Nie ma pieniędzy na akcje
Pracownicy cukrowni i plantatorzy buraków cukrowych wystąpili do
ministra skarbu o wydłużenie terminu wykupu przysługujących im akcji Krajowej
Spółki Cukrowej "Polski Cukier". Mieli to zrobić do 20 lutego, ale do tego czasu
zadeklarowali odkupienie tylko 60 proc. udziałów, jakie dla nich przeznaczono.
Gdyby uprawnieni udziałowcy (18 tys. rolników i 2 tys. pracowników) wykupili
wszystkie przysługujące im akcje, rolnicy i pracownicy KSC mieliby w swoich
rękach 52 proc. udziałów w największej i jedynej polskiej firmie cukrowniczej w
kraju. Tymczasem zadeklarowali oni dotychczas zamiar kupna zaledwie 60 proc.
akcji z puli plantatorsko-pracowniczej. Jak podkreśla w rozmowie z "Naszym
Dziennikiem" Stanisław Lubaś, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w Krajowej
Spółce Cukrowej, o mniejszym niż zakładano zainteresowaniu udziałami
zadecydowały różne sprawy, m.in. brak środków u części plantatorów, a także zbyt
krótki czas (do 20 lutego br.) wyznaczony na przeprowadzenie procesu zakupu
akcji na warunkach preferencyjnych. Żeby ratować sytuację, 7 tysięcy plantatorów
i pracowników powołało niedawno spółkę Nasz Polski Cukier, która w ich imieniu
zabiega o pozyskiwanie środków na zakup akcji KSC zarówno po cenach
preferencyjnych, jak i rynkowych. Spółka usiłowała się porozumieć z bankami co
do kredytu na wykup akcji, ale niestety się nie udało. Za to, jak zdradza
Stanisław Lubaś, zgłosili się do nich przedstawiciele firm gotowych pożyczyć
pieniądze na zakup akcji, ale w zamian oczekiwali uzyskania wpływu na
działalność "Polskiego Cukru". To oznaczałoby, że po pewnym czasie budowana z
mozołem spółka "Polski Cukier" zmieniłaby właściciela i być może przestałaby
istnieć.
I dlatego zostało wysłane pismo do ministra skarbu, aby uczulić rząd na takie
działania "inwestorów". "Celem tych podmiotów nie będzie rozwój firmy, a jedynie
wejście w posiadanie majątku Spółki, który powstał w dużej mierze w wyniku pracy
pracowników i plantatorów" – ostrzegają ministra Mikołaja Budzanowskiego autorzy
listu. Towarzyszy temu właśnie apel o wydłużenie terminu wykupu akcji
plantatorskich i pracowniczych. Ten postulat popiera także Stanisław Barnaś,
prezes Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego. – Niech ci, którzy
wyrażają gotowość, mają możliwość zakupu akcji. Zainteresowanie świadczy o tym,
że plantatorzy chcą mieć władzę w spółce i zależy im na tym, aby ją przejąć,
tylko brakuje im gotówki – zauważa Stanisław Barnaś.
Tymczasem czasu pozostało niewiele, bo 20 marca mija termin zapisów na akcje
standardowe. Ale oprócz przedłużenia terminu zakupu akcji ministerstwo skarbu
otrzymało wniosek o zwiększenie limitu udziałów dla tych rolników i pracowników
KSC, którzy wyrażą chęć ich zakupu. Na dzisiaj zaplanowano spotkanie w
ministerstwie skarbu z wiceministrem Tomaszem Lenkiewiczem nadzorującym proces
prywatyzacji KSC, na którym powinna paść odpowiedź na postulaty.
Mariusz Kamieniecki
