Dyskryminacja cyfrowa
Z dr. inż. Maciejem Grzybkowskim z Zakładu Kompatybilności
Elektromagnetycznej Instytutu Łączności Oddział we Wrocławiu rozmawia Marek
Zygmunt
Jakie znaczenie ma przejście z telewizji analogowej na cyfrową?
– Ogromne. To duży skok cywilizacyjny. W momencie przejścia otwierają się przed
nami zupełnie nowe możliwości w dziedzinie usług świadczonych na drodze
elektronicznej. Dodatkowo, po wprowadzeniu do użytku naziemnej telewizji
cyfrowej, następuje odzyskanie części zajętego widma częstotliwości radiowych,
bo dzięki nowej technice telewizja ta zapewnia wydajniejsze wykorzystanie widma.
W praktyce dysponujemy ograniczoną ilością tych częstotliwości, bo to jest dobro
rzadkie, wyczerpywalne. Dlatego na potrzeby telewizji są przeznaczone tylko
pewne zakresy widma. Wprowadzenie telewizji cyfrowej dało nową jakość. Chodzi o
to, że w paśmie zajmowanym przez dotychczasowy jeden kanał telewizji analogowej,
w którym przekazywany był jeden program telewizyjny, w tej chwili można umieścić
jeden tzw. multipleks cyfrowy, czyli zespół 7-8 programów standardowej jakości
(SD). W związku z tym bez uszczerbku w odbiorze telewizyjnym część
częstotliwości, które dotychczas były przeznaczone dla telewizji analogowej,
można było przekazać na inne potrzeby, np. internetu, także tego bardzo
szybkiego, a pozostałą część przeznaczyć na zwiększenie telewizyjnej oferty
programowej. Jest to tzw. dywidenda cyfrowa. Doprowadziło to np. do tego, że w
jednej miejscowości, gdzie dotychczas było odbieranych cztery, najwyżej pięć
programów telewizyjnych, teraz będzie możliwy dostęp do kilku multipleksów, z
których każdy zawiera 7-8 programów. Liczba odbieranych programów może ulec
zmniejszeniu, gdy przekazywany będzie sygnał telewizyjny wysokiej jakości (HD),
wówczas jeden multipleks będzie zawierał 2-3 programy HD. Możliwe jest
równoległe przesyłanie w jednym multipleksie zarówno programów SD, jak i HD. W
takim przypadku liczba odbieranych programów może się wahać od 3 do 5.
Ile takich multipleksów znajduje się w Polsce?
– Świat jest podzielony na trzy regiony radiowe, w których obowiązują na ogół
różne zasady wykorzystywania widma. Pierwszy obejmuje Europę, Afrykę oraz kraje
Bliskiego Wschodu i byłego Związku Sowieckiego, drugi obie Ameryki, a trzeci –
pozostałą część Azji, Australię i Oceanię. Decyzją Regionalnej Konferencji
Radiokomunikacyjnej z 2006 r., która dotyczyła krajów Regionu 1., Polsce
przyznano na potrzeby telewizji cyfrowej osiem multipleksów, z czego sześć
multipleksów będzie użytych w ramach podstawowego zakresu częstotliwości
(470-790 MHz), który właśnie jest obsadzany. W Polsce przyjęto, że połowa z nich
zostanie przeznaczona do użytku bezpłatnego, a pozostałe będą prawdopodobnie
kodowane.
Gdyby natomiast wszystkie sześć multipleksów wykorzystać na potrzeby telewizji
niekodowanej, to można by się spodziewać, że w jednym miejscu bez dodatkowych
urządzeń odbieralibyśmy nawet 42-48 programów telewizyjnych. Uzyskalibyśmy
wówczas niespotykaną dotychczas jakość.
Wprowadzenie telewizji cyfrowej wiąże się też z dostępem do wielu nowych
usług.
– Chodzi tutaj np. o usługi interaktywne, czyli tzw. telewizję zwrotną,
zapewniającą kontakt widza z otaczającą go rzeczywistością poprzez zwrotne
połączenie przez internet. Są też inne usługi, typu elektroniczny przewodnik po
programach wyświetlany na ekranie telewizora, sklepu telewizyjnego. Możliwa jest
audiodeskrypcja – technika, która dzięki opisom słownym umożliwia osobom
niewidomym poznawanie rzeczy widzianych na ekranie telewizora, takich jak:
sytuacje, postaci, kształty itp. Istota walki o multipleksy naziemne polega na
tym, że odbiór programów telewizyjnych jest szeroko dostępny, powszechny i
bezpłatny (oczywiście po uwzględnieniu opłat abonamentowych) – w odróżnieniu od
telewizji kablowych i kodowanych telewizji satelitarnych.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji odmówiła jednak Telewizji Trwam
miejsca na takim multipleksie. A był to jedyny nadawca katolicki, który wystąpił
o koncesję.
– Przyznawanie miejsc na poszczególnych multipleksach, a więc podejmowanie
rozstrzygnięć w sprawach koncesji na rozpowszechnianie i rozprowadzanie
programów, należy do zadań Krajowej Rady. Kryteria, według których określane
jest zagospodarowanie każdego multipleksu przez poszczególnych nadawców, nie
wiążą się bezpośrednio ze stroną techniczną. Zakładam więc, że dbając o otwarty
i pluralistyczny charakter radiofonii i telewizji, jak głosi Ustawa o Radiofonii
i Telewizji, KRRiT nie kieruje się względami technicznymi, a jej decyzje mają
podłoże polityczno-ekonomiczne. W przypadku podziału miejsc na pierwszym
multipleksie można było wyznaczyć większą liczbę nadawców. Nie ma bowiem ku temu
żadnych przeszkód od strony technicznej. Jak już wcześniej mówiłem, na jednym
multipleksie może być przekazywanych od 7 do 8 programów. Tymczasem na
multipleksie obejmującym przetarg, do którego zgłosiła się Fundacja Lux
Veritatis z wnioskiem dotyczącym Telewizji Trwam, przewidzianych jest siedem
programów, a bez problemu przesyłanych mogłoby być osiem. Trzeba jednak
zaznaczyć, że w przypadku transmisji ośmiu programów jakość odbioru byłaby
nieznacznie gorsza niż siedmiu, jakkolwiek spadek jakości byłby niewidoczny dla
przeciętnego odbiorcy.
Podkreślić należy, że naziemna telewizja cyfrowa pełni niezmiernie istotną rolę
w życiu społecznym z uwagi na jej powszechność. Takiej roli nie ma i nie może
mieć telewizja satelitarna czy kablowa. Świadczy o tym chociażby przykład
Holandii. Kraj ten jest w prawie 100 proc. okablowany, czyli ma ogólnie dostępną
telewizję kablową, a mimo to mamy tam do czynienia z niemalże pełnym pokryciem
jego powierzchni przez naziemną telewizję cyfrową.
Dziękuję za rozmowę.
***
Decyzja KRRiTV jest nieprawna, uderza w Kościół i Polskę
„Motywacja pana przewodniczącego jest co najmniej obłudna. Dalej brnie w nieprawidłowościach. Przewodniczący i Krajowa Rada przy przyznawaniu koncesji postąpili wbrew prawu”- powiedział o dr Tadeusz Rydzyk odnosząc się decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która ostatecznie nie przyznała TV Trwam miejsca na multipleksie.
O. dr Tadeusz Rydzyk oświadczył, że decyzja Krajowej Rady wpisuje się w szkodliwe działanie przeciw Kościołowi i Polsce. „Wiedzą, że Naród z Kościołem będzie silny. To jest też plan niszczenia Polski” – powiedział Dyrektor Radia Maryja. Przypomniał czas powstania Solidarności, jej pacyfikację i doprowadzenie wielu największych działaczy do emigracji. „Tyle Narodu zdrowego musiało wyjechać, było wypędzone” – powiedział o. dr Tadeusz Rydzyk. Porównał takie działanie do niezwykłego upustu zdrowej krwi z organizmu. Dodał, że również dziś mamy podobną sytuację. Wielu młodych, zdolnych ludzi opuszcza Polskę. Oświadczył, że stwarzane są takie warunki, żeby młodzi nie brali udziału w budowie Ojczyzny. Stwarzane są takie warunki, w których nie możemy się odrodzić.
Dyrektor Radia Maryja o. dr Tadeusz Rydzyk wyjaśnił dlaczego plany niszczenia Polski realizują się poprzez ataki na Kościół. Jak powiedział – Jezus Chrystus, który jest prawdą daje człowiekowi wielką moc, daje ją także Narodowi. Natomiast dobre media poprzez komunikowanie się ludzi jednoczą wokół prawdy – Chrystusa. Dlatego – jak powiedział Dyrektor Radia Maryja – prowadzone jest zaplanowane działanie żeby takich możliwości nie było. „Chodzi o to, żeby Polska była słaba – powiedział o. dr Tadeusz Rydzyk. Przypomniał „nocną zmianę”. Zachęcał do tego, by przypomnieć sobie kto tam był i kto doszedł do władzy. „Ci ludzie od samego początku niszczą Radio Maryja, TV Trwam i dzieła powstałe przy Radiu Maryja. Ale ja wierzę w Pana Boga i wierze w Naród” – dodał Dyrektor Radia Maryja.
Zwrócił się do wszystkich o walkę o koncesję, która należy się TV Trwam. „Proszę dalej o zbieranie podpisów i wpływanie na tych decydentów” – powiedział Dyrektor Radia Maryja. Zaapelował do rodzin decydentów, znajomych i krewnych o wpływanie na ich decyzje. „My jesteśmy w rodzinach, w Narodzie. Jeden na drugiego może wpływać może dużo dobrego zrobić. Proszę bardzo żeby nikomu to nie było obojętne. To jest walka o bardzo ważną sprawę dla Kościoła i dla Narodu” – zaapelował o. dr Tadeusz Rydzyk Dyrektor Radia Maryja.
RIRM
TV Trwam bez koncesji
KRRiT odmówiła przyznania Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie. Rada po dzisiejszym posiedzeniu poinformowała, że o odrzuceniu wniosku zdecydowały względy finansowe. Decyzję o nieprzyznaniu TV Trwam miejsca na multipleksie poparło czterech członków KRRiT, jeden – Stefan Pastuszka – wstrzymał się od głosu. Dzisiejsza decyzja Krajowej Rady kończy postępowanie odwoławcze w tym konkursie. Tymczasem kondycja Fundacji Lux Veritatis jest bardzo dobra. Jak powiedziała Lidia Kochanowicz dyrektor finansowy fundacji – majątek Lux Veritais pozwala na to żeby już pierwszego dnia po uzyskaniu zgody właściciela multipleksu, TV Trwam mogła przerzucić się na nadawanie cyfrowe. Fundacja Lux Veritatis złoży skargę do sądu cywilnego.
Przewodniczący KRRiT Jan Dworak stwierdził, że decyzje koncesyjne podjęte wcześniej pozostają w mocy. Tłumaczył, że ubiegająca się o miejsce na multipleksie Fundacja Lux Veritatis „nie gwarantowała finansowego powodzenia tego przedsięwzięcia”.
Lidia Kochanowicz dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis powiedziała, że ocena finansowa jakiej dokonała Krajowa Rada jest ewidentną manipulacją. Wyjaśniła, że Jan Dworak pominął fakt że fundacja przynosi wysokie zyski. Dworak stwierdził, że zysk Fundacji Lux Veritatis jest niepewny, ponieważ fundacja przez 3 lata z rzędu uzyskiwała straty na działalności podstawowej. Jednocześnie przewodniczący Krajowej Rady nie powiedział, że zysk fundacji w poszczególnych latach był bardzo wysoki. Jak powiedziała Lidia Kochanowicz dane są ogólnodostępne. Wyjaśniła, że zysk wynosił 1 mln zł, 6.5 mln zł, 3.5 mln zł. w kolejnych latach. Inne firmy, które uzyskały koncesję posiadały wyniki ujemne, w wysokości ponad 2.6 mln, czy 2.2 mln czy 1mln zł czy 3 tys. zł., bądź uzyskiwały zysk w wysokości 5 tys. czy 19 tys. Nadużyciem nazwała stwierdzenie Dworaka o tym, że fundacja przychody uzyskuje ze zbiórek kościelnych.
Lidia Kochanowicz powiedziała, że jest dla niej jasne czy to jest arogancja, czy brak wiedzy. Dodała, że fundacja nie jest Kościelną osobą prawną i nie ma zbiórek w Kościołach i że w ogóle nie prowadzi zbiórki publicznej. Lidia Kochanowicz wyjaśniła, że jak sama nazwa wskazuje fundacja jest innym podmiotem, niż spółki prawa handlowego, czy pozostałe firmy, które otrzymały koncesję. W związku z tym jej przychody kształtują się zupełnie inaczej niż spółek prawa handlowego. Wydaje mi się – stwierdziła Lidia Kochanowicz – że wystarczy troszeczkę elementarnej wiedzy na temat tego, w jaki sposób uzyskuje dochody fundacja czy stowarzyszenie, a w jaki sposób uzyskują przychody spółki prawa handlowego. Dodała, że na taką wypowiedź KRRiT nie powinna sobie pozwolić. Stwierdziła, że być może pan przewodniczący Krajowej Rady posiada taką informację z analizy, którą wykonał dla niego Departament Ekonomiczny. To by jednak oznaczało, że w tym departamencie pracują osoby, które nie mają podstawowej czy elementarnej wiedzy w tym temacie – stwierdziła dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis.
Lidia Kochanowicz wyjaśniła, że Fundacja Lux Veritatis gwarantowała bezpieczeństwo finansowe, a tym samym powodzenie projektu. Majątek Fundacji Lux Veritais pozwala nam na to żeby już pierwszego dnia po uzyskaniu takiej możliwości technicznej od właściciela multipleksu, TV Tram przerzucić się na nadawanie cyfrowe. „Posiadamy majątek, aktywa, kompletną bazę techniczną, realizujemy programy. Nadajemy 9 lat przez 24 h na dobę i nigdy nie było żadnego zakłócenia w tym kierunku. Posiadamy zarówno majątek trwały jak i obrotowy. Wykazaliśmy, że posiadamy około 7 mln. płynnych aktywów, żebyśmy następnego dnia mogli zapłacić to o czym mówi pan przewodniczący, czyli za koncesję jaką otrzymalibyśmy i benzylowi za przejście na nadawanie na multipleksie” – wyjaśniła Lidia Kochanowicz. Jednocześnie chcę powiedzieć, że w naszej dokumentacji, w naszym wniosku był list intencyjny firmy Emitel, który stwierdził, że jeżeli otrzymamy koncesję, Emitel z nami umowę podpisze. Żeby dać taki list intencyjny Emitel musiał sprawdzić, że będziemy w stanie zapewnić regulowanie zobowiązań z tytułu wejścia na multipleks. Także on takiej oceny dokonał, ponieważ Emitel jest podmiotem gospodarczym, który sam ocenia swoje ryzyko, podejmuje decyzje z kim może podpisać umowę a z kim nie i jakie ewentualnie potrzebuje gwarancje dla swojej działalności. Także ta ocena i ta weryfikacja przez firmę Emitel została dokonana jeszcze na etapie przed złożeniem przez nas wniosków i taki dokument do Krajowej Rady został złożony. Obecnie jak poinformowała Lidia Kochanowicz fundacja złoży skargę do sądu cywilnego.
Ks. bp. Teofil Wilski – biskup pomocniczy kaliski zapewnił, że w diecezji kaliskiej podpisy będą nadal zbierane. Oświadczył, że decyzja KRRiTV jest niezrozumiała, niewsłuchująca się w głos Polaków i dyskryminująca. Dodał, że pomimo tego Krajowa Rada kończy proces przyznawania koncesji, ale Naród nie kończy walki o wolność i szacunek dla milionów Polaków. Wyraził nadzieję, że KRRiTV zrozumie, ze pewne decyzje są niedopuszczalne.
Oburzenia decyzją Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nie kryje lider klubu Solidarna Polska Zbigniew Ziobro. Powiedział, że jest to ostentacyjne dyskryminowanie telewizji katolickiej. Przypomniał, że Jan Dworak w Krajowej Radzie jest z ramienia Platformy Obywatelskiej, jest człowiekiem zaufanym prezydenta Bronisława Komorowskiego. Dodał, że tak wygląda polityka obecnej władzy, która dyskryminuje tych, którzy jej nie służą. Stwierdził, że świadczy to o ułomności państwa jeśli chodzi o rozwój demokratyzacji.
Lider Solidarnej Polski wskazuje jednocześnie, że w takiej sytuacji konieczny jest postawienie Jana Dworaka – przed Trybunałem Stanu.
Konkurs na nadawanie programu na pierwszym multipleksie – ostatnim, który został uruchomiony przed wyłączeniem analogowej telewizji w Polsce – KRRiT rozstrzygnęła w kwietniu 2011 r.
