PSL pozywa Kaczyńskiego

Politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego pozwali do sądu w trybie wyborczym
prezesa PISu Jarosława Kaczyńskiego.
Według ludowców Kaczyński pomówił ich w sprawie głosowania nad dostępnością
„miękkich narkotyków”. Szef partii opozycyjnej powiedział, że PSL poparło te
przepisy.
        Pozew PSL w trybie pilnym rozpatrzy
dziś Sąd Okręgowy w Warszawie.

        O tym, że połowa posłów PSL głosowała
za dostępnością „miękkich narkotyków” mówił prezes PISu Jarosław Kaczyński pod
koniec sierpnia. Sprawa dotyczy nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii
przygotowanej przez rząd. W jej myśl posiadanie przy sobie niewielkiej ilości
narkotyków na tzw. własny użytek może nie być karane. Przeciwnicy noweli
argumentowali, że te zapisy mogą ułatwić działanie dilerom narkotykowym. W
głosowaniu nad ustawą PSL był najbardziej podzielony ze wszystkich ugrupowań
parlamentarnych.
        PSL domaga się zaprzestania
rozpowszechniania tych informacji, wyemitowania sprostowań oraz wpłacenia 10
tys. zł. na rzecz Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach.
        PiS podtrzymuje jednak swoje
stanowisko i nie obawia się pozwu.
        Jak mówi szef sztabu wyborczego
Tomasz Poręba za ich stanowiskiem świadczą stenogramy z Sejmu.
 

        Za przyjęciem ustawy o
przeciwdziałaniu narkomanii, która przewiduje możliwość odstąpienia, w
niektórych przypadkach, od ścigania za posiadanie małej ilości narkotyków
głosowało 16 posłów PSL, 5 było przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu.
        Na dzisiejszej rozprawie – jak
powiedział poseł Joachim Brudziński, szef komitetu wykonawczego PiS – nie będą
obecni przedstawiciele partii. Według nich sam proces jest kuriozalny.
 

 

(RIRM/Nasz Dziennik)

drukuj