Sejm nie będzie głosował nad uchyleniem immunitetu posłowi S. Gawłowskiemu
Planowane na dziś głosowanie nad uchyleniem immunitetu posłowi PO Stanisławowi Gawłowskiemu nie odbędzie się. Stało się tak, ponieważ polityk złożył wniosek, w którym sam prosi o odebranie immunitetu.
Dziś rano wpłynęło oświadczenie posła Stanisława Gawłowskiego o zrzeczeniu się immunitetu. Oznacza to, że sprawa wraca do ponownego rozpatrzenie przez sejmową Komisję Regulaminową, Spraw Poselskich i Immunitetowych
Marszałek Sejmu zdecydował o zdjęciu głosowania ws. Gawłowskiego z porządku obrad.
Decyzję polityka PO komentuje poseł koła Wolni i Solidarni Adam Andruszkiewicz.
– Myślę, że to wynika z tego, że poseł Gawłowski doskonale wiedział, iż jego zarzuty będą bardzo ciężkie. Trudno mu będzie cały czas udawać męczennika. On tego męczennika udaje, natomiast to się nie broni, dlatego że pan Gawłowski ma bardzo poważne zarzuty i myślę, że będzie miał zarzuty i należy po prostu pracować nad tym, żeby pan Gawłowski za nie odpowiedział. Jeśli sam pomaga w tej sprawie, to robi dobrze. Myślę, że wiedział, iż będzie mu uchylony immunitet, ale dobrze, że nie robi szopki, nie udaje świętego, tylko po prostu sam się zrzeka tego immunitetu. Mam nadzieję, że sam będzie dobrowolnie poddawał się karze – mówi poseł Adam Andruszkiewicz.
Sejm miał w głosowaniu zdecydować ws. wyrażenia zgody na uchylenie immunitetu i zastosowanie tymczasowego aresztu wobec Gawłowskiego. Prokuratura chce postawić politykowi dwa nowe zarzuty dotyczące korupcji i prania brudnych pieniędzy.
Zuzanna Dąbrowska/RIRM
