PE nie chce debaty w sprawie śledztwa smoleńskiego
W Parlamencie Europejskim nie będzie debaty na temat śledztwa
smoleńskiego. Wniosek przewodniczącego parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia
przyczyn katastrofy smoleńskiej posła Antoniego Macierewicza przepadł już na
szczeblu sekretarzy generalnych grup politycznych.
Sekretarze generalni grup politycznych odrzucili wniosek posła Antoniego
Macierewicza na wczorajszym porannym posiedzeniu, które poprzedziło właściwą
Konferencję Przewodniczących grup politycznych. Przewodniczący grup tworzą
główne ciało polityczne Parlamentu Europejskiego, decydujące o programie sesji
plenarnych. Dlatego też – jak powiedzieli PAP informatorzy uczestniczący w
posiedzeniu – po decyzji sekretarzy generalnych poseł Michał Kamiński w ogóle
nie zgłosił formalnego wniosku na posiedzeniu Konferencji Przewodniczących. –
Ponieważ i tak by przegrał, to politycznie właściwa decyzja, bo nie ma
demonstracji porażki. Większość szefów grup tak robi, kiedy wie, że przegra –
powiedział informator PAP.
Propozycja debaty plenarnej na temat śledztwa w sprawie katastrofy z 10 kwietnia
pojawiła się po wtorkowym wysłuchaniu publicznym (tzw. public hearing)
poświęconym śledztwu smoleńskiemu, które zorganizowali w Brukseli europosłowie
Prawa i Sprawiedliwości z Tomaszem Porębą i prof. Ryszardem Legutką na czele. W
wysłuchaniu tym wzięły udział m.in. rodziny ofiar katastrofy, członkowie
Stowarzyszenia Katyń 2010, a także szef zespołu parlamentarnego ds. wyjaśnienia
przyczyn katastrofy Antoni Macierewicz. Uczestnicy wysłuchania opowiadali o
prowadzonym śledztwie, wskazując na liczne jego uchybienia, w tym na niszczenie
dowodów, matactwa, kłamstwa i liczne nierzetelności. Na tej podstawie domagali
się powołania międzynarodowej komisji, która miałaby zbadać katastrofę.
Konferencję Przewodniczących tworzą szefowie siedmiu grup politycznych:
chadeckiej, socjaldemokratycznej, liberalnej, Zielonych, EKR, komunistycznej i
eurosceptycznej, oraz przewodniczący PE Jerzy Buzek.
Marta Ziarnik
