[TYLKO U NAS] E. Siemaszko: Nieprzychylny stosunek Ukrainy do Polski wynika z kompleksów i ideologii nacjonalizmu ukraińskiego

„Ukraińskie elity mają nieprzychylny stosunek do Polski, wynikający w dużym stopniu z kompleksów, ale też jednak z szerzącej się odrodzonej ideologii nacjonalizmu ukraińskiego” – powiedziała na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia” Ewa Siemaszko, badaczka zbrodni wołyńskiej.

Toczy się spór o pomniki lwów na Cmentarzu Orląt Lwowskich. W tym kontekście Ewa Siemaszko powiedziała, że „jest to antypolska manifestacja nawiązująca do wydarzeń sprzed stu lat”.

– 1 listopada rozpoczęły się walki o Lwów pomiędzy mieszkańcami, głównie dziećmi z Lwowa i ukraińskimi oddziałami zbrojnymi. Ukraińcy przegrali tę walkę. Lwów, małopolska wschodnia i Wołyń stały się częścią odrodzonej II Rzeczpospolitej. Oczywiście ówczesne ukraińskie elity miały ambicje niepodległościowe, chciały niezależnego państwa ukraińskiego właśnie na tych terenach. To się nie udało i teraz, kiedy dla nas zbliża się radosny czas świętowania stulecia odzyskania niepodległości, to tam dochodzi do frustracji – zauważyła badaczka zbrodni wołyńskiej.

„Źródło sprzeczności, nieprzyjemnych sytuacji wychodzi z elit, nie od zwykłych mieszkańców, którzy cierpią biedę, są zajęci głównie utrzymaniem się przy życiu” – wskazała.

– To elity mają nieprzychylny stosunek do Polski, wynikający w dużym stopniu z kompleksów, ale też jednak z szerzącej się odrodzonej ideologii nacjonalizmu ukraińskiego – zaznaczyła specjalista od relacji polsko-ukraińskich.

Na pytanie o to, czy zmieni się podejście ze strony władz Ukrainy do Polaków, Ewa Siemaszko odpowiedziała, że „obecnie widzi to pesymistycznie”.

– Obserwując rozwój stosunków pomiędzy Polską a Ukrainą od powstania państwa ukraińskiego w 1991 r., oderwaniu się od Związku Radzieckiego, to tutaj z roku na rok stosunek państwa ukraińskiego do państwa polskiego jest coraz gorszy. To idzie równolegle z ekspansją nacjonalizmu ukraińskiego. Jedno z drugiego wynika. Nie widać, żeby ten nacjonalizm ukraiński mógł się wycofywać z przestrzeni życia publicznego, a więc perspektywy dla nas nie są dobre – wskazała.

Cała rozmowa z Ewą Siemaszko dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj