Uczy ewangelizacji przez media
Sługa Boży Jan Paweł II nazwał św. Maksymiliana Marię Kolbego patronem na
trudne czasy. 8 stycznia to jedna z ważniejszych dat w ogłoszonym zarówno przez
zakon franciszkanów, jak i Senat RP Roku Kolbiańskim.
Tego dnia w 1894 r. w Zduńskiej Woli urodził się św. Maksymilian, męczennik z
Auschwitz. Życie, ofiarna posługa i niezwykłe wyczucie roli mediów w służbie
Ewangelii stawia tego świętego jako wzór i inspirację dla całego dzieła nowej
ewangelizacji, do której wzywa Ojciec Święty Benedykt XVI.
Święty Maksymilian Maria Kolbe staje się naszym szczególnym orędownikiem w
obecnym roku, który stawia przed naszą Ojczyzną tyle wyzwań. Własnym przykładem
uczył, że wszelkie ludzkie wynalazki powinny służyć rozwojowi człowieka,
szerzeniu wspaniałości Boga, a dziennikarze i pracownicy wszelkich mediów
powinni przestrzegać zasad prawdy i pokoju.
W Niepokalanowie św. Maksymilian zbudował rozgłośnię radiową, zaplanował również
uruchomienie pierwszej polskiej stacji telewizyjnej. Założył miesięcznik "Rycerz
Niepokalanej", z jego inicjatywy był wydawany "Mały Dziennik". Okazją do
szerszego zapoznania się z bogatym i bardzo aktualnym na dzisiejsze czasy
przesłaniem, jakie płynie z życia, posługi i męczeńskiej śmierci tego zakonnika,
jest Rok Świętego Maksymiliana Marii Kolbego. Ogłoszono go z okazji
przypadającej 14 sierpnia tego roku siedemdziesiątej rocznicy męczeńskiej
śmierci o. Kolbego.
Jak podkreślają senatorowie, którzy poparli uchwałę o poświęceniu św.
Maksymilianowi bieżącego roku, stało się tak dla uczczenia życia i moralnej
postawy tego wybitnego Polaka i kapłana. Zwracają uwagę, że myśl społeczna i
ofiara św. Maksymiliana "mają szczególne znaczenie dla wciąż odradzającego się
społeczeństwa obywatelskiego Rzeczypospolitej". W uzasadnieniu nazywają go
m.in.: symbolem trudnych wyborów w życiu każdego człowieka, obrońcą godności
człowieka, autorytetem moralnym.
– Wspomnienie męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana to szczególny powód, aby
uczcić tego wielkiego świętego Polaka, który zapisał się w historii świata i
Kościoła, ofiarując swoje życie w sposób heroiczny za współwięźnia. Ten heroizm
zasługuje na upamiętnienie i uznanie, podobnie jak całe dzieło jego życia –
podkreśla w rozmowie z nami senator Zbigniew Cichoń, jedna z tych osób, które w
polskim parlamencie wnioskowały o uczczenie w sposób szczególny postaci św. o.
Maksymiliana Marii Kolbego. – Ojciec Święty Jan Paweł II ukazał nam św. o.
Maksymiliana jako wzór na trudne czasy. On i dzisiaj uczy nas, jak właściwie
wykorzystywać naszą wolność, uczy poszanowania praw człowieka, praw narodu,
poszanowania życia, dlatego winien być wzorem także dla polskich polityków, dla
sprawujących władzę – zaznacza senator Zbigniew Cichoń.
Z okazji Roku Kolbiańskiego prowincjałowie trzech polskich prowincji Zakonu
Braci Mniejszych Konwentualnych wydali list, w którym przypominają, że św.
Maksymilian dzięki nowoczesnym środkom komunikowania społecznego w działalności
ewangelizacyjnej stosował również nowoczesne formy organizacji pracy, takie jak
public relations i reklama. – On autentycznie przejął się słowami: "idźcie na
cały świat i głoście Ewangelię". Szukał i znajdował skuteczne narzędzia – mówi
o. Jan Maria Szewek OFMConv, rzecznik krakowskiej prowincji franciszkanów. –
Przejmował się losem człowieka, wiedział, że sensem naszego życia jest
wieczność. Chciał jak najwięcej osób uratować od potępienia. Dlatego też m.in.
założył Rycerstwo Niepokalanej, chciał zdobywać ludzi dla Chrystusa przez
Niepokalaną – podkreśla.
Święty Maksymilian był wielkim czcicielem Matki Bożej Niepokalanej, założył ruch
maryjny Rycerstwo Niepokalanej. Ewangelizował Polskę, ale też Japonię. Już w
miesiąc po przybyciu do tego kraju zainaugurował wydawanie tam japońskiej wersji
"Rycerza Niepokalanej". Ofiarował swoje życie za współwięźnia – Franciszka
Gajowniczka. Zmarł 14 sierpnia 1941 roku w bunkrze głodowym Auschwitz, mając 47
lat. W historii zapisał się jako obrońca nie tylko ludzkiej godności, ale
również ludzkiego życia.
W związku z rocznicą urodzin św. Maksymiliana dzisiaj w Krakowie odbędzie się
Sesja Kolbiańska, która będzie jednym z pierwszych akcentów roku poświęconego
temu świętemu. Przebiegać ona będzie pod hasłem "Święty Maksymilian, męczennik
Miłości". Jutro natomiast w sanktuarium Urodzin i Chrztu św. Maksymiliana M.
Kolbego w Zduńskiej Woli sprawowana będzie Msza św. pod przewodnictwem ks. bp.
Wiesława Meringa, ordynariusza włocławskiego. Transmisja tych uroczystości o
godz. 12.00 w Radiu Maryja i TV Trwam.
Największe uroczystości Roku św. Maksymiliana odbędą się w sierpniu i będą miały
rangę międzynarodową. 13 sierpnia w Oświęcimiu zaplanowano sympozjum na temat
św. Maksymiliana, a 14 sierpnia w Harmężach "Transitus" – nabożeństwo
upamiętniające śmierć o. Kolbego, i pieszą pielgrzymkę do KL Auschwitz (5 km),
gdzie przy Bloku Śmierci będzie celebrowana uroczysta Eucharystia. 15 sierpnia
nastąpią uroczystości w Niepokalanowie.
Małgorzata Bochenek
*******************
Zdobywać dla Niepokalanej duszę po duszy
Ks. prof. dr hab. Tadeusz Guz z KUL:
Według św. Męczennika z Auschwitz, należy przeniknąć Ewangelią i nauką Kościoła
całą kulturę polską i ogólnoludzką. Święty Maksymilian akcentował, że mamy "nie
tylko bronić wiary, przyczyniać się do zbawienia dusz, ale w brawurowym ataku,
nie pamiętając zupełnie o sobie, zdobywać dla Niepokalanej duszę po duszy,
placówkę po placówce, zatknąć Jej sztandary na wydawnictwach dzienników, prasy
periodycznej i nieperiodycznej, agencjach prasowych, antenach radiowych,
pałacach sztuki, literatury, teatrach, kinach, sejmach i senatach, słowem,
wszędzie po całym świecie, i dopilnować, by nikt nigdy nie zdołał tych
sztandarów usunąć". Jak podkreślał, "wtedy padną socjalizmy, komunizmy, herezje,
ateizmy, masonerie i wszystkie inne podobne z grzechów płynące głupstwa".
Zwracał uwagę, że jest to misja godna "bardzo dużych trudności", pozytywnej
"krytyki", by "redagować dobrze". Święty Maksymilian dodawał nieraz, że
"Niepokalana" zawsze "zwycięża", ponieważ jest "źródłem niebywałej potęgi".
Zachęcał usilnie, by stosować w mediach "wszystkie środki byle godziwe" i
"najnowsze też", "bo przecież wynalazki naprzód powinny służyć Jej, a potem do
handlu, przemysłu, sportu itd. (więc prasa, a teraz to i radio nadawcze, filmy)
i w ogóle co jeszcze się kiedykolwiek wymyśli w kierunku oświecenia umysłów i
zapalenia serc", powinno być "wprzęgnięte" w życie człowieka poszukującego pełni
istnienia. Pointa św. Maksymiliana brzmi: "Niech media katolickie przesiąkną
wszystko i w duchu zdrowym uleczą, wzmocnią i rozwiną dla większej chwały Bożej
przez Niepokalaną i dla dobra ludzkości". Warto w tym miejscu wyrazić
wdzięczność wszystkim katolickim mediom w Polsce i na świecie, ale szczególne
słowa podziękowania należą się środowisku Radia Maryja. Pozwala inspirować się
cudownie stwórczym Duchem Boga i cudownie twórczym Duchem Niepokalanej w
podporządkowywaniu sobie ziemi w aspekcie nowoczesnej komunikacji medialnej oraz
w realizacji – w dużej mierze duchowo-religijnego geniuszu – testamentu
wybitnego Polaka i katolika, św. Maksymiliana i w imponującym stylu przysparzać
Narodowi Polskiemu potężnego dobra wspólnego w duchu Ewangelii Jezusa i Nauki
Jego Kościoła, których owocem jest "szczęście… tylu nieszczęśliwych" (św.
Maksymilian).
*******************
Budował cywilizację miłości
Z o. Janem Marią Szewkiem OFMConv, rzecznikiem krakowskiej prowincji
franciszkanów, rozmawia Małgorzata Bochenek
Czy św. Maksymiliana Marię Kolbego możemy nazywać człowiekiem nowej
ewangelizacji?
– Niewątpliwie. W głoszeniu Ewangelii, Chrystusa wykorzystywał
najnowocześniejsze techniki. Chciał docierać w jak najkrótszym możliwie czasie
do masowego odbiorcy. Miał na uwadze fakt, że w konkretnej świątyni gromadzi się
określona liczba osób, a przez media można dotrzeć do setek tysięcy. Dodatkowo
doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że poprzez środki społecznego przekazu,
choć wówczas nie tak popularne jak dziś, można ewangelizować ludzi pozostających
na obrzeżach Kościoła czy znajdujących się całkowicie poza nim. W świątyniach
gromadzą się ludzie wierzący potrzebujący formacji, poprzez media można
podejmować dzieło ewangelizacji w nowym wymiarze, to była jego niezwykła
intuicja.
Co dzisiaj chce nam przekazać męczennik z Auschwitz?
– Przypomina nam, o czym tak często zapominamy, o bezinteresownej miłości.
Ofiarna miłość wobec Boga, człowieka przejawiała się na różnych etapach jego
życia. Zakładając Rycerstwo Niepokalanej, podjął walkę o człowieka, o jego
zbawienie, o dusze ludzkie.
W tym wszystkim widać było jego ewangeliczne myślenie, troskę o zbawienie
drugiego człowieka. Szukał. Poszedł za Bożym natchnieniem, wykorzystał media do
ewangelizacji, do budowania cywilizacji miłości.
Kierując się Bożą intuicją, umiał patrzeć w przyszłość…
– To świadczyło o jego wielkiej mądrości, szerokich horyzontach, odwadze,
miłości do Boga. Wszystko robił na chwałę Bożą, dla zbawienia dusz. Nie czerpał
żadnych korzyści z zarządzanego przez siebie potencjału ludzkiego i
materialnego. Żył bardzo skromnie, podobnie wszyscy jego współbracia, a do
głoszenia Ewangelii wykorzystywał najnowocześniejsze techniki. Poprzez pokorę,
ubóstwo stawał się autentycznym świadkiem Chrystusa. Śmierć w KL Auschwitz była
konsekwencją jego całego życia.
Dziękuję za rozmowę
