Zwyciężajmy przez modlitwę
Z dr. inż. Antonim Ziębą, prezesem Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia
Człowieka, rozmawia Małgorzata Pabis
Dzisiaj mija 30 lat od rozpoczęcia w Polsce Krucjaty Modlitwy w Obronie
Poczętych Dzieci. Jakie były jej początki?
– Gdy w Polsce w roku 1980, w warunkach kryzysu i ciemnej nocy komunizmu,
postawiliśmy sobie za cel zniesienie ustawy aborcyjnej, po ludzku wydawało się
to niemożliwe, ale ufaliśmy w dobroć i wszechmoc Boga. Obowiązujący reżim
propagował zabijanie dzieci poczętych i uniemożliwiał jakąkolwiek społeczną
dyskusję na ten temat poprzez cenzurę w mediach, poprzez zakaz wydawania
jakichkolwiek materiałów w obronie życia. Pamiętam, gdy nielegalne było
zrobienie więcej niż 10 kserokopii jakiegokolwiek druku bez zatwierdzenia go
wcześniej w odpowiednim komunistycznym urzędzie. Nie mogłem wykonać zwykłej
nawet pieczątki z ewangelicznym cytatem bez odpowiedniego zezwolenia! W takich
to warunkach garstka katolików świeckich współpracujących z Papieską Akademią
Teologiczną w Krakowie (z tamtejszym Instytutem Rodziny kierowanym przez dr
Wandę Półtawską – członka Papieskiej Rady ds. Rodziny i prelegenta naszego
Kongresu) oraz Kurią Metropolitalną w Krakowie postanowiła zacząć realizować
swój cel właśnie od modlitwy.
Rok wcześniej – w 1979 r. – Polskę odwiedził Jan Paweł II…
– W czasie tej pielgrzymki padły słowa, które dla mnie osobiście są jednymi z
najważniejszych, jakie słyszałem w życiu. W Nowym Targu Ojciec Święty
wypowiedział zdanie, które zainspirowało nas do utworzenia Krucjaty: "I życzę, i
modlę się o to stale, ażeby rodzina polska dawała życie, żeby była wierna
świętemu prawu życia". Uświadommy sobie, jak bardzo tragiczne były to czasy. Rok
1980 to oficjalnie 138 000 aborcji rocznie. Mamy jednak potwierdzone badaniami
naukowymi rzetelne szacunki o 600 000 aborcji notowanych wówczas rocznie w
Polsce.
Jakie zatem były cele Krucjaty?
– Tragiczne liczby szokowały, mobilizowały do działania. Najbardziej jednak
martwiła nas wtedy siła propagandy komunistycznej, przez którą świadomość
społeczna odnośnie do zła aborcji była bardzo niska. Dlatego za pierwszy cel
Krucjaty przyjęliśmy modlitwę o "przebudzenie świadomości społecznej odnośnie do
problemu zabijania nienarodzonych dzieci i uczulenie społeczeństwa na wartość
życia i odpowiedzialność za każde poczęte życie ludzkie". Dopiero jako drugi cel
postawiliśmy sobie: "modlitwę w intencji doprowadzenia do anulowania ustawy z 27
kwietnia 1956 roku o tzw. przerywaniu ciąży i uznania prawa do życia każdego
poczętego dziecka". Ustawy, która spowodowała śmierć ponad 20 milionów polskich
dzieci.
Ile osób włączyło się w tę modlitwę?
– W pierwszym okresie najbardziej intensywnej trzymiesięcznej modlitwy o ten cel
modliło się około tysiąca osób z całej Polski. Ci ludzie przez trzy miesiące
codziennie uczestniczyli w pełny sposób, z przyjęciem Komunii św., w Eucharystii
w intencjach Krucjaty. Wspomagały ich kolejne dwa tysiące ludzi, którzy z powodu
choroby lub podeszłego wieku nie mogli uczestniczyć codziennie we Mszy św.,
ofiarowując swe cierpienie w intencji obrony życia.
Po tych trzech miesiącach intensywnego modlitewnego zrywu opracowaliśmy
modlitewny program Krucjaty, zgodnie z którym uczestnik zobowiązywał się przez
cały rok: codziennie modlić się w intencji obrony życia, raz w miesiącu w dzień
powszedni uczestniczyć we Mszy św., przyjmując Komunię św. w tej intencji
(chorzy, którzy nie mogą uczestniczyć we Mszy św., winni ofiarować w tej
intencji dzień swego cierpienia). Napłynęło około 100 tysięcy zgłoszeń
uczestnictwa z całego kraju. Jednocześnie wielu członków Krucjaty prowadziło
działalność pro-life za pomocą takich metod, jakie były wtedy dostępne.
Głosiliśmy prelekcje w czasie Mszy Świętych w kościołach. Tam też
organizowaliśmy wystawy z często przemyconymi z Zachodu zdjęciami poczętych
dzieci. W salkach katechetycznych głosiliśmy prelekcje i pokazywaliśmy filmy
pro-life.
Jakie były efekty tej modlitwy?
– Wielkie. Pan Bóg szczególnie błogosławił w tym dziele. To, co jest głównym
polskim sukcesem, to nie tyle nawet ustawa znacznie zwiększająca ochronę życia,
która – podkreślmy – jest ważna, ale zmiana świadomości społecznej. Ta prawda
jest widoczna w spadku liczby aborcji jeszcze przed wprowadzeniem jej ustawowego
zakazu. Kolejność tego procesu była taka – zmiana świadomości i społecznej, i
polityków, potem dopiero ustawa z 1993 roku. W roku poprzedzającym jej
uchwalenie mieliśmy zarejestrowanych 11 640 aborcji – prawie dwunastokrotnie
mniejszą liczbę niż ta z roku 1980!
Jak dziś wygląda kwestia obrony życia w Polsce?
– Nie mamy w Polsce stabilnej sytuacji. O tym, że obecna ustawa (i tak przecież
niedoskonała, bo w trzech przypadkach dopuszczająca zabijanie dzieci poczętych)
jest zagrożona, świadczą choćby kolejne groźby nie tylko postkomunistycznych
polityków, którzy żądają liberalizacji aborcji.
Co obejmuje obecny program działania Krucjaty?
– Po pierwsze: prowadzimy modlitwę dziękczynną za wielkie dobro, które już się
wydarzyło. Dziękujemy Panu Bogu i Matce Bożej za nadzwyczajne łaski otrzymane w
budowaniu cywilizacji życia. Mamy też dwa cele błagalne: o dalszy wzrost
szacunku wobec życia człowieka poczętego, chorego, w podeszłym wieku oraz o
wprowadzenie precyzyjnego zapisu ochrony życia każdego człowieka od poczęcia do
naturalnej śmierci do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Dziękuję za rozmowę.
Dzisiaj o godz. 18.00 w kościele Sióstr Felicjanek (ul. Smoleńsk 6) w Krakowie
zostanie odprawiona Msza św. dziękczynna za dzieło Krucjaty Modlitwy w Obronie
Poczętych Dzieci. Eucharystii przewodniczyć będzie ks. infułat Władysław
Gasidło, a homilię wygłosi ks. Edward Staniek.
