Minister zamiast prezydenta

Prezydent Bronisław Komorowski nie weźmie udziału w uroczystościach
rocznicowych Bitwy Warszawskiej w Ossowie 14 sierpnia – ustalił "Nasz Dziennik".
Ma go reprezentować szef BBN Stanisław Koziej.

– Tradycyjnie zapraszaliśmy głowę państwa – słyszymy w biurze promocji Urzędu
Miasta Wołomin, które jest głównym organizatorem uroczystości rocznicowych.
Jednak prezydent Bronisław Komorowski nie skorzystał z zaproszenia, mimo że
uczestniczył w nich rok temu. – W zastępstwie prezydenta ma być minister Koziej,
szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego – informuje nas biuro promocji powiatu
wołomińskiego, które z kolei zajmowało się potwierdzeniem uczestnictwa
reprezentantów władz państwowych i samorządowych. Urzędniczka wylicza, że w
Ossowie mają być obecni m.in. minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska,
posłowie: Barbara Czaplicka (PO), Andrzej Smirnow (PO) czy Ludwik Dorn
(niezrzeszony). Niewykluczony jest przyjazd prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
W Biurze Prasowym Kancelarii Prezydenta poinformowano nas, że Bronisław
Komorowski będzie uczestniczył w obchodach Święta Wojska Polskiego 15 sierpnia.
– Inne wyjazdy jeszcze nie są potwierdzone – stwierdziło biuro. Jednak według
Urzędu Miasta Wołomin, czas na potwierdzenie udziału w uroczystościach w Ossowie
był ustalony na wtorek, czyli już minął.
– Odbieram to jako unik prezydenta, dlatego że jest to bardzo ważne święto – Cud
nad Wisłą, odparcie bolszewików, którzy zagrażali odrodzonej Polsce – ocenił
Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS. – Być może Bronisław
Komorowski czuje się nieswojo ze względu na inicjatywę budowy pomnika
upamiętniającego najeźdźców bolszewickich, niemniej jednak prezydent RP w
uroczystościach w Ossowie być powinien. To bardzo ważne święto, a prezydent RP
jest przecież zwierzchnikiem Sił Zbrojnych – dodał. – We wszystkich
uroczystościach prezydent nie jest w stanie uczestniczyć, więc dokonuje jakiegoś
wyboru, a w inne ważne miejsca musi rozesłać wysokich urzędników państwowych –
uważa senator Łukasz Abgarowicz (PO). Indagowani o opinię inni posłowie
Platformy uchylili się od komentarza. – Proszę pytać Kancelarię Prezydenta, ja
mogę odpowiadać za siebie, od wielu lat jeżdżę do Ossowa – stwierdził jeden z
parlamentarzystów tej partii.
 

ZB

drukuj