Kościół szkołą komunii
Z ks. abp. Stanisławem Gądeckim, metropolitą poznańskim, przewodniczącym
Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski, rozmawia Małgorzata
Bochenek
"Kościół domem i szkołą komunii" to hasło rozpoczynającego się właśnie w
Polsce nowego trzyletniego programu duszpasterskiego. Czy jego realizacja może
przyczynić się w jakimś stopniu do zażegnania prowadzonej w naszej Ojczyźnie z
coraz większą zaciętością kampanii przeciwko Kościołowi i symbolom religijnym?
– Nie powinniśmy żywić złudzeń co do tego, że kiedykolwiek zażegnane zostaną
kampanie przeciwko Kościołowi, pasterzom, symbolom religijnym. One są i będą
stałym towarzyszem Kościoła, ponieważ Chrystusowi i Kościołowi – przed
zmartwychwstaniem – nieuchronnie musi towarzyszyć krzyż. Krzyż jest bowiem tym
momentem, w którym dopełnia się życie Jezusa, w którym Jego wierność Ojcu
zostaje zweryfikowana w najbardziej radykalny z możliwych sposobów. Krzyż jest
momentem, w którym jest również weryfikowana wierność chrześcijanina.
Sługa Boży Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej "Novo millennio ineunte"
napisał: "Czynić Kościół domem i szkołą komunii – oto wielkie wyzwanie, jakie
czeka nas w rozpoczynającym się tysiącleciu, jeśli chcemy pozostać wierni Bożemu
zamysłowi, a jednocześnie odpowiedzieć na najgłębsze oczekiwania świata" (NMI
43). Ojciec Święty zwracał uwagę, że – wymagająca zdecydowanego podjęcia i
planowania na płaszczyźnie Kościoła powszechnego i Kościołów partykularnych –
sprawa aktualizacji kościelnej komunii jest "ucieleśnieniem i objawieniem samej
istoty tajemnicy Kościoła" (NMI 42).
Kościół w Polsce pragnie podjąć to zadanie. Konferencja Episkopatu zdecydowała,
że zajmiemy się tym tematem przez trzy najbliższe lata. Chcemy na nowo
przypomnieć sobie główne przesłanie Soboru Watykańskiego II, którego zasadniczą
myślą jest eklezjologia komunii (communio). "Podstawowy sens słowa 'communio’
odnosi się do zjednoczenia z Bogiem przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym. To
zjednoczenie dokonuje się w Słowie Bożym i sakramentach" (Lumen gentium, 11).
Chcemy jako Kościół pogłębiać naszą komunię z Bogiem i na tym doświadczeniu
łaski budować relacje międzyludzkie. Jeśli duchowe korzenie człowieka
autentycznie wyrastają z Boga, to owoce ludzkiej egzystencji niechybnie muszą
być apostolskie.
Obecny rok przeżywany będzie pod hasłem "W komunii z Bogiem". Jaki wpływ na
nasze życie może mieć realizacja proponowanych projektów duszpasterskich?
– W ostatnich latach zamieszczaliśmy w Ogólnopolskim Programie Duszpasterskim
projekty duszpasterskie, zachęcając kapłanów do podejmowania ich w parafiach, by
uczyć się pewnej strategii planowania pastoralnego. Chodzi o to, by
duszpasterstwo nie było sumą akcji podejmowanych w ciągu roku liturgicznego, ale
przemodloną i dobrze przygotowaną służbą na rzecz budowania Królestwa Bożego w
warunkach, w jakich żyjemy.
Projekty duszpasterskie nowego Programu skierowane są do trzech podstawowych
środowisk wiary – do rodziny, parafii i diecezji. Jest to propozycja, którą
trzeba przeanalizować, by wybrać to, co dla danej wspólnoty najwłaściwsze. Być
może nie są one lekarstwem na wszystkie problemy, ale mogą posłużyć ożywieniu
komunii człowieka z Bogiem.
Z woli Ojca Świętego tegoroczny Adwent będzie czasem szczególnej modlitwy w
intencji dziecka poczętego…
– Kościół w Polsce podejmuje to wezwanie Ojca Świętego, by uczynić Adwent czasem
szczególnej modlitwy w intencji obrony życia poczętego. Zarówno ten okres roku
liturgicznego, jak i następujący po nim czas Narodzenia Pańskiego w naturalny
sposób zwracają naszą uwagę na życie, które jest wspaniałym, świętym darem Boga.
Ojciec Święty przypomina nam, że zawsze należy wspierać ochronę życia od jego
poczęcia po naturalny koniec i poszanowanie godności każdej istoty ludzkiej.
Nawet gdyby trzeba było iść pod prąd obecnych nurtów, wymogi te stanowią wspólne
dziedzictwo powszechnej moralności i podstawę demokratycznego współżycia. Ufam,
że gorliwa modlitwa umocni budowanie wokół nas cywilizacji życia i miłości.
"Bądźmy świadkami Miłości" – te słowa były w centrum kończącego się roku
liturgicznego. Okazji do praktycznej realizacji tego hasła było wiele, choćby
poprzez solidarność z powodzianami.
– W tym haśle zakończonego roku duszpasterskiego słowo Miłość pisaliśmy celowo
dużą literą, aby podkreślić, że mamy być świadkami Boga, który jest Miłością.
Każdy dzień daje wrażliwemu na Boga i bliźnich człowiekowi bardzo wiele okazji
świadczenia o Miłości. Kataklizmy, jakie przeżyła Polska w kończącym się roku,
stały się okazją do solidarnego wsparcia tych, którzy ucierpieli. Nie
zapominajmy jednak, że nie możemy stabilnie świadczyć o Miłości, jeśli najpierw
nie otworzymy się na Boga, który jest podstawą wszelkiej wytrwałości. Powołaniem
chrześcijanina jest być solą ziemi i światłem świata zawsze i wszędzie, a nie
tylko wtedy, gdy nadchodzi wielka woda.
Dziękuję za rozmowę.
