Prawda Eriki Steinbach
Być może lepiej będzie można zrozumieć brutalne ataki na Polskę poprzez
kłamliwe i obraźliwe wypowiedzi w wykonaniu Eriki Steinbach, jeżeli przeczyta
się hasło przewodnie tegorocznego Tag der Heimat, czyli Dnia Wypędzonych, które
przy wypowiedzianych kilkanaście godzin wcześniej słowach szefowej BdV brzmi jak
ironia: "Poprzez prawdę do zbliżenia".
Dziś w Berlinie odbędzie się wielkie święto niemieckich "wypędzonych" – Tag der
Heimat, które rokrocznie cieszy się dużym uznaniem w całych Niemczech
(transmitowane przez wiele stacji telewizyjnych). Tym razem głównym gościem
berlińskiej imprezy będzie premier Bawarii i szef CSU Horst Seehofer. Jak
informuje w specjalnym oświadczeniu sekretarz generalny Związku Wypędzonych
Michaela Hriberski, podczas tegorocznego Tag der Heimat oprócz przemówienia
Horsta Seehofera zostanie wręczona plakietka wypędzonych, którą otrzyma Klaus
Johannes – burmistrz rumuńskiego miasta Hermennstadt (dzisiaj Sibiu). Hriberski
podkreśla, że bawarski premier jest wielkim przyjacielem niemieckich
wypędzonych, który zawsze wykazywał zainteresowanie nimi. – Horst Seehofer
zawsze twierdził, że prawda o wypędzonych nie może pozostać w ukryciu, a
europejscy sąsiedzi tylko wtedy będą żyli w zgodzie i spokoju, gdy ich wspólna
historia będzie oparta na prawdzie i sprawiedliwości – stwierdziła Hriberski.
Jeżeli do tego dodamy hasło przewodnie tegorocznego dnia "wypędzonych", które
brzmi "Poprzez prawdę do zbliżenia" (Durch Warheit zum Miteinander), to wtedy
być może łatwiej zrozumiemy słowa Eriki Steinbach, która kilkakrotnie
powtórzyła, że Polska mobilizowała się do wojny już w marcu 1939 roku i tej
prawdy – zdaniem pani Steinbach – nie da się zmienić. Być może sugestie szefowej
BdV, że to Polska pierwsza szykowała się do wojny z Niemcami, są pierwszymi
sygnałami na fakt coraz głośniejszej już nie relatywizowania, ale wręcz
fałszowania historii.
Erika Steinbach już od dawna przestała być nikomu (oprócz Polaków) nieznaną
osobą w Niemczech. Coraz częściej jest pokazywana w niemieckich mediach, a jej
sugestie o tym, że to Polska jest współodpowiedzialna za drugą wojnę światową,
usłyszał w głównych dziennikach cały kraj. Obecność na imprezach organizowanych
przez szefową BdV najważniejszych polityków z kanclerzami, prezydentami i
premierami włącznie świadczy o jej ogromnym znaczeniu. Tym razem na uroczystości
Tag der Heimat będzie premier Bawarii Horst Seehofer. Cała bawarska CSU od lat
stoi murem za Steinbach. To właśnie Seehofer twierdził, że Erika Steinbach musi
zasiąść w radzie fundacji i Unia Chrześcijańsko-Społeczna nie spocznie, póki
życzenie to nie zostanie spełnione. Premier Bawarii od początku zdecydowanie
popiera niemieckich wypędzonych i zawsze mówi wprost, że zrobi wszystko, aby
prawda o wypędzeniach była widoczna.
Należy przypomnieć, że niemieccy chadecy w najnowszym programie wyborczym "Mamy
siłę – razem dla naszego kraju", w części dotyczącej odpowiedzialności przed
historią i wartościami, umieścili zapis dotyczący niemieckich "wypędzonych". W
programie tym czytamy m.in.: "(…) CDU i CSU w dalszym ciągu jest zdania, że
Związek Wypędzonych ma prawo do samodzielnej decyzji o umieszczeniu swojego
przedstawiciela w radzie fundacji. (…) Chadecy będą wspierać działania
organizacji wypędzonych. (…) Nadal jest ważne prawo do ojczyzny. Wypędzenia
każdego rodzaju muszą zostać potępione, a prawa wypędzonych uznane (…)". Teraz
należy poczekać, co powie podczas swojego przemówienia na Tag der Heimat w
Berlinie Horst Seehofer, czy także zakwestionuje fakty historyczne, czy poruszy
inną prawdę o biednym losie "niewinnych Niemców".
Waldemar Maszewski, Hamburg
