Aż do przelania krwi

Z ks. prof. dr. hab. Piotrem Niteckim z Papieskiego Wydziału Teologicznego
we Wrocławiu na temat godności kardynalskiej rozmawia Małgorzata Bochenek

Jaką rolę w Kościele pełnią kardynałowie, co należy do ich zadań i
obowiązków?

– Od początku istnienia Kościoła biskupi zwykle mieli przy sobie grono
najbliższych doradców i współpracowników, których spadkobiercami były późniejsze
kapituły i diecezjalne rady duszpasterskie. Podobnie było i w Rzymie, gdzie
kolejnych Papieży w ich posłudze Kościołowi wspierało grono duchownych,
zwłaszcza na zwoływanych regularnie konsystorzach. Z czasem, od końca XVI w.,
ich funkcje pełniła Kuria Rzymska. Dziś, mimo że wiele z ich dawnych zadań
przejął na przykład Synod Biskupów, kardynałowie – jako spadkobiercy
historycznych doświadczeń, jako najbliżsi współpracownicy Ojca Świętego – stoją
na czele i są członkami kongregacji watykańskich. Celem Kolegium Kardynalskiego
od samego początku jest pełnienie funkcji doradczych wspierających Papieża w
jego posłudze wobec całego Kościoła oraz realizacja jego postanowień w
praktycznej działalności. Przede wszystkim zaś tylko oni mają – do ukończenia
80. roku życia – prawo i przywilej wyboru nowego Papieża.

Bardzo ważną rolę kardynałowie odgrywają także w Kościołach lokalnych…
– Początkowo kardynałowie stanowiący przyboczną papieską radę należeli wyłącznie
do duchowieństwa rzymskiego. W miarę rozszerzania się Kościoła na inne kraje
godność kardynalską zaczęli otrzymywać także duchowni spoza Rzymu, choć wszyscy
oni dla podkreślenia osobistych związków ze stolicą chrześcijaństwa posiadają w
Wiecznym Mieście swoje świątynie tytularne. Godność kardynalska stanowi
największe – poza papieskim – wyróżnienie w Kościele. Jest to wyróżnienie osoby,
ale także narodu i Kościoła lokalnego, do którego nominat należy. Nie mają oni
wprawdzie jurysdykcji kościelnej wynikającej z tej nominacji, mają jednak
przywilej pierwszeństwa przed wszystkimi patriarchami, prymasami i
arcybiskupami. Polska, która weszła do grona państw chrześcijańskich w okresie,
gdy godność kardynalska była rzadko jeszcze przyznawana osobom spoza Rzymu, a
potem z powodów politycznych nie zawsze była u nas właściwie ceniona, do
odzyskania niepodległości w 1918 roku nie miała wielu purpuratów. Dopiero
później w Kolegium Kardynalskim było i jest coraz więcej Polaków.

Co wpływa na decyzję Papieża o podniesieniu konkretnego biskupa do godności
kardynalskiej?

– Motywy nominacji papieskich są różne. Przede wszystkim są to ludzie, którzy
sprawdzili się już w swojej służbie Kościołowi. Można by tu wymienić kilka grup
nominatów. Kardynałami zostają tradycyjnie arcybiskupi stojący na czele
kongregacji rzymskich, którzy nie posiadali wcześniej tej godności.
Najliczniejszą grupą są zwykle arcybiskupi najważniejszych metropolii na całym
świecie, najczęściej stolic różnych państw, ale także i tradycyjnych biskupstw,
gdzie w przeszłości rezydowali już kardynałowie. Oczywiście, tego typu biskupstw
jest zwykle więcej niż praktycznych możliwości nominowania. Kolegium
Kardynalskie może bowiem liczyć tylko 120 elektorów, a więc tych kardynałów,
którzy mają prawo wyboru Papieża. Ostatnio Papieże włączają także do Kolegium
Kardynalskiego, by uhonorować ich osobiste zasługi, niektórych wybitnych
teologów i biskupów bez prawa ich udziału w konklawe ze względu na osiągnięty
przez nich wiek.

O czym przypominają insygnia kardynalskie, na co wskazuje czerwień stroju?
– Godność kardynalska nie wiąże się z jakimiś specyficznymi insygniami. W
przeszłości były to charakterystyczne kapelusze kardynalskie, uroczyste płaszcze
oraz inne elementy stroju, a także przysługujący kardynałom do dzisiaj tytuł
"eminencji". Zasadniczą natomiast oznaką tej wysokiej godności jest purpurowy
kolor szat przysługujących kardynałom. Jest on symbolem bezwzględnej wierności
Kościołowi i Ojcu Świętemu aż do przelania krwi.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj