Propaganda sukcesu ministra transportu

Dziś Wigilia. Łamiemy się opłatkiem, składamy sobie życzenia, zasiadamy do
wieczerzy wigilijnej, a następnie w tę świętą noc udajemy się do kościołów i
kaplic na Pasterkę. Taka jest nasza polska odwieczna tradycja. Ważnymi
elementami tej tradycji są: znana polska gościnność, pusty talerz przy stole,
ożywione spotkania w kręgu rodziny i znajomych, wspólne kolędowanie. Czytelnikom
"Naszego Dziennika" życzę błogosławionych i radosnych świąt oraz wszelkiej
pomyślności w nadchodzącym nowym roku.

Polacy są Narodem rodzinnym i towarzyskim, naturalne i oczywiste jest dla nas
wspólne spotykanie się i przeżywanie Bożego Narodzenia. Nic zatem dziwnego, że w
okresie świątecznym i noworocznym wiele osób korzysta z kolei. Okres
podwyższonego ruchu trwa do połowy lutego, gdyż podróżowanie pociągami jest
również wzmożone podczas ferii szkolnych. Przełom roku to zatem dla spółek
kolejowych okres szczególnie wytężonej pracy.
11 grudnia minister transportu Sławomir Nowak ogłosił, że zmiana rozkładu w tym
roku zakończyła się pełnym sukcesem. Nie było bałaganu i chaosu jak w 2010 r.,
gdy zdezorientowani i zziębnięci pasażerowie nie mogli dotrzeć do celu podróży,
a służby kolejowe nie były nawet w stanie udzielić informacji o połączeniach.
Sytuacja sprzed roku wywołała falę uzasadnionej krytyki i spowodowała zmiany
personalne w resorcie transportu i na PKP. Mimo że słusznie opozycja domagała
się dymisji ówczesnego ministra infrastruktury nadzorującego kolej, to premier
go bronił, twierdząc, że jest to znakomity szef resortu. Po wyborach zmieniono
jednak ministra, przyznając rację jego krytykom, bo skoro był dobry, to powinien
zostać w rządzie.
Sławomir Nowak, pomny lekcji sprzed roku, przygotował akcję zmiany rozkładu
według najlepszych zasad propagandy. Chwycił byka za rogi, odpowiednio
przygotował sprawę i ogłosił, że akcja zakończyła się pełnym sukcesem. I tę
wersję wydarzeń maglowano w mediach aż do znudzenia. Lecz nie podano całej
prawdy, ponieważ – jak pisał internetowy kolejowy portal dla profesjonalistów
Nakolei.pl – od 9 stycznia 2012 r. będzie ponowna i właściwa zmiana nowego
rozkładu jazdy, którą minister Nowak tryumfalnie firmował 11 grudnia 2011 roku.
I tak aż 2/3 pociągów spółki Intercity będzie miało zmieniony rozkład, co w
praktyce oznacza, że podróżni nie mogą obecnie zaplanować podróży i zakupić na
nią biletów, a 9 stycznia przeżyją kolejny stres. Powodem zmiany jest to, że
podobno zima jest najlepszym okresem na… remonty torów.
Panie ministrze, po co ściemniać, lepiej od razu przyznać się do bałaganu i
braku rozwiązań systemowych. W ten sposób zostały upowszechnione niechlubne
wzory propagandy sukcesu, której prominentnym przedstawicielem był tow. Gierek.
Już przerabialiśmy przecinanie wstęg na drogach rzekomo oddawanych do użytku,
które od razu szły do remontu, czy otwieranie dworców, które jeszcze nie zostały
wybudowane.

Jan Maria Jackowski
 

drukuj