Trzej Królowie na ulicach naszych miast
Uroczyste pochody Trzech Króli odbędą się dzisiaj, w uroczystość
Objawienia Pańskiego, na ulicach kilku polskich miast. Ta nowa forma świętowania
ma nie tylko przypominać o tym święcie, ale także promować rodzinne spędzanie
czasu, wspólne kolędowanie i zachęcać, zwłaszcza najmłodszych, do poznawania
biblijnych historii.
Już po raz drugi pochód Trzech Króli odbędzie się także w Tarnowie. – Cel
organizacji takich orszaków jest bardzo jasny – wizualne przedstawienie scen
zawartych w Ewangelii, przybliżenie ich, zachęta do przeżywania tego święta –
wyjaśnia o. Zenon Burdak OFM, organizator marszu. Zwraca jednocześnie uwagę, że
ważnym aspektem takiego wydarzenia jest także świadectwo. – Tak jak w przypadku
procesji, np. na Boże Ciało, tak i tutaj przychodzą różni ludzie, niekoniecznie
wierzący, by zobaczyć, co się dzieje. Dlatego tak ważne jest dziś dawanie
świadectwa swojej wiary, pokazywanie, że nie jest ona sprawą prywatną –
podkreśla o. Burdak. Taki pochód – dodaje franciszkanin – to też wyjście do
społeczności lokalnej. W zeszłym roku w uczestniczyło nim kilka tysięcy osób,
organizator ma więc nadzieję, że skoro w tym roku jest to dzień wolny od pracy,
to być może weźmie w nim udział jeszcze więcej osób. Pochód rozpocznie się
uroczystą Mszą św. w kościele Księży Misjonarzy o godz. 12.30. Następnie
mieszkańcy miasta będą podążać za królami jadącymi na wielbłądach ul. Krakowską,
Targową i Bernardyńską do żywej szopki. Na ul. Krakowskiej odegrana zostanie
scena spotkania władców z Herodem. Królowie, którzy dotrą do żywej szopki przy
klasztorze Ojców Bernardynów, oddadzą pokłon Dzieciątku Jezus. Trzej Królowie
przejdą też ulicami innych miast. W Warszawie uczestnicy tego wydarzenia
zgromadzą się w samo południe na placu Zamkowym, a orszak przejdzie na plac
Piłsudskiego. We Wrocławiu kolędowy korowód uformuje się o godz. 11.00 przed
katedrą, a w Poznaniu o godz. 12.00 na placu Wolności. W Krakowie świąteczny
orszak zostanie zainaugurowany Mszą św. sprawowaną o godz. 10.00 na Wawelu. W
Gdańsku uroczystości rozpoczną się nieco wcześniej – o godz. 10.30 przed szkołą
Fregata; zakończy je Msza św. w oliwskiej katedrze. W Szczecinie świąteczny
orszak wyruszy o godz. 12.00 spod dziedzińca Zamku Książąt Pomorskich do szopki
przed katedrą św. Jakuba. Także w Koszalinie odbędzie się podobny pochód z
tamtejszej katedry. Rozpocznie się on Mszą Świętą o godz. 13.00.
Maria Popielewicz
********************************
Polacy chcą tego święta
Z Jerzym Kropiwnickim, autorem obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej
przywrócenia dnia wolnego od pracy w uroczystość Objawienia Pańskiego, rozmawia
Małgorzata Pabis
Co sprawiło, że postanowił Pan walczyć o przywrócenie uroczystości
Objawienia Pańskiego jako dnia wolnego od pracy?
– Gdy byłem uczniem szkoły podstawowej, to święto miało swoje miejsce w
kalendarzu narodowym. Pamiętałem atmosferę tamtego czasu – okadzanie mieszkań,
znaczenie ich pierwszymi literami imion Trzech Króli, pamiętam też kolędników
chodzących po domach. Kiedy to święto zostało zniesione, trochę to wszystko się
zagubiło, a w moim sercu zrodziła się tęsknota za tamtym pięknym czasem.
Zacząłem czytać, zdobywać wiedzę na temat uroczystości Objawienia Pańskiego i
dowiedziałem się, że jest to najstarsze święto związane z Bożym Narodzeniem. Ono
potwierdza niejako ogólnoświatową misję Jezusa Chrystusa. Uważałem, że
zniesienie tego święta i utrzymywanie go poza kalendarzem państwowym to
represja, która pozostała nam po czasach PRL.
Droga do ostatecznego pokonania tej wymierzonej w chrześcijan represji nie
była jednak łatwa…
– Jakieś siedem lat temu zainicjowałem różne starania, aby przywrócić to
święto. Podjęliśmy inicjatywę społeczną – opracowaliśmy odpowiedni projekt, pod
którym podpisało się ponad 700 tys. osób. Trzy lata temu złożyliśmy go w Sejmie.
Niestety, posłowie odrzucili go już w pierwszym czytaniu. Po kilku miesiącach
rozpoczęliśmy nową akcję, ale tym razem zebraliśmy ponad milion podpisów. To
pokazało, że Polacy chcą tego święta. Ponad rok temu zawieźliśmy nasz projekt do
Sejmu, ale posłowie po raz drugi odrzucili go w pierwszym czytaniu. Widzieliśmy
jednak, że na posłów coraz silniej oddziałuje fakt, że – według rzetelnych badań
– ponad 60 proc. społeczeństwa chce przywrócenia tego święta do państwowego
kalendarza. Już wtedy w klubach, które głosowały przeciw projektowi, z
największym trudem utrzymano dyscyplinę, tłumacząc, że do projektu powróci się
niebawem. Zapowiedzieliśmy wtedy, że wrócimy, ale z dwoma milionami podpisów. To
chyba przemówiło do posłów i w końcu się udało. Ci, którzy wcześniej głosowali
przeciw projektowi, teraz go poparli. Od tego roku uroczystość Trzech Króli jest
dniem wolnym od pracy. Tym samym zostało zlikwidowana jedna z represji PRL, a my
wróciliśmy do ponadtysiącletniej tradycji.
Dziękuję za rozmowę.
