Potrzeba wspólnego działania
Z ks. Szymonem Muchą, redaktorem naczelnym miesięcznika "Różaniec",
kustoszem sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca Świętego w
Wysokim Kole, rozmawia Małgorzata Pabis
W listopadzie odbyło się pierwsze ogólnopolskie spotkanie diecezjalnych
moderatorów Żywego Różańca. Czy są już jakieś owoce?
– W ostatnich dniach nasza delegacja, tj. przedstawiciel wydawnictwa Sióstr
Loretanek, przedstawiciel miesięcznika "Różaniec", księża z Papieskich Dzieł
Misyjnych oraz o. Stanisław, dominikanin, udała się na spotkanie z ks. abp.
Józefem Michalikiem. Rozmawialiśmy o powołaniu Krajowej Rady Żywego Różańca,
która koordynowałaby działania róż różańcowych w poszczególnych diecezjach i
parafiach. Przewodniczący Episkopatu Polski przyjął nas życzliwie, wysłuchał i
polecił, byśmy wyłonili odpowiednią osobę, która z ramienia Episkopatu mogłaby
tym dziełem pokierować. Jesteśmy więc w trakcie przygotowań. Na marzec
zaplanowaliśmy kolejne spotkanie moderatorów. Zobaczymy więc, jak dalej się
wszystko potoczy.
Podczas listopadowego spotkania była mowa o liście, który miał trafić do
Komisji Episkopatu Polski…
z- Rzeczywiście, na ręce przewodniczącego KEP złożyliśmy taki list. Prosimy w
nim o patronat nad naszą inicjatywą. Wiemy, że tą sprawą zajmie się na swoim
posiedzeniu Episkopat Polski. Czas pokaże, kiedy się to stanie.
Co należałoby do zadań Krajowej Rady Żywego Różańca?
– Krajowa Rada Żywego Różańca w pierwszym rzędzie powinna pracować nad
stworzeniem ogólnokrajowego statutu róż różańcowych. Niektóre diecezje mają
własny statut – np. w diecezji radomskiej już od 10 lat istnieje taki dokument
dotyczący Rodziny Różańcowej. Nie ma jednak statutu dla całej Polski. Poza tym
szacuje się, że w parafialnych kołach różańcowych zaangażowanych jest ok. 1,5
mln Polaków. Istnieje więc konieczność koordynacji wszelkich działań. Dotychczas
duszpasterstwo to żyje swoim życiem w parafiach i diecezjach. Krajowa Rada
mogłaby opracowywać materiały formacyjne i docierać do tych, którzy każdego dnia
odmawiają Różaniec. Do tej pory nie ma takiego "kręgosłupa", jednostki, która
kierowałaby Żywym Różańcem. Gdyby powstała Krajowa Rada, funkcjonowanie róż
różańcowych mogłoby się zmienić na plus.
Podczas spotkania zaproponowano przeprowadzenie ankiety dotyczącej
funkcjonowania wspólnot różańcowych w poszczególnych diecezjach. Jakie są jej
rezultaty?
– Nie mamy jeszcze wszystkich ankiet zwrotnych, ale już te pierwsze pokazują,
że Żywy Różaniec jest bardzo istotną częścią działania duszpasterskiego w
Kościele. W większości parafii takie grupy istnieją. W niektórych są one nawet
bardzo dobrze zorganizowane, włączają się w różne formy apostolstwa. Są róże,
gdzie istnieje formacja, ale to nie jest reguła. Nie wszędzie znany jest
miesięcznik "Różaniec" czy "Misje dzisiaj" – czasopisma, które mogą pomagać
członkom Żywego Różańca w rozwoju. Nie wszędzie znane są Papieskie Intencje
Misyjne. Widzimy potrzebę wspólnego działania na forum całej Polski i pierwsze
kroki do skoordynowania Żywego Różańca mamy za sobą. Teraz będziemy to
kontynuować.
Dziękuję za rozmowę.
