Miednoje 1940 – Smoleńsk 2010 – symboliczny związek

Na Polskim Cmentarzu Wojskowym w Miednoje odbyły się wczoraj uroczystości
upamiętniające 10. rocznicę otwarcia tej nekropolii. W obchodach uczestniczyło
około 400 osób, w tym rodziny pochowanych tam ofiar. Do Miednoje przybyli także
przedstawiciele polskich władz.

Obchody 10. rocznicy otwarcia Polskiego Cmentarza Wojskowego w Miednoje
rozpoczęło odegranie hymnów Polski i Federacji Rosyjskiej oraz zapalenie zniczy
na grobach pomordowanych w pobliskim lesie Polaków. Otwarcia nekropolii dokonano
równo dziesięć lat temu, 2 września 2000 roku. Jest to cmentarz polskich jeńców
zamordowanych w 1940 roku przez NKWD na mocy decyzji najwyższych władz ZSRS.
Spoczywają tam szczątki ponad 6,3 tys. ofiar, w tym ok. 5 tys. policjantów, a
także funkcjonariuszy Straży Granicznej, żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza,
Żandarmerii Wojskowej, Oddziału II Sztabu Głównego WP (wywiad) i pracowników
wymiaru sprawiedliwości. Zebrani oddali hołd także poległym i pomordowanym w tym
miejscu Rosjanom, których ciała pochowano w rosyjskiej części cmentarza.
Oprócz polskiej delegacji w uroczystościach uczestniczyli także przedstawiciele
władz rosyjskich. Obecny był m.in. wicegubernator obwodu twerskiego Jurij
Cyberganow. Uroczystości związane z rocznicą odbyły się także w klasztorze w
Ostaszkowie. Ten prawosławny monastyr już w pierwszych dniach października 1939
r. przemianowany został na obóz dla polskich "wojennoplennych". To głównie
więźniów tego obozu mordowano w lasach Miednoje. Delegacje odwiedziły także to
miejsce, gdzie ich przedstawiciele złożyli wieńce i zapalili znicze pamięci.

Specjalny list do zebranych w Miednoje wystosował także prezydent Polski
Bronisław Komorowski. "Cmentarz wojenny w Miednoje jest jedną z najważniejszych
polskich nekropolii rozrzuconych po całym świecie" – napisał prezydent.
Podkreślił, że uczczenie w tym miejscu straconych w 1940 roku jest dowodem na
to, że Polacy nigdy i nigdzie nie zapomną o swojej historii, o jej momentach
tragicznych, ale i wzniosłych, o polskich dramatach i polskich zwycięstwach.
"Bohaterska postawa polskich funkcjonariuszy, którzy za swoją polskość zapłacili
najwyższą cenę, jest bowiem integralną częścią naszej narodowej tożsamości i
kształtuje naszą historyczną wrażliwość" – czytamy dalej.

Uroczystości poprzedziła Msza Święta. Celebrujący ją ks. płk Sławomir Żarski,
administrator diecezji polowej, apelował podczas homilii o pojednanie i
przebaczenie. – Przyszliśmy tu dziś, aby wobec Chrystusa zaświadczyć o naszych
głębokich duchowych związkach ze spoczywającymi tu naszymi braćmi. Przybyliśmy
tu z daleka, aby rozważając tajemnicę śmierci i zmartwychwstania naszego Pana,
ocierać nasze łzy – mówił ks. płk Żarski. – Te tragiczne wydarzenia lat wojny
stają się ziarnem, z którego wyrasta obfity plon polskiego patriotyzmu i
tożsamości, na której budowana jest nowa Ojczyzna – dodał. Duchowny nawiązał
także do katastrofy smoleńskiej, zaznaczając, że staje się ona "częścią
narodowej pamięci". – Rodzi się oczywisty i zarazem trudny do ogarnięcia
symboliczny związek między tym, co działo się 70 lat temu na tej nieludzkiej
ziemi, i tym, co stało się 10 kwietnia pod Smoleńskiem. Śmierć elity polskiego
Narodu z całą pewnością wyda owoce. Od nas jednak zależy, czy zostaną one
spożytkowane dla dobra Ojczyzny – podkreślił kapelan.

Do Miednoje przyjechali m.in. wicemarszałkowie Sejmu Marek Kuchciński i Jerzy
Wenderlich, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Zbigniew Sosnowski,
sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert i
przedstawiciele Ambasady RP w Moskwie.

Łukasz Sianożęcki

drukuj