NIE promocji satanizmu w TVP

Tysiące osób, organizacje kościelne i świeckie dołączają się do protestu
przeciwko udziałowi zadeklarowanego satanisty Adama Darskiego „Nergala” w jednym
z programów telewizji publicznej.

 

Stanowisko TVP nie zmieniło się, pomimo że lider satanistycznego zespołu
Behemoth w realizowanym obecnie teledysku do utworu pod wymownym tytułem "Lucifer"
profanuje symbole chrześcijańskie, obwieszając się różańcami z odwróconymi
krzyżami, obnosząc się z koroną cierniową złożoną z krzyży.

Przypomnijmy stanowczy głos sprzeciwu wobec promocji antychrześcijański wartości
w TVP wyraził w liście Pasterz Kościoła włocławskiego
ks. bp Wiesław Mering

Słowa poparcia dla listu ks. bp. Wiesława Meringa wyraziła także Warszawska
Prowincja Redemptorystów. Jak powiedział wikariusz prowincjała warszawskiej
prowincji Redemptorystów o. Piotr Chyła propagowanie satanizmu jest obserwowane
już od jakiegoś czasu .

 

 

O. Piotr Chyła przypomina, że publiczne podarcie Biblii, jakiego dokonał Adam
Darski jest działaniem skandalicznym i wymaga zdecydowanego potępienia.
Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela nie kryje oburzenia faktem, że Telewizja
Publiczna nie znalazła czasu antenowego transmisję ze Światowych Dni Młodzieży w
Madrycie  –  natomiast jest miejsce na propagowanie człowieka, który
demonstracyjnie obnosi się ze swoim antychrystianizmem.

 

W specjalnym oświadczaniu zaprotestowało także Katolickie Stowarzyszenie
"Civitas Christiana". Ziemowit Gawski, przewodniczący stowarzyszenia powiedział,
że nie do pomyślenia jest, by w normalnym państwie prawa szerzony był satanizm.
 

 

Do problemu znieważania wartości chrześcijańskich odniósł się także ks. abp
Józef Michalik  –  metropolita przemyski, przewodniczący KEP. W homilii podczas
Eucharystii sprawowanej w bazylice Katedralnej w Tarnowie z okazji jubileuszu
225-lecia powstania diecezji mówił o współczesnych niebezpieczeństwach duchowych 
–  o zaniku wrażliwość na sprawy, które decydują o przyszłości naszego narodu i
Kościoła. W tym kontekście ks. abp wymienił ujemny przyrost naturalny.
Akcentował także na potrzebę dochowania wierności Bożemu prawu, wierności
Ewangelii i Krzyżowi.

 

 

Jako kolejne niebezpieczeństwo ks. abp wymienił oddzielenie wiary od życia
codziennego. W tym kontekście podkreślał, że katolicy nie mogą opowiadać się za
tzw. aborcją i invitro.
Na zakończenie ks. abp. Michalik podziękował wszystkim, którzy budzą sumienia,
m.in. Radiu Maryja.

 

 

RIRM

*****************************

 

 

Przed "Nergalem" był "Holocausto"
 

Fascynacja satanizmem i prowokacyjna demonstracja nienawiści wobec
chrześcijaństwa nie przemawiają do Juliusza Brauna. Władze TVP nie zamierzają
zrezygnować z udziału Adama Darskiego w programie "Voice of Poland". Czy
tak samo zostaną potraktowane przyjaźń z neonazistą i wspólne projekty muzyczne
owocujące tekstowymi nawiązaniami do ideologii Adolfa Hitlera? "Nergal" –
pseudonim, pod którym teraz występuje Darski – to sumeryjski bożek zagłady.
Starożytni mieszkańcy Mezopotamii uważali go za bóstwo chaosu, unicestwienia,
zarazy odpowiedzialne za zsyłanie chorób i epidemii. "Bitwa wygrana, ale wojna
jeszcze się nie skończyła. Heil Satan!" – tak Adam Darski skomentował korzystne
dla siebie orzeczenie sądu, który uniewinnił go od zarzutu profanacji symbolu
religijnego. O swojej najnowszej twórczości ma niewiele do powiedzenia,
posiłkuje się wulgaryzmami. Czy w ten sposób będzie też recenzował talenty
muzyczne uczestników telewizyjnego show?

Władze TVP mimo skarg telewidzów, interwencji członków Rady Programowej,
licznych artykułów prasowych, są nieugięte. A prezes Juliusz Braun umywa ręce,
podkreślając, że "Nergal" będzie "tylko" jurorem w programie. Fascynacja
satanizmem i antychrześcijański przekaz nie robią już wrażenia w TVP. Pewnie
chodzi o rozgłos, to stara metoda marketingowa bezwzględnych producentów
telewizyjnych. Czy jednak takie chwyty wolno stosować w telewizji, która ma
wpisaną w swoją działalność sentencję o misji publicznej?
Publiczna profanacja Pisma Świętego to dla Darskiego nic nadzwyczajnego.
Wystarczy obejrzeć teledyski, okładki płyt, poczytać wywiady, jakich na
przestrzeni ostatnich lat udzielił. "To my jesteśmy morzem Apokalipsy, ostatnią
nadzieją odradzającej się istoty, Waszym piekłem, naszym ukojeniem, (…)
dzisiaj… ścinamy głowę Watykanu, w koronie" – to fragment tekstu "Chwała
mordercom Wojciecha". Albo: "Otwieram oczy, jestem w grobowcu, czuję chłód,
przybywa Lucyfer".

Pod lupą ABW
Przed "Nergalem" Darski nazywał się jednak "Holocausto", taki miał pseudonim
sceniczny.
Pierwsze dema swojej grupy współtworzył z Robertem Fudalim, liderem
neopogańskiej grupy "Graveland". Fudali to reprezentant podgatunku o nazwie
narodowosocjalistyczny black metal. W kilku krajach Europy środowisko to jest
monitorowane przez policję i służby specjalne jako jawnie antysemickie,
rasistowskie i jednocześnie za głównego wroga stawiające chrześcijaństwo.
Znany w Polsce z tropienia nazizmu i faszyzmu Rafał Pankowski był wyraźnie
zaskoczony pytaniem "Naszego Dziennika" w sprawie "Nergala" i Fudalego. Odsyła
do swojej publikacji sprzed kilku lat "Rasizm a kultura popularna", w której
definiował "narodowosocjalistyczny black metal" (NSBM) jako "odprysk
współczesnej kultury popularnej, który w najbardziej odrażający sposób wyraża
treści rasistowskie, neonazistowskie". W jego ocenie, nazistowscy blackmetalowcy
wyznają antysemityzm tak skrajny, że "gwałtownie odrzucają chrześcijaństwo jako
religię żydowską". Pankowski przyznaje, iż Robert Fudali jest jedną z
najczarniejszych postaci tego środowiska w Polsce. Co więcej, w 2008 r.
niemiecki Federalny Wydział ds. Mediów Szkodliwych dla Małoletnich sklasyfikował
kilka płyt tego zespołu jako szkodliwe. Kilka lat temu Fudali wydał wspólną
płytę z jednym z liderów neonazistów Mariuszem Szczerskim "Szczerym". Zespół
słynął z jawnej fascynacji nazizmem i agresywnym neopogaństwem. Jego działalność
była monitorowana przez policję i ABW. A dystrybucja płyt i kaset zakazana.
Kilka miesięcy temu na jednym z portali społecznościowych Fudali chwalił się, że
odwiedził go Darski po niedawno przebytej chorobie. I wspólnie mają nawet
nagrywać jakiś "projekt", co potwierdził, umieszczając wspólne zdjęcie z "Nergalem".
Fotografia została przekopiowana również na wielu innych portalach i forach
dyskusyjnych przez fanów tej muzyki, którzy krytycznie odnosili się do
pokazywania się z "metroseksualnym gwiazdorkiem", bo tak jest postrzegany przez
to środowisko Darski. Fudali jednak skrzętnie usunął informacje na ten temat z
własnych profili internetowych i wykasował zdjęcie.
– Rozumiem, że państwo dotarli do nowych informacji na temat pana "Nergala"? –
pyta rzecznik TVP Joanna Stempień-Rogalińska. Odpowiadamy, że są to raczej mało
znane fakty z życia obecnej gwiazdy TVP, która po ostatnim wyroku
uniewinniającym od zarzutu sprofanowania symboli religijnych nabrała pewności,
że może wszystko. Pani rzecznik szybko przerywa pytanie i prosi o przesłanie
wszystkich informacji e-mailem. Być może znajomość Darskiego z liderem
neonazistowskiej grupy muzycznej przekona władze TVP do rezygnacji z udziału
tego człowieka w programie, za który wielu katolików płaci.
 

Maciej Walaszczyk

drukuj