Lustracyjny kłopot PSL
Tym razem nazwiska znanego posła Adama Krzyśkowa zabraknie na listach
wyborczych PSL. Powód? Oficjalnie władze partii tłumaczą, że pełni on funkcję
prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w
Olsztynie, więc nie może być równocześnie parlamentarzystą. Ale do tej pory
jakoś nie dostrzegano tego problemu. O co więc chodzi? Przeciwko posłowi toczy
się proces lustracyjny.
Przypomnijmy, że dziwnym zbiegiem okoliczności sześć dni po złożeniu w sądzie
wniosku o lustrację posła stanowisko naczelnika białostockiego biura
lustracyjnego IPN straciła prokurator Agnieszka Rusiłowicz. To odwołanie zostało
przeprowadzone w oryginalny sposób. Pełniący wówczas obowiązki prezesa IPN
Franciszek Gryciuk, który wnioskował do prokuratora generalnego o odwołanie
Rusiłowicz, nie powiadomił o tym dyrektora biura lustracyjnego. Natomiast samej
prokurator do dziś nie podano powodów tej decyzji.
Do prokuratora generalnego o wyjaśnienia w tej sprawie zwracało się nawet
Niezależne Stowarzyszenie Prokuratorów "Ad Vocem". W odpowiedzi napisano
jedynie, iż odwołanie zostało przeprowadzone prawidłowo.
23 grudnia 2010 r. Oddziałowe Biuro Lustracyjne w Białymstoku skierowało do Sądu
Okręgowego w Olsztynie wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec
posła Adama Krzyśkowa oraz o wydanie przez sąd orzeczenia stwierdzającego, że
złożył on niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Decyzją Sądu Okręgowego w
Olsztynie poseł PSL Adam Krzyśków został poddany postępowaniu lustracyjnemu.
Sędzia Andrzej Gwizdała uznał przedstawione przez prokuratorów z pionu
lustracyjnego białostockiego IPN dowody za wystarczające do wszczęcia takiego
postępowania. Sąd nie zgodził się z wnioskiem obrony o odrzucenie wniosku IPN ze
względu na chroniący posła immunitet i proces ruszył. Po tej decyzji sądu poseł
zapewnił, że zależy mu na jak najszybszym rozstrzygnięciu sprawy lustracyjnej
przez sąd. Zapowiedział, że do tego czasu nie będzie kandydował w wyborach
parlamentarnych.
Podczas ostatniej rozprawy poseł wystąpił o wyłączenie z udziału w nim
oskarżających go prokuratorów z pionu lustracyjnego IPN z Białegostoku, gdyż
uznał, że ich postępowanie jest nieobiektywne. Natomiast reprezentujący go mec.
Bogumił Zygmont zwrócił się do sądu o zniesienie klauzuli tajności z dokumentów
zgromadzonych przez IPN. Najbliższa rozprawa w procesie posła Adama Krzyśkowa
wyznaczona została na wrzesień. Wówczas to sąd ustosunkuje się do tych wniosków.
Jak poinformowała nas prokurator Agnieszka Rusiłowicz z Oddziałowego Biura
Lustracyjnego IPN w Białymstoku, w wyniku "bardzo szerokiej kwerendy"
zgromadzono dowody wskazujące, iż poseł zataił fakt współpracy w latach 80. z
Wojskową Służbą Wewnętrzną w charakterze tajnego współpracownika o pseudonimie
"Alek". Adam Krzyśków zaprzecza tym zarzutom. Jednocześnie przyznaje, że podczas
wojskowej służby zasadniczej w jednostce saperskiej w Ełku (1985-1987) miał
kontakty z Wojskową Służbą Wewnętrzną. "Byłem i jestem przekonany, że kontakty
miały charakter oficjalny i służyły dobru powierzonych mojej opiece żołnierzy.
Jednocześnie oświadczam, że podczas mojej służby wojskowej nigdy nie brałem
udziału w zwalczaniu opozycji demokratycznej, związków zawodowych, stowarzyszeń,
kościołów i związków wyznaniowych" – napisał poseł w oświadczeniu dla mediów.
Z zeznań, jakie IPN uzyskał od byłego oficera WSW kpt. Romana T., wynika, że TW
"Alek" został przez niego pozyskany "w zakresie zagadnień profilaktycznych" i
wykorzystany w złożonej operacji kontrwywiadowczej, objętej klauzulą "ściśle
tajne". Współpracownik miał pobierać wynagrodzenie i spotykać się z oficerem
m.in. w lokalach gastronomicznych. Współpraca została wznowiona po przeniesieniu
do rezerwy i podjęciu przez lustrowanego pracy w Nadleśnictwie Spychowo. Adam
Krzyśków jest absolwentem Wydziału Leśnictwa Akademii Rolniczej w Poznaniu. Od
1990 roku pracował w samorządach. Przez dwie kadencje był wójtem Świętajna,
przez trzy kadencje – radnym sejmiku warmińsko-mazurskiego. W latach 2001 i 2005
bez powodzenia kandydował do Sejmu. Dopiero w wyborach w roku 2007 uzyskał
mandat z listy PSL. Właśnie podczas ówczesnej kampanii wyborczej złożył
oświadczenie lustracyjne, które zakwestionował IPN.
Adam Białous
