Panicz Ziemi Polskiej, co ciało odnawia

Dawniej Paniczem Ziemi Polskiej nazywano żywokost. Rzeczywiście
wystarczy na niego popatrzeć, by zrozumieć, że jest to śliczny panicz o
fiołkowych oczach. A do tego panicz o duszy słowiańskiej, usposobienie ma bowiem
pogodne. Lecz gdy przyjdzie mu zmierzyć się z chorobą, wstępuje w niego duch
walki – jest nieugięty i zwycięża nawet tam, gdzie inni już opuścili ręce. Taki
polski rycerz jak Zawisza Czarny. Zawsze można na nim polegać.

Posiada wiele substancji leczniczych, ale najważniejsza to alantoina, która
odżywia i naprawia kościec. Nic więc dziwnego, że Paniczowi Ziemi Polskiej
nadano imię żywokost. Od wieków i profesorowie, i specjaliści, i prości ludzie
stosowali różne przetwory z żywokostu na choroby kręgosłupa, stawu biodrowego
czy kolan. Żywokost przynosił również ulgę przy bólach reumatycznych,
mięśniowych, pomagał w bólu ucha, zaś maść żywokostowa potrafiła skutecznie
powalczyć z chorymi zatokami. Profesor Aleksander Ożarowski napisał, że żywokost
jest dlatego tak cenny, gdyż odnawia stare komórki i buduje nowe, nic więc
dziwnego, że regeneruje nie tylko kręgosłup, stawy biodrowe czy kolana, ale
potrafi zagoić zastarzałą ranę, radzi sobie z oparzeniami, rozprawia się z
zakażeniami skóry, a olej z jego liści jest doskonałym kosmetykiem do
zniszczonej cery.

Przy chorobie Parkinsona polecam przetwory z żywokostu, wszak buduje on
zdrowie, a przy każdej chorobie budowanie zdrowia to nasz obowiązek.

Do budowy zaś zdrowia potrzebne są i zdrowe odżywianie, i życiodajne herbatki
ziołowe, i kąpiele chociażby z siły słońca słynącej pięknej macierzanki, a
dodatkowo warto wzmacniać ciało żywokostem. Niech czyni swoje, niech buduje
zdrowie. On najlepiej wie, w jaki sposób pomóc choremu, wszak jak wszystkie inne
zioła od Boga pochodzi, więc moc Boża w nim zawarta potrafi niejednokrotnie cuda
czynić.

Cudownie wręcz odbudował kość młodzieńcowi, który miał przestrzeloną nogę w
czasie II wojny światowej. Dziura w kości piszczelowej była tak duża, że lekarz
po wojnie radził amputację nogi, wszak w każdej chwili mogła się złamać. Babcia
jednak znalazła inne rozwiązanie – ukopała korzenia żywokostu, utarła na tarce,
miazgę połączyła ze świeżym olejem lnianym i codziennie takim ziołowym
opatrunkiem okładała chorą nogę. Rezultatów od razu widać nie było, ale po
jakimś czasie dziura w nodze zaczęła się zmniejszać.

Ten cud widziałam na własne oczy. Bohatera opowieści, starszego pana,
spotkałam w sanatorium. Podszedł do mnie po wykładzie, płakał, gdy opowiadał mi
swoją historię z żywokostem. Na skórze lewej nogi pozostał tylko ślad po ranie
postrzałowej, ale dziury w kości nie było.

Przy tak ciężkim schorzeniu, jakim jest choroba Parkinsona, polecam przede
wszystkim mój program zdrowotny, który opisałam w książce "Prosta droga do
zdrowia".

A dodatkowo należy budować zdrowie wzmacniającymi, ziołowymi kąpielami z
macierzanki i olejem żywokostowym.

Na 1 kąpiel należy wziąć 150 g suszonej lub 1/2 wiaderka świeżej macierzanki,
wsypać do garnka, zalać wodą, zagotować, a następnie na małym ogniu podgotować
około 20 minut. Przecedzić do wanny, dolać ciepłej wody. Kąpiel powinna trwać 20
minut, nerki zawsze muszą być pod wodą, a serce nad wodą.

Wykonujemy 10 kąpieli codziennie, następnie robimy przerwę 2-3 tygodnie. I
znów korzystamy z nich od początku, aż stan zdrowia się poprawi. Gdyby po
kolejnych kąpielach w organizmie pojawiły się jakieś bóle, nawet silne, wtedy
kąpiele trzeba robić co 2-3 dni, czyli kurację należy przeprowadzać wolniej,
ponieważ organizm zaczął się oczyszczać, ale nie radzi sobie jeszcze z
wydalaniem na zewnątrz toksyn.

Po osuszeniu ciała dokładnie smarujemy kręgosłup olejem żywokostowym, zawsze
od dołu do góry.

Do litrowego słoika wsypujemy 50 g żywokostu, wlewamy 3 szklanki oleju
lnianego. Słoik zakręcamy i wstawiamy do garnka z wodą. Zagotowujemy wodę, a
następnie na najmniejszym ogniu ogrzewamy 1 godzinę. Zdejmujemy z ognia i
pozostawiamy do naciągnięcia na kilka godzin. Następnie wodę podgrzewamy, by
olej żywokostowy był ciepły, przecedzamy go i przelewamy do butelki.

drukuj