Totalitaryzm

Decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji odmawiająca Telewizji Trwam
emitowania programu poprzez tzw. multipleksy naziemnej telewizji cyfrowej
oznacza w praktyce likwidację Telewizji Trwam. Decyzja KRRiT jest ewidentnie
totalitarna – godzi bezpośrednio w wolność słowa, pluralizm i prawa człowieka.
Pośrednio decyzja Rady uderza w fundamentalne wartości, które mieszczą się w
takich pojęciach jak: Bóg, Honor, Ojczyzna, a także: wolność, niepodległość,
suwerenność, odpowiedzialność, prawda. Ta decyzja jest też sprzeczna z prawem,
narusza bowiem artykuły 1, 2, a także 31 Konstytucji RP. KRRiT uderzyła w same
podstawy państwa prawa i zasady demokracji nowoczesnego społeczeństwa. Oba
zbrodnicze systemy totalitarne XX wieku zwalczały wolność słowa.

Hitlerowcy w całej okupowanej Europie, w tym także w Polsce, zwalczali
nadawane z Londynu Radio BBC. Komuniści i bezpieka w PRL zwalczali równie
bezwzględnie Radio Wolna Europa. Wiem coś o tym z własnego gorzkiego
doświadczenia, bo przecież właśnie za współpracę z Wolną Europą sąd stanu
wojennego skazał mnie na 10 lat ciężkiego więzienia! Od tamtych totalitarnych
czasów żadne radio nie było zwalczane tak brutalnie i tak bezwzględnie, jak
Radio Maryja i związana z nim Telewizja Trwam.
Istota systemu totalitarnego została zdefiniowana przez Ericha Fromma, Hannę
Arendt i Zbigniewa Brzezińskiego. Totalitaryzm polega na skuteczniejszym
rządzeniu poprzez skuteczniejszą kontrolę społeczeństwa, które podlega
atomizacji. Cenzura oraz centralna propaganda są samą naturą totalitaryzmu i
wykluczają wolność słowa, pluralizm, prawa człowieka. Totalitaryzm zwalcza też
autonomię i różnorodność w mediach, a szczególnie tradycję, patriotyzm, wiarę.
Według Ericha Fromma, totalitaryzm "to przejaw charakterystycznej dla
nowoczesnych społeczeństw masowej ucieczki od wolności do pustki duchowej".
Decyzja KRRiT, a zwłaszcza konsekwencje tej decyzji spełniają kryteria powyższej
definicji totalitaryzmu!
Decyzja Rady odnośnie do Telewizji Trwam ma utrwalić monopol władzy i
jednolitość propagandy w mediach. To właśnie jest totalitaryzm! Totalitaryzm to
także oficjalne stanowisko KRRiT wyartykułowane przez rzecznik Katarzynę
Twardowską, która stwierdziła, że Telewizji Trwam brak wiarygodności finansowej
oraz że w minionych latach generowała ujemne wyniki finansowe, które były
pokrywane głównie z darowizn. "Na koniec 2010 roku nie wypracowała nadwyżki
środków, którymi mogłaby finansować wysokie koszty nadawania drogą naziemną
cyfrową". Ta wypowiedź to nowomowa jakby prosto z "Folwarku zwierzęcego"
Orwella! Zresztą same darowizny to pretekst. W Ameryce to nie tylko nic złego,
ale wręcz odwrotnie – to dowód wysokiej wiarygodności tego, kto darowizny
otrzymuje. Darowizny dla Radia Maryja i Telewizji Trwam to dowód wiarygodności,
uczciwości i zaufania społecznego do tych mediów. Nie widać takiego zaufania do
innych stacji w Polsce!
Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Oto istnieje domniemanie, że decyzja faktycznie
likwidująca Telewizję Trwam nie jest decyzją suwerenną, że została podjęta przez
KRRiT pod presją różnych ośrodków władzy, i to nie tylko w Polsce. Po 10
kwietnia 2010 r. udowodnienie tego domniemania wcale nie jest takie trudne. Co
więcej – decyzja KRRiT nie powinna być zaskoczeniem, ponieważ stanowi jedynie
element działań przeciwko Radiu Maryja, jakie były prowadzone przez licznych
polityków i dziennikarzy w ostatnich kilkunastu latach. Analiza sposobu, w jaki
Telewizja Trwam relacjonowała w swych programach katastrofę narodową 10 kwietnia
2010 r. i jej następstwa, i jak była z tego powodu zwalczana w Rosji nie tylko
zresztą w mediach, pozwala na najgorsze przypuszczenia co do suwerenności
decyzji KRRiT. Ale jest jeszcze coś więcej.
Decyzja KRRiT w sprawie Telewizji Trwam została wydana z naruszeniem prawa. To
dyskryminacja i zarazem próba sił między lewicą a prawicą. To test wpływowych
lewackich kół politycznych, jak silny jest w Polsce Kościół, jak zwarty jest
Episkopat, jak mocno stoją Polacy jako społeczeństwo przy tych wartościach,
które Ojciec Święty Jan Paweł II określał jako pamięć i tożsamość.

Józef Szaniawski
 

drukuj