Krzyża nie damy usunąć

Polska wyrosła na krzyżu i jest on nieodłącznym elementem określającym
naszą tożsamość. Jest obecny nie tylko w świątyniach, ale też na ulicach, w
mieszkaniach i w ludzkich sercach. Dlatego, odpowiadając na coraz śmielsze ataki
na krzyż, postanowiono podkreślić jego siłę i piękno w 4-tomowym opracowaniu
"Krzyż Polski".

Przygotowanie albumu dokumentującego piękno, siłę i bogactwo krzyża w Polsce
jest odpowiedzią na coraz bardziej bezpardonowe i podstępne ataki na Kościół,
ludzi wierzących i krzyż w szczególności. – Już od dłuższego czasu rodziła się w
nas potrzeba jakiejś odpowiedzi na te niepokojące wydarzenia. Pierwszą z nich
był album "Europa krzyżem bogata" – wyjaśnia Leszek Sosnowski, dyrektor
wydawnictwa Biały Kruk. Kolejnym krokiem są cztery tomy obrazujące potęgę i
różnorodność krzyża w Polsce, jego bogatą tradycję, aktualność i moc budzenia
wyobraźni artystów oraz rozwijania wiary w człowieku. – Jeżeli uświadomimy
sobie, że nasz kraj na tym krzyżu stoi, że jest on w każdym miejscu: na ulicach,
w mieszkaniach, w świątyniach i w sercach ludzi, to musimy się zastanowić, co
będzie, jeżeli tego krzyża zabraknie. Co będzie z nami jako krajem i co będzie z
każdym z nas? Kim będziemy? – dodaje Sosnowski. Początkowo wydawca planował
opracowanie tylko jednego albumu, jednak liczba zebranych fotografii przyczyniła
się do tego, że końcowe dzieło liczy cztery części. Pierwsze dwa tomy "Przybytek
Pański" dokumentują krzyże w polskich świątyniach i kaplicach. Kolejna część
"Krajobraz i sacrum" ukazuje krzyż obecny w przestrzeni publicznej. Serię
wieńczy "Patriotyzm i męczeństwo", gdzie krzyż ukazany jest m.in. jako świadek
postaw Polaków na przestrzeni lat – czy to w okresie powstań, czy też drogi
przez Golgotę Wschodu. Jak zaznaczył Adam Bujak, autor fotografii, zbieranie
zdjęć było wielką pielgrzymką po Polsce: od Giewontu po Hel. Albumy wzbogacone
są tekstami ks. kard. prof. Stanisława Nagyego, prof. Krzysztofa Ożoga, ks.
prof. Waldemara Chrostowskiego oraz prof. Andrzeja Nowaka. Kolejne tomy będą
ukazywać się mniej więcej w miesięcznych odstępach.

Marcin Austyn

drukuj