnych kompetencjach. A przede wszystkim kapłan wielkiej wiary
– kochający Pana Boga i Kościół – podsumowuje o. Tadeusz Rydzyk.

– Jako przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego
Przekazu rekomendowałem Radio Maryja na forum Episkopatu Polski. To Radio w
sposób szczególny strzeże wartości chrześcijańskich i patriotycznych – tak swoją
wielką przychylność wobec Radia Maryja tłumaczy sam Jubilat.

Mniej więcej w tym samym czasie ks. bp. Adama Lepę poznał dziennikarz
Wojciech Reszczyński. – Był to trudny okres, kiedy w Polsce zaczynał się tworzyć
ład medialny. Poglądy, które ksiądz biskup wygłaszał przed laty, nie różnią się
od tych, które głosi dzisiaj – dotyczą tych samych pryncypialnych treści, a więc
wolności słowa oraz takiego porządku w mediach, który umożliwiałby obywatelom
wyrażanie w nich swoich opinii – mówi red. Reszczyński. Podkreśla dbałość i
troskę księdza biskupa o to, aby nowy system nikogo nie wykluczał. – Już wtedy
ujmował się za tymi mediami, które mają najmniejsze szanse na przetrwanie w
odgórnie ustalonym rynku medialnym, przejętym i zdominowanym przez ludzi dawnej
nomenklatury – opowiada. On sam znajdował w ks. bp. Lepie osobę, która
podtrzymywała go na duchu i utwierdzała w tym, że to, co robi, jest potrzebne i
nie należy się poddawać.

Prawda – tak, manipulacja – nie

Redaktor Wojciech Reszczyński podkreśla przy tym niezwykłe wyczulenie księdza
biskupa na kwestię prawdy w mediach. – Bardzo mocno i w sposób niezwykle dobrze
udokumentowany ostrzegał przed złą stroną mediów, jaką jest manipulacja i
dezinformacja.

Ta opinia znajduje potwierdzenie w wypowiedziach samego ks. bp. Lepy. Jak
mówi, przez wszystkie lata swojej duszpasterskiej, naukowej i publicystycznej
działalności stara się zaszczepić dziennikarzom wierność wobec prawdy. Ale nie
mniej ważne przesłanie kieruje również do odbiorców mediów. – Ważne są otwarte
oczy i krytycyzm. Boli mnie to, że zwykły człowiek, mając obecnie wolną rękę,
nie wybiera najlepszych, czyli katolickich mediów, ale satysfakcjonują go te z
najniższej półki – martwi się ksiądz biskup.

Na zasługi ks. bp. Adama Lepy jako wybitnego specjalisty w dziedzinie mediów,
a zarazem człowieka wielkiego formatu, zwraca również uwagę prof. dr hab.
Krystyna Czuba, medioznawca, wykładowca na Uniwersytecie Kardynała Stefana
Wyszyńskiego w Warszawie oraz w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w
Toruniu. – Pisząc i mówiąc o rzeczach trudnych i bolesnych, stara się nikogo nie
ranić, ale przede wszystkim ukazywać mechanizmy. To świadczy o mądrości i
wielkości księdza biskupa – podkreśla prof. Czuba. Pani profesor wspomina, że
sama wiele się nauczyła od Jubilata, szczególnie kiedy pisała swoją pierwszą
książkę o mediach. – Już wtedy dostępne były publikacje ks. bp. Lepy na temat
manipulacji w mediach. Stały się one dla mnie ogromną wskazówką i cennym źródłem
wyznaczającym mój kierunek myślenia – przyznaje.

Również ksiądz infułat Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny Tygodnika
Katolickiego "Niedziela", zwraca uwagę na artykuły ks. bp. Adama Lepy ukazujące
się w prasie katolickiej. – Widać w nich dużą kulturę słowa i kulturę myśli.
Jego teksty są bardzo pogłębione i wyrażają nie tylko wielką wiedzę, ale i
refleksję. To człowiek Kościoła, przywiązany do tego, co polskie. Po prostu
wielki biskup – podkreśla ks. infułat Skubiś.
Ksiądz biskup Adam Lepa ze wzruszeniem wspomina rozmowy z Ojcem Świętym Janem
Pawłem II na temat mediów i wielką wagę, jaką Papież przywiązywał do środków
społecznego przekazu. – Kiedy odwiedzałem go w Rzymie i zasiadaliśmy wraz z
innymi biskupami do stołu, zawsze padało pytanie: "A co tam w polskich
mediach?".

Opowiada również o wizycie Jana Pawła II w Polsce w 1991 roku. – To była
najtrudniejsza pielgrzymka – czas nasilonych i niewybrednych ataków na Kościół i
samego Ojca Świętego. W Olsztynie Jan Paweł II mówił o manipulacji słowem. Swoje
uwagi na ten temat wypowiadał z pamięci, poza przygotowanym tekstem. W czasie
pożegnania na lotnisku postanowiłem podziękować Papieżowi za nową definicję
manipulacji. I usłyszałem odpowiedź pełną prostoty i pokory: "A tak to mi się
jakoś powiedziało…". I rozpoczęliśmy długą rozmowę na temat środków
społecznego przekazu, pomimo że organizatorzy nerwowo spoglądali na zegarki.

Obecnie ks. bp Adam Lepa pełni szereg odpowiedzialnych funkcji, m.in. zasiada
w Europejskim Komitecie Biskupów ds. Mediów Masowych (CEEM), jest członkiem Rady
Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu, Komisji Głównej II Polskiego Synodu
Plenarnego oraz przewodniczącym Wydziału Duszpasterstwa Kurii Archidiecezji
Łódzkiej. A 13 marca br. został wybrany na członka Rady Stałej Konferencji
Episkopatu Polski.
Jak podkreślają osoby, które znają księdza biskupa, jest on wybitnym znawcą
mediów, ale przede wszystkim gorliwym kapłanem. On sam zaś mówi: – Kapłaństwo to
służba, która, gdy jest wypełniana zgodnie z Bożą wolą, staje się
najcudowniejszą przygodą człowieka. Nie ma służby piękniejszej, bardziej owocnej
i satysfakcjonującej.

Bogusław Rąpała, Łódź

drukuj