Pierworodni na tron

Brytyjski tron będzie dziedziczył pierworodny potomek następcy tronu
niezależnie od płci. Zniesione zostaną także przepisy sprzed ponad 300 lat,
które pozbawiały prawa do tronu katolika i każdego, kto poślubi osobę wyznania
rzymskokatolickiego.

Przedstawiciele 16 państw, Brytyjskiej Wspólnoty Narodów, tzw. Commonwealthu,
których głową jest obecnie królowa Elżbieta II, zadecydowali, że zniesione
zostają zasady przyznające pierwszeństwo w kolejce do korony męskim potomkom
królewskiego rodu. Oznacza to, że jeśli pierworodnym potomkiem kolejnego
następcy tronu będzie córka, będzie miała ona pierwszeństwo do sukcesji nawet w
przypadku, gdy będzie miała młodszego brata. Zniesiono także zakaz poślubienia
przez monarchę osoby wyznania rzymskokatolickiego. Do tej pory, zgodnie z
obowiązującą od ponad 300 lat zasadą, tron przypadał najstarszemu z synów
panującego króla. Tylko w przypadku braku dziedzica płci męskiej koronę mogła
przejąć córka. Tak też było w przypadku króla Grzegorza VI i jego córki
Elżbiety. Wraz z ogłoszeniem przez premiera Davida Camerona nowych przepisów
zmian legislacyjnych będą wymagały także inne, równie stare prawa, takie jak np.
pochodząca z 1689 roku Ustawa o Prawach i Małżeństwach Królewskich. – Idea
mówiąca o tym, iż królem powinien być młodszy syn zamiast starszej córki, tylko
i wyłącznie dlatego, że jest mężczyzną, lub ta zakazująca przyszłemu monarsze
poślubić wyznawcę każdej religii poza katolicką – ten sposób myślenia stoi w
sprzeczności z pojmowaniem nowoczesnego państwa, jakim się staliśmy – podsumował
Cameron. – Mówiąc wprost, jeśli książę i księżna Cambridge będą mieli małą
córeczkę, wówczas ta dziewczynka zostanie w przyszłości naszą królową – dodał.
Nowe przepisy ogłoszono podczas szczytu Commonwealthu, który odbył się w
australijskim Perth. W inaugurującym szczyt przemówieniu królowa Elżbieta II nie
odniosła się wprawdzie bezpośrednio do wprowadzonych zmian, ale stwierdziła, że
kobieta powinna odgrywać coraz większą rolę w społeczeństwie.
Władze Kościoła katolickiego na Wyspach z radością przyjęły zapis o zniesieniu
zakazu poślubiania przez monarchów ich wiernych. Arcybiskup Westminsteru Vincent
Nichols podkreślił, iż wita z radością wyeliminowanie "całkowicie niesłusznej
dyskryminacji katolików".
Aby brytyjski parlament mógł wprowadzić niezbędne zmiany w prawie, potrzebna
była zgoda tzw. realms, czyli 16 państw Wspólnoty Narodów. Obok Wielkiej
Brytanii są to: Australia, Kanada, Nowa Zelandia, Jamajka, Antigua i Barbuda,
Bahamy, Barbados, Grenada, Belize, Saint Kitts i Nevis, Saint Lucia, Wyspy
Salomona, Tuvalu, Saint Vincent i Grenadyny oraz Papua-Nowa Gwinea.

 

Łukasz Sianożęcki

drukuj