Obama w Polsce

Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama, po wylądowaniu w Warszawie o
godz. 17.31, wprost z lotniska udał się na plac Piłsudskiego, gdzie złożył
wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza, a następnie pod pomnik Bohaterów Getta.
Wieczorem Obama wziął udział w głównym punkcie swojej wizyty w naszym kraju –
obiedzie wydanym przez prezydenta Bronisława Komorowskiego z okazji XVII
Spotkania Państw Europy Środkowej, podczas którego miał okazję uścisnąć dłonie
przywódcom państw uczestniczących w szczycie. Obama zapowiedział potwierdzenie
ważności sojuszu pomiędzy tymi państwami a Stanami Zjednoczonymi.

Przy Grobie Nieznanego Żołnierza prezydent Obama napisał w księdze pamiątkowej:
"W hołdzie nieznanemu żołnierzowi – prezydent Stanów Zjednoczonych". Pozdrawiał
też kombatantów i żołnierzy z kilkudziesięcioosobowej grupy obecnej na placu
Piłsudskiego.
Dzisiaj prezydent Stanów Zjednoczonych odbędzie rozmowy z Bronisławem
Komorowskim i premierem Donaldem Tuskiem, a w katedrze polowej Wojska Polskiego
złoży wiązankę kwiatów pod tablicą smoleńską.
Prezydent Komorowski musiał trochę dłużej niż przewidywał program wizyty
poczekać w Pałacu Prezydenckim na prezydenta Stanów Zjednoczony Baracka Obamę.
Gdy Komorowski, widoczny w drzwiach Pałacu Prezydenckiego, oczekiwał na
przywitanie się z amerykańskim gościem, Obama niespodziewanie był w drodze spod
pomnika Bohaterów Getta do hotelu Marriott, gdzie się zatrzymał na noc. Dopiero
później, zapewne po odświeżeniu się, prezydent Obama przybył do Pałacu
Prezydenckiego na uroczysty obiad z udziałem przywódców państw biorących udział
w odbywającym się w Warszawie szczycie Europy Środkowej.
Gdy prezydent Komorowski witał prezydenta Obamę, przed Pałacem Prezydenckim
manifestowały grupy: Stowarzyszenia "Solidarni 2010" domagający się wszczęcia
międzynarodowego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej oraz przeciwnicy
wojny w Afganistanie żądający wycofania wojsk z tego kraju.
– Teraz czeka nas kolejna kolacja, w czasie której będziemy wymieniać szczere
poglądy i potwierdzimy ważność sojuszu pomiędzy państwami, które państwo
reprezentują, a Stanami Zjednoczonymi – mówił prezydent Obama do zgromadzonych w
Pałacu Prezydenckim przywódców państw Europy Środkowej. Przyjazd Obamy do
naszego kraju jest bowiem nie tylko okazją do wymiany poglądów z prezydentem
Komorowskim i premierem Tuskiem, ale także z przywódcami państw, z którymi w
innych okolicznościach, przed kolejnymi wyborami w Stanach Zjednoczonych,
amerykański prezydent nie miałby okazji już się spotkać.
– Czerpiemy inspirację z dążenia do wolności i wzrostu gospodarczego, który ma
miejsce w tym regionie. Jesteśmy przekonani, że będziemy częścią tego procesu,
co będzie umacniało wasze demokracje, wasze gospodarki. Będziemy pełnoprawnymi
partnerami, bo uważamy, że będzie to korzystne także dla Stanów Zjednoczonych –
mówił Obama, podkreślając, że kolejne spotkanie z przywódcami państw naszej
części Europy świadczy o tym, jak ważne dla Stanów Zjednoczonych są stosunki z
państwami Europy Środkowo-Wschodniej.
Obama dziękował za gościnność, z jaką został przyjęty przez prezydenta
Komorowskiego oraz mieszkańców Polski. Choć akurat ulice Warszawy były raczej
puste niż pełne witających prezydenta wielkiego mocarstwa. Zwracając się do
gościa, prezydent Komorowski wyraził nadzieję, że roboczy obiad zaowocuje
wymianą myśli o "drodze ku demokracji". – Witamy serdecznie pana prezydenta i
myślę, że będę wyrazicielem nas wszystkich, jeśli powiem, że bardzo liczymy na
możliwość wymiany poglądów, myśli i informacji o tym, co jest przedmiotem naszej
dzisiejszej dyskusji, a więc o drodze ku demokracji, o doświadczeniu naszych
krajów, naszego regionu, Europy Środkowo-Wschodniej w zakresie dążenia do
demokracji poprzez transformację nie zawsze łatwą – mówił prezydent Komorowski.

Wcześniej prezydent Barack Obama złożył wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza –
gdzie wpisał się też do księgi pamiątkowej i witał z wojskowymi i kombatantami,
wymieniając krótkie zdania. Więcej czasu prezydent Obama poświęcił uroczystości
pod pomnikiem Bohaterów Getta, gdzie również złożył wieniec. Rozmawiał także z
przedstawicielami środowisk żydowskich. Tam też – obok powstającego Muzeum
Historii Żydów Polskich – spotkał się m.in. z ministrem kultury i dziedzictwa
narodowego Bogdanem Zdrojewskim, kierownictwem muzeum oraz prezydent Warszawy
Hanną Gronkiewicz-Waltz. Prezydent Obama zadeklarował, iż chciałby – gdy
zakończy się budowa muzeum – w 2013 roku ponownie przyjechać do Warszawy, tym
razem z córkami.

 

Artur Kowalski

drukuj